Klechdy polskie: O tym, jak kmieć wędrował do nieba
Był raz kmieć, który żył według bożych przykazań. Kiedyś spotkał na drodze ogromnie utrudzonego pielgrzyma. Zaprosił go do siebie i ugościł. Pielgrzym odchodząc powiedział, że jutro w nagrodę za dobre serce jedna można pani po niego wóz przyśle i w gościnę do nieba zaprosi. Nazajutrz rzeczywiście pod chatą stanął wóz kuty, w parę siwych koni zaprzężony. Siadł kmieć i w drogę ruszyli. Konie pędziły jak wiatr i nigdzie się na popasie nie zatrzymywali. Nagle na jeziorze kmieć ujrzał dziwne zjawisko: w lipcowy, gorący dzień ludzie jacyś warzyli lód w kotłach. Woźnica wyjaśnił mu, że to chłopy Matki Bożej, którzy deszcz po świecie leją, chmury holują i grad spuszczają na ziemię. Nie ujechali daleko, gdy kmieć zobaczył kobietę w bagnie po szyję zanurzoną. Już chciał jej na pomoc biec, kiedy woźnica wyjaśnił, że kobieta ta za życia w grzechu się nurzała, więc teraz pokutuje w bagnie siedząc. Później kmieć znów dziwne zjawisko zaobserwował: na piaskach i ugorach pasły się tłuste owce, a na pięknej, zielone łące smętnie stały owce wychudzone. I znów woźnica wyjaśniał, że są to dusze ludzkie. Ci, którzy za życia nie mieli umiaru, po śmierci głód cierpią, a tych, co skromnie i biednie żyli Bóg po śmierci wynagrodził. Nagle wóz spłoszyły byki, które bodły się aż do krwi. Były to dusze sąsiadów, którzy za życia sądzili się i kłótnie wiedli o mały skrawek ziemi. Teraz diabeł im rogi ostrzy. I tak jechali przez tą krainę, aż dojechali pod bramę bożego pałacu. Tam czekał na kmiecia pielgrzym znajomy i do Chrystusa go zaprowadził. Chrystus kmiecia na złotej ławie posadził i gościł go jak równego sobie. Nagle do komnaty Pan Bóg wszedł i wprowadził Matkę Boską ze świtą cudnych aniołów. Kmieć nie wiedział, jak się zachować w tym dostojnym towarzystwie. Pan Bóg pobłogosławił go, a Matka Boska zapytała, czy nie chce jakiejś łaski czy cudu. Kmieć chciał tylko do swoich wrócić. I tak się stało. Odtąd żył szczęśliwy, dopóki śmierć po niego nie przyszła.
















































