Logowanie
Nowe wątki
- Rafineria 2012: 100% czystego Tornado - konwent postapo
- Pyrkon 2012
- Elyanne
- Klucz do fantastyki
- Czego baliście się w dzieciństwie?
- Filmy Fantasy
- Paranormal romance - dlaczego wszyscy najeżdżają?
- Fanfik - dobre to czy złe?
- Tydzień Wampirów
- [Wyrd] Uczta u Haralda Czerwonobrodego - dyskusje
- [Wyrd] Uczta u Haralda Czerwonobrodego - Kveldurf "Smokobójca"
- [Wyrd] Uczta u Haralda Czerwonobrodego - Yngvar
- [Wyrd] Uczta u Haralda Czerwonobrodego - Asbjorn
- Ragnarok PBF (www.ragnarok.wxv.pl)
- [Wyrd] Uczta u Haralda Czerwonobrodego
- Runy i Wyrd
- Copernicon 2011!
- Parodie
- Pierwszy rozdział mojej książki proszę o opinie.
- Falkon 2011 - bogowie przyjęli wyzwanie!
Obecnie dostępni są:
W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.
nie., 04/01/2009 - 23:24
Lorelay
Offline
Joined: 16/08/2008
Points: 1033
Jeżeli nie wiesz, gdzie zamieścić ciekawą historię, którą przeczytałeś/łaś czy usłyszałeś/łaś i chcesz nam opowiedzieć, możesz zrobić to tutaj.
"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"
-

- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- 513 odsłon

Nie wiedziałam w sumie gdzie by to umieścić, ale chyba tutaj nikomu nie będzie przeszkadzać. Panie i panowie...mit Aztecki. (Luźne tłumaczenie)
Iztaccihuatl była córką władcy Azteków żyjących w Dolinie Meksyku. Na nieszczęście zakochała się w jednym z wojowników swojego ojca. Ten, dowiedziawszy się o ich związku wysłał jej ukochanego na wojnę w Oaxaca. Obiecał młodemu mężczyźnie, że jeśli ten przeżyje i powróci, będzie mógł wziąć Iztaccihuatl za żonę. Władca planował by młody wojownik nie powrócił, ponieważ zamierzał oddać swoją córkę innemu mężczyźnie.
Podczas nieobecności jej ukochanego, Iztaccihuatl została poinformowana, że ten zginął co doprowadziło do jej własnej śmierci z rozpaczy za nim. Gdy młody wojownik powrócił, wziął ciało Iztaccihuatl i w swych ramionach zaniósł je w góry. Tam ułożył ją na ziemi i klęknąwszy przy niej sam wyzionął ducha. Bogowie zlitowali się nad nimi i przykryli ich śniegiem, zamieniając kochanków w góry. Iztaccihuatl jest dziś znana jako „Sleeping Woman”(Śpiąca Kobieta”), ponieważ góra wygląda jak kobieta śpiąca na swym boku. Wojownik zaś stał się Popocatepetl , zwaną inaczej „Smoking Mountain”(Dymiąca Góra), wulkanem, który wciąż mści się za śmierć swojej ukochanej.
A dla bardziej dociekliwych mały link do różnego rodzaju mitów i bóstw.
http://www.pantheon.org
Mam gdzies (ale gdzie? -jest to pojecie szerokie) w domu ksiazke z opowiadaniami i basniami bodajze poznańskimi których głównymi bohaterami sa przeważnie... diabły. i chociaz czytałam owe baśnie/legendy w trzeciej klasie podstawówki jedna z historii wbiła mi sie w pamięć.
Pewnego ranka lucyfer obudził się na okropnym kacu - suszyło, paliło łeb bolał. Nadomiar złego jeden z uczestników biesiady ukradł księciu piekieł lekarstwo na kaca! No to sie lucyfer poważnie zirytował i rozpoczął szukanie winowajcy po całym piekle. w krótce takowy nie szczesnik sie znalazł. biedny czart za kare został wysłany na ziemie by służył chłopu za parobka. Biedny diabeł wedrował wiec po ziemi szukając chłopa który by go przyjał na słóżbe, ale co rusz był przepedzany widłami lub - o zgrozo - woda swieconą. Lecz razu pewnego los sie do niego uśmiechnął. wszedł do chałupy gdzie przy wieczrzy siedziała tłusta baba jedzaca z ogromnej miski i chudy chłopina pojadający znacznie skromniejsza strawę. Chłop jak zauważył przybysza zaczął wrzeszczec, że diabeł przyszedł do ich domu, lecz jego małżonka z której wzrokiem widać było juz mocno nie wporzadku przylała tylko chłopowi wyzywając go od głupców szczególnie, ze gospodarstwo na gwałt potrzebowało parobka. Podeszła tylko do czorta i swym wielkim cielskiem naparła na jego grzbiet sprawdzając tym sposobem wytrzymałosć przyszłego pracownika.
takim to sposobem diabeł rozpoczał swoje parobkowanie. W dzień krecił się wokół trzody i na polu przyczyniając sie do nadspodziewanych zbiorów, a wieczorami zasiadał do kolacji wraz z swym państwem, a zawsze wygladała ona tak samo: baba żarła z wielkiej miski, chłopina skubał swoje resztki, a on sam jadł swoja w miare normalną porcje. do tego zła kobieta co rusz pokrzykiwała na swojego meża i szturchała go za byle co. Szczególnie irytowały ją pomrukiwania chłopa, ze wzięli sobie za parobka diabła.
jednak praca czarta wiazała sie także z pewnymi zagrożeniami - otóż musiał sie starannie ukrywac przed chłopskimi sąsiadami, a razu pewnego podczas świeta ledwo udało mu sie wydostac z własnie świeconej przez księdza chałupy.
Mijał dzień za dniem, chłopom, a w kazdym razie żonie chłopa coraz lepiej sie powodziło. Razu pewnego przy wieczerzy chłop ponownie napomknał, ze ich parobek to czart, a że kobieta była w nie najlepszym nastroju owo bąknięcie starczyło jej za pretekst. Zaczęła wyzywać chłopa od głupców i okładać go pogrzebaczem.
Czart który zdazył nabyć sporo współczucia w stosunku do chłopa nie wytrzymał. Ukazał sie babie w pełni swej chwały otoczony płomieniami. Przerażona baba z chłopem padli na kolana, a diabeł przykazał babie gniewnym głosem szacunek dla męża, poczym wypadł z chałupy i susami powrócił do piekła.
Od tamtej chwili chociaż najwyraźniej wciaz dowodzaca gospodarstwem baba nie żałowała juz jadła meżowi, nie biła go a i odnosiła sie do niego znacznie lepiej. sam chłop zwykł znajomym mawiać 'diabeł nie taki zły - baba gorsza'
Natomiast samemu czartowi jego postepek przyniósł w piekle uznanie i po niedługim czasie został znowu wysłany na ziemie, lecz w całkiem innej sprawie.
"Natomiast samemu czartowi jego postepek przyniósł w piekle uznanie i po niedługim czasie został znowu wysłany na ziemie, lecz w całkiem innej sprawie."
o! to zapewne w sprawie wodki, ktora podobno tez jest podarkiem piekiel:D
a zauwazyliscie, ze diably w polskich legendach sa jakies takie, hmmm...
fajne, "ludzkie" ?
Ale to wywołane jeszcze przedkatolickimi wierzeniami, gdzie wyglad diabłów kreowanych później przez kosciół pokrywał sie z wyglądem starosłowiańskich, ślężańskich etc stworzeń, bardzo czesto podobnych charakterem do satyrów np: leśne licho ;) (lub generalnie 'licho'). No i sam fakt, ze gdzieś jest legenda, iz w owym miejscu zabrakło aniołów do opieki nad ludźmi to diabły by zachować równowage podzieliły sie na dwie grupy. i tak biesy sprzyjały dobru, a czarty złu.