header

Logowanie

Biblioteka

Ankieta

Kim byłbyś w świecie fantasy, jeśli miałbyś możliwość wyboru?
Orkiem
0%
Krasnoludem
14%
Elfem
27%
Niziołkiem
0%
Bestią (np. smokiem)
27%
Pozostał(a)bym człowiekiem!
32%
Razem głosów: 22

Subskrybuj

Subskrybuj zawartość

Obecnie dostępni są:

portret użytkownika Nubia
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 4 gości.

Nowi użytkownicy

portret użytkownika DarkMoonxon
portret użytkownika baskaaas
portret użytkownika Bulion
portret użytkownika pleannapoet
portret użytkownika Rafineria
portret użytkownika PaniKasia
portret użytkownika Fhtagn
portret użytkownika Kadzia
portret użytkownika Seidhewedd
portret użytkownika zara

Inwazja jaszczurów (Karel Čapek)

Inwazja ludzkiej nieostrożności

    Dwójka chłopców z małego czeskiego miasteczka spotyka się po wielu latach. Mały żydek, Gustek Bondy, oraz syn starego Vantocha ze spożywczaka, którzy kiedyś spędzali czas na bójkach, dorośli. Przez czterdzieści lat wiele się w ich życiu zmieniło – Vantoch stał się kapitanem van Tochem, a Gustek – prezesem G. H. Bondym, najbogatszym człowiekiem w kraju. Tym, co sprowadza do niego van Tocha jest to, iż prezes także przed swoim nazwiskiem stawia „captain”.
    
    Wspominanie dzieciństwa nie zajmuje im jednak wiele czasu – van Toch potrzebuje wspólnika w interesach. Bondy słucha go ze znużeniem, oczekując informacji o sprzedaży maszyn do szycia. Kapitan ma jednak inne plany – odkrył właśnie nowy gatunek, zamieszkujący okolicę jednej z afrykańskich wysp, którego mieszkańcy zwą tapa – diabłami.

    Szybko okazuje się, że diabły to tak naprawdę jaszczury, wzrostem dorównujące dziesięcioletniemu dziecku, o miękkich ciałach i niepozornych łapkach. Kapitan van Toch zakochał się w tych zwierzątkach, wręczył im narzędzia i wytępił zagrażające stworzonkom rekiny. Zaś tapa-boys odwdzięczyły mu się, wyławiając muszle z pięknymi perłami…

    Pisząc „Inwazję jaszczurów” (tytuł oryginału: „Válka s mloky”), Karel Čapek postawił sobie pytanie – co by było, gdyby inny z gatunków rozwinął się tak, jak ludzie. Jak wyglądałaby taka cywilizacja, czy tak samo chciałaby zagarnąć ziemię dla siebie. Jego powieść pokazuje ludzką głupotę i bezwzględne dążenie do zysku, bez spoglądania na niebezpieczeństwa. „Inwazja jaszczurów” to utopijno-fantastyczna wizja, która pełna jest aluzji do faszyzmu i komunizmu, znajdujemy w niej odbicie filozofii i religii, obserwujemy powtórkę handlu niewolnikami. W niezwykle brutalny sposób obcujemy z wiwisekcją czy naruszaniem równowagi środowiska naturalnego.

    Powieść prowadzona jest wielowątkowo – poza poczciwym kapitanem van Tochem, zakochanym w swoich tapa-boys, poznajemy chciwego prezesa Bondy’ego czy jego odźwiernego, Povondrę, którego nie opuści poczucie odpowiedzialności za to, iż doprowadził do spotkania dwóch kapitanów. Spotykamy Li, marzącą o karierze aktorskiej i znajdującą w sobie odbicie nowej Afrodyty, bezdusznych naukowców czy nawiedzonych zwolenników najbardziej nierealnych teorii. A przede wszystkim bohatera zbiorowego – ludzkość, dążącą do zrzucenia obowiązków z własnych barków na czyjeś. Bo powiedzmy sobie szczerze – co byśmy zrobili bez komputerów w chwili obecnej? Nie bez powodów bunt maszyn tak żywo oddziałuje na wyobraźnię pisarzy i reżyserów… A co, gdyby zbuntował się inny poddany?

    Także forma książki zmienia się – „Inwazja jaszczurów” rozbita jest na trzy części, z których każda jest coraz bardziej niepokojąca i odsłania coraz więcej absurdów ludzkiego postępowania. W części drugiej zobaczymy jednak inną narrację – to zbiór wycinków prasowych o jaszczurach, będący kolekcją biednego Povondry. W całości zaś powieści obserwujemy znakomite zabawy językiem, wyśmianie posługiwania się anglicyzmami czy aluzje do obecnej pop-kultury. Przed samym końcem fabuła się urywa.  Kończą ją rozważania autora. O czym? Tego już nie zdradzę, nie chcąc psuć przyjemności z lektury. Dodam jeszcze, że Karel Čapek napisał swoją powieść w latach trzydziestych XX wieku, gdy zagrożenie faszyzmem stawało się coraz bardziej realne, a jego powieść okazała się aż zanadto wizjonerska.

    „Inwazja jaszczurów” to pozycja bez wątpienia godna polecenia – szkoda, że tak często zapominamy o twórczości naszych bliskich sąsiadów. Ta pozycja pokazuje polskiemu czytelnikowi, że Nagroda im. Karela Čapka nie bez powodu uchodzi w Czechach za jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla twórców fantasy i science fiction…

Przyznam, iż naprawdę

portret użytkownika Gotan

Przyznam, iż naprawdę interesująco to wygląda ;] Z Twojego opisu wywnioskowałem, iż był podobnym wizjonerem do Wellsa, którego twórczość wręcz uwielbiam :)

"Klękajcie narody, oto Wielki_i_Mroczny ukazał swe oblicze! Niech będzie pochwalony Wielki Imperator! Za Imperium! Na pohybel Jedi!"

Tja, bo recenzję...

portret użytkownika tess

Tja, bo recenzję na neta trzeba wrzucić, żeby chłopa zainteresować książką, o której mu trąbię od dnia przeczytania... ;p
Niemniej miło, że czujesz się zainteresowany ;]

Książka wydaje się

portret użytkownika Lady Voldemort

Książka wydaje się ciekawa. Co prawda ja z kolei za Wellsem nie przepadam, jednak Karel Čapek może mieć zupełnnie inny obraz wizji przyzsłosci.

Ja z kolei...

portret użytkownika tess

Ja z kolei do Wellsa nie porównam, bo go zwyczajnie nie znam... ;p

A ja pozostawię temat

portret użytkownika Lorelay

A ja pozostawię temat Wellsa na inną okazję. Natomiast o recenzji się wypowiem: Od jutra włączam biblioteczno - antykwarialnego szperacza. Znaczy się zachęciłaś mnie.

Ponad to na bardzo ciekawy i przykry fakt zwróciłaś uwagę. Klniemy na amerykanizację, a amerykanów czytamy. A co z bliskimi sąsiadami? Ile czytaliście dzieł autorów czeskich, rosyjskich, niemieckich czy słowackich? Kilka? Kilkanaście? Sama się do tego przyznaję. A szkoda...

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

Ja mało, ale...

portret użytkownika tess

Ja mało, ale staram się nadrabiać... bo wszystkie z przeczytanych pozycji są w moim kanonie lektur ulubionych. "Nieznośna lekkość bytu" Milana Kundery mnie po prostu rozłożyła, "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego po prostu pochłonęłam, "Zwyczajne życie" i "Inwazję..." Čapka - podobnie. "Pachnidło" Patricka Süskinda zachwyciło mnie tak, że spore fragmenty czytałam w oryginale (i jak tylko wreszcie czas mi pozwoli, to skończę). "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa to zdecydowanie bestseller ponadczasowy i wątpię, żebym kiedykolwiek przeczytała lepszą od tej książkę. Z nurtu fantasy - kończę właśnie czesko-słowackie "Zachowuj się jak porządny trup", a na najbliższy czas mam przewidzianą "Fabrykę absolutu" - też Čapka. Jasne, że są to jednostki do zliczenia na palcach jednej ręki... ale każda z tych pozycji utkwiła mi w pamięci bardziej, niż dziesiątki amerykańskich. To zdecydowanie świadczy o tym, że warto się w to zagłębić. Zwłaszcza, że odkąd przeczytałam artykuł Jána Kollára o "słowiańskiej wzajemności" sama poważnie myślę o jakiejś pracy na ten temat - na ile znamy literaturę, muzykę, sztukę naszą - słowiańską. Na ile chcemy poznać swoich sąsiadów... No, ale dobrze by było, żebym w tym momencie zakończyła tę epistołę, bo mi doktorat, nie komentarz wyjdzie.

To ja daję ci moje

portret użytkownika Lorelay

To ja daję ci moje błogosławieństwo na napisanie pracy na ten temat i wierz mi, że będę pierwszą osobą, która ją przeczyta. Uważam temat za ciekawy i potrzebny. Więc: do roboty :D

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

Hihi ^^

portret użytkownika tess

Hihi ^^ To może też z ciekawością przeczytasz tę pracę Jána Kollára, myszką już nieco trąci z racji wieku, ale pewnie Cię zainteresuje... ;p Mi się marzy napisanie czegoś, co byłoby rozwinięciem jego poglądów, ale w czasach współczesnych, kiedy do wszystkiego mamy łatwiejszy dostęp. Jakieś kroki ku temu już poczyniłam, twardo słuchając czeskiej, rosyjskiej i słoweńskiej muzyki :D No i ucząc się czeskiego i słoweńskiego. A tenże Kollár jest do odnalezienia, ja czytałam "Wybór pism", ale zapewne łatwe do dostania to nie jest. Ale w razie czego mam kopię tego artykułu, mogę podesłać ;]

To ja bym poprosiła, z

portret użytkownika Lorelay

To ja bym poprosiła, z chęcią się zapoznam :)

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"





Wydarzenia

Reklama

Heartless

Ostatnie odpowiedzi

Patronaty

Księga Wojny

Demonomania

Demonomania

Demonomania

Demonomania

Zajdel

Wyjście z cienia

Polcon 2011

Opowieści

Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny

Krawędź

Koniasz

Nefilim

Nefilim

Lewiatan

Raj utracony

Kod Lyoko

Kod Lyoko

Ulysses Moore

Moherfucker

Moherfucker

Przedwiośnie żywych trupów

Psalmodia (Michał Krzywicki)

Wilcze Dziedzictwo

Antologia fanów!

Amnesia

Wilcze Dziedzictwo: Ukryte cele (Magda Parus)

Tolkien

Genesis

Przedświt (antologia)

Krawędź czasu

Krzyż Południa. Rozdroża

Puckon

Krawędź czasu

JFK

JFK Przemytnik

JFK2

Awanturnik

Kamień na szczycie

Naznaczeni

Panopticon

Księga Przeznaczenia

Śmiertelna fantazja