header

Logowanie

Biblioteka

Ankieta

Kim byłbyś w świecie fantasy, jeśli miałbyś możliwość wyboru?
Orkiem
0%
Krasnoludem
14%
Elfem
27%
Niziołkiem
0%
Bestią (np. smokiem)
27%
Pozostał(a)bym człowiekiem!
32%
Razem głosów: 22

Subskrybuj

Subskrybuj zawartość

Obecnie dostępni są:

portret użytkownika Nubia
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 4 gości.

Nowi użytkownicy

portret użytkownika DarkMoonxon
portret użytkownika baskaaas
portret użytkownika Bulion
portret użytkownika pleannapoet
portret użytkownika Rafineria
portret użytkownika PaniKasia
portret użytkownika Fhtagn
portret użytkownika Kadzia
portret użytkownika Seidhewedd
portret użytkownika zara

Mgły Avalonu (Marion Zimmer Bradley)

Niesamowita lektura. Nie przeczytać jej - grzech! Jest gruba, ale pod sam koniec zrobiło mi się żal, że nie jest ze dwa razy większa. Była tak magiczna, tak klimatyczna, tak urocza, że musiałam ją sobie kupić na własność. I będę do niej wracać, uciekać z tego świata w świat legend arturiańskich.

Czytałam już wiele książek opisujących dzieje króla Artura i jego rycerzy, ale wszędzie opisywano Morgaine/Morgan/Morgianę jako na wskroś złą czarownicę. W tej książce mamy okazję przyjrzeć się jej z zupełnie innej strony. Poznać historię z jej punktu widzenia.

Książka jest typowo kobieca. Widać, że nie pisał jej jakiś samiec, żądny brutalnych scen i latających flaków - wszystko jest subtelnie opisane, postacie są głębokie, mamy wgląd w ich psychikę, uczucia, motywy. Niesamowicie są opisane sceny miłosne, uczucia, czuje się ten dreszcz... Szczególnie zapadła mi w pamięć scena, gdy młoda Morgiana leżała wraz z Lancelotem na szczycie Toru. Sama słodycz i lekkość uczucia. Ach...

Bardzo dobrze poznajemy wszystkie kobiety występujące w opowieściach arturiańskich. Zagubioną Gwenifer, Vivianę - Panią Jeziora, Igrianę, matkę Artura, chytrą Morgause czy Elaine, zakochaną bez pamięci w Lancelocie. Mężczyźni i ich bohaterskie wyczyny zostały zniesione na dalszy plan. I całe szczęście, bowiem o nich głównie traktują inne książki o tej tematyce.

Kolejną niesamowitą rzeczą jest opis zderzenia się dwóch religii - chrześcijańskiej i pogańskiej oraz przeróżne stanowiska zajmowane przez bohaterów - od skrajnego fanatyzmu, poprzez obojętność, aż po pogląd "wszyscy Bogowie są jednym Bogiem, a wszystkie religie są jedną religią..."

Bardzo, bardzo gorąco polecam! I radzę czytać wieczorem, w odosobnieniu, z ciepłą, parującą, pachnącą herbatą i kocem.

Buuuu!!!! Niedobra,zła

portret użytkownika Lorelay

Buuuu!!!! Niedobra,zła kobieto! Ja od ładnych kilku lat poluję na tę książkę, a udało mi się zdobyć... tylko film.

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

służę ebookiem ;)

portret użytkownika Firewarrior

służę ebookiem ;)

Powiadasz, że to długie...

portret użytkownika Lorelay

Powiadasz, że to długie... A ja mam słaby kręgosłup i soczewki kontaktowe... Nie wiem czy mój organizm czysto technicznie zniesie to, nigdy w życiu nie próbowałam czytać powieści na komputerze :P Ale z drugiej strony... mam laptopa... Więc mimo, iż za wersję papierową oddałabym konia z rzędem i rentę księżniczki, to za ebooka też będę wdzięczna, może dam radę :)

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

Jestem w połowie pierwszego

portret użytkownika Upiorna Lalka

Jestem w połowie pierwszego tomu i utknęłam. Z powodu:
-braku czasu
-strachu przed żalem, gdy się to skończy.
Niesamowicie wciąga czyta się z zapartym tchem. Mam sentyment do Starej Wiary i jakoś tak nie mogę się zdobyć na odwagę by czytać o upadku i o trudach mojej ulubionej postaci z legend arturiańskich: Morgan.
Pewnie wersję papierową bym pochłonęła w tydzień z wypiekami na twarzy. Na razie niestety zostaje mi ebook.

No będzie ogromny żal, że

portret użytkownika Firewarrior

No będzie ogromny żal, że to już koniec... Ech... Ale są dalsze części :D (pisz na priv jakby co ;) )

Hmm

portret użytkownika Tixon

"Książka jest typowo kobieca" - no nie do końca. Książka jest nie tyle kobieca, to feministyczna, umieszczona na przeciwnym biegunie tego samieckiego podejścia pełnego "brutalnych scen i latających flaków " ;). Z początku to nie przeszkadza, ba - nawet jest zaletą (wspomniane inne podejście do legendy), ale im dalej w treść, tym jest to nachalniejsze, tym większy robi się z tego romans.
Jednak jest to książka którą trzeba przeczytać.
Kontynuacje już niekoniecznie ;)





Wydarzenia

Reklama

Heartless

Ostatnie odpowiedzi

Patronaty

Księga Wojny

Demonomania

Demonomania

Demonomania

Demonomania

Zajdel

Wyjście z cienia

Polcon 2011

Opowieści

Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny

Krawędź

Koniasz

Nefilim

Nefilim

Lewiatan

Raj utracony

Kod Lyoko

Kod Lyoko

Ulysses Moore

Moherfucker

Moherfucker

Przedwiośnie żywych trupów

Psalmodia (Michał Krzywicki)

Wilcze Dziedzictwo

Antologia fanów!

Amnesia

Wilcze Dziedzictwo: Ukryte cele (Magda Parus)

Tolkien

Genesis

Przedświt (antologia)

Krawędź czasu

Krzyż Południa. Rozdroża

Puckon

Krawędź czasu

JFK

JFK Przemytnik

JFK2

Awanturnik

Kamień na szczycie

Naznaczeni

Panopticon

Księga Przeznaczenia

Śmiertelna fantazja