Dragon Ball – Narodziny bohatera

Dawno, dawno temu, w odległym miejscu położonym między górami, żył spokojnie nasz bohater. Dziecko obdarzone niesamowita mocą, a przy tym jednym szczegółem wyróżniającym je spośród innych dzieci. Owa różnica w ogóle mu nie przeszkadzała i prawdopodobnie nawet nie zdawał sobie wówczas sprawy z faktu, iż nie jest to normą. Tym szczegółem był małpi ogonek.
Młody Goku wiódł spokojne życie i prawdopodobnie tak by pozostało, gdyby na jego drodze nie pojawiła się Bulma, niebieskowłosa dziewczyna, która skonstruowała smoczy radar, dzięki któremu chciała zebrać siedem legendarnych kryształowych kul. Legenda głosiła bowiem, iż ten, kto zbierze wszystkie, będzie mógł wezwać Boskiego Smoka, który spełni jego życzenie. Dziewczyna szybko zaprzyjaźnia się malcem i zabiera go w podróż pełną przygód.
Dragon Ball jest animowaną wersją mangi autorstwa Akiry Toriyamy. Powstał w 1986 roku i od razu zdobył rzeszę oddanych fanów. Mówiono wręcz o fenomenie tego dzieła, które w krótkim czasie opanowało praktycznie cały świat. Przygody Son Goku i przyjaciół z początku miały być komedią, jednak autor zdecydował się zmienić ten wizerunek. Nie zrezygnował jednak z humoru, którego nie mogło zabraknąć i tak nasz bohater, pozbawiony wcześniej możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym, ma dość oryginalne sposoby na poznawanie świata, a już szczególnie rozpoznawanie płci nowych znajomych.
Sama fabuła jest dość dynamiczna i mimo tak wielu odcinków, bo jest ich prawie 150, nie doświadczymy w niej nudy. Goku na swej drodze spotyka zróżnicowanych przeciwników, jednak każdy z nich ma podobny cel, zdobyć władzę nad światem. (No może z wyjątkiem jednego, który za pomocą kryształowych kul chciał urosnąć.) Nasz bohater trenuje intensywnie, uczestniczy w turniejach sztuk walk, a przy tym niesie pomoc wszystkim tym, którzy jej potrzebują, wielokrotnie przy tym ryzykując własnym życiem.
Dla postronnego odbiorcy jest to bajka, jakich wiele, jednak wgłębiając się w świat kryształowych kul, łatwo można dostrzec, iż niekoniecznie skierowana dla dzieci. Co prawda większość motywów z pierwszej serii tak właśnie wygląda, jednak pojawiają się w nim sceny, których dziecko może nie zrozumieć, bądź też takie, których w ogóle nie powinno oglądać, ot choćby liczne sceny walki, w tym te kończące się śmiercią bohaterów, lub też nagość, która w polskiej wersji została ocenzurowana (wycięta). Tak prawdę mówiąc Dragon Ball jest bajką dla nieco starszych odbiorców.
Niemniej jednak warto zapoznać się bliżej z tym światem. Fani pojedynków będą wręcz uraczeni, a ci, dla których liczy się przede wszystkim historia, także znajda coś dla siebie. Ciekawa fabuła w połączeniu z oryginalnym pomysłem, to niewątpliwy atut całości. Jeśli więc jesteś miłośnikiem tego typu historii, nie pożałujesz, jeśli jednak nie ciekawią cię historie o superbohaterach ratujących świat z opresji, a na widok walki przychodzi tylko myśl o zmianie kanału, odejdź w pokoju.




















































