Strona główna

Muzyka inspirowana fantastyką cz. II - inspiracje tolkienowskie

Jak już pisałam w części pierwszej
tego artykułu; w której zajęłam się ogółem
zagadnienia; fantastyka jest obecna we wszystkich formach sztuki, w
tym także w muzyce. W częściach dalszych chciałabym poruszyć nieco
dokładniej temat inspiracji twórczością  konkretnych
autorów, którzy cieszą się do dnia dzisiejszego
największą popularnością wśród muzyków
poszukujących natchnienia w literaturze fantastycznej.

  1. John Ronald Reuel Tolkien w
    muzyce:

Bezkonkurencyjnym
liderem w gronie pisarzy, których dzieła są „muzami”
twórców dźwięków jest niewątpliwie J.R.R.
Tolkien. Jego Śródziemie inspiruje całe rzesze muzyków,
grających rozmaite brzmienia od klasycznych po ciężkie.

Pierwszym
kompozytorem, którego zainspirowała twórczość tego
pisarza był Donald Swann. Muzyka do wierszy Tolkiena stanowiła
prezent dla niego i jego żony Edith z okazji ich złotych godów.

„Swann zaczął przerabiać niektóre
z wierszy Tolkiena na pieśni, kiedy przebywał z przyjaciółmi
- kwakrami w szkole dla chłopców w Ramanlah w Jordanii,
niedaleko Jerozolimy. Pierwsze sześć pieśni zostało
skomponowanych na olbrzymim koncertowym Steinwayu - jedynym takim
fortepianie w całej Jordanii, jak twierdził Swann - a reszta
powstała w Europie i Stanach Zjednoczonych. Według Swanna,
"kompozycje są moje własne, jest to coś w rodzaju mieszanki
piosenki autorskiej, ballady i pieśni ludowej - wszystko razem. Same
teksty są bardzo poruszające i sympatyczne i doskonale sprawdzają
się poza książką; dobra poezja w stylu epoki króla
Jerzego". Piosenki zaaranżowane były na głos (tenor) solo i
fortepian; to uradowało Edith Tolkien, która była doskonałą
pianistką i mogła je samodzielnie wykonywać (być może
akompaniując śpiewającemu Ronaldowi).
- opisuje Daniel Gott w biograficznej książce „Tolkien – twórca
Śródziemia”.

Tenże
kompozytor wydał następnie ( 12 czerwca 1967 ) w formie płyty
gramofonowej album "
The Road Goes Ever On". Tytuł
jest jednocześnie nazwą pierwszego utworu na płycie, którego
tekst to nic innego jak przyśpiewka Bilba i Froda Bagginsów.
Nagrał także z samym Tolkienem oraz Williamem Elvinempłytę
długogrającą p.t. „Poems and Songs of Middle-earth”, na której
Tolkien czyta fragmenty Władcy Pierścieni, William Elvin śpiewa, a
sam Donald Swann akompaniuje im na fortepianie.

Najbardziej
chyba znanym zespołem muzycznym, który czerpie obficie z
dzieł Profesora, jest Blind Guardian. Niemiecka grupa uważana za
jednego z protoplastów power metalu założona w roku 1985,
która początkowo występowała pod nazwą Lucifer's Heritage
znaczną część swojej twórczości opiera na szerokopojętej
tematyce fantastycznej (pozostałą zaś część na motywach
mitologicznych, legendarnych i historycznych) na większości swoich
albumów prezentuje przynajmniej jeden utwór mający
cokolwiek wspólnego ze Śródziemiem czy tolkienowskimi
bohaterami lub też samymi książkami pisarza. Zauważyć takie
tendencje można już na pierwszej płycie z roku
1987
„Batallions of Fear”, gdzie znajdują się takie utwory jak „By
the Gates of Moria” czy „Gandalf's Rebirth”. Na kolejnych
słuchamy ballady „Lord of the Rings”, cykl „The bard's song”
składający się z dwóch utworów „In the forest „
i „The Hobbit”. Największym jednak „tolkienowskim”
dokonaniem Blind Guardian była płyta „Nightfall in Middle-Earth”
w całości będąca muzyczną ilustracją „Silmarillionu”.

Inne całe płyty poświęcone
twórczości Tolkiena i Śródziemiu to:

album „Bilbo” przojektu
stworzonego przez Par'a Lyndh'a i Bjorna Johansson'a,

demo „Eglador”
z 1997 r. projektu Leszka Konklewskiego Grond składa się pięć
kompozycji instrumentalnych o tytułach min. „Morgoth” czy
„Isil”,

demo „Quenta
Silmarillion” z 2001 r. Projektu Sirion, o którym twórca
– Vesemir wypowiada się jako o ilustracji „Silmarillionu”,

album „Rings”
Arturo Stelteri kompozytora z pogranicza muzyki klasycznej i New Age

"Songs of
Middle Earth: Inspired by The Lord of the Rings" Ricka Wakemana
grającego muzykę elektroniczną, dawnego członka grupy „Yes,

„The Ring
Project” Alana Horvatha w stylistyce lekkiego, akustycznego rocka,

folkowy/celtycki
Broceliande i płyta "Starlit Jewel",

chyba
najostrzejsza z wymienionych w tym artykule płyta “Witchking”
rodzimego – krakowskiego zespołu heavy metalowego Witchking,

a także płyta
nieznanego wykonawcy (najczęściej utożsamiana – nie wiadomo
jednak czy trafnie – z grupą o nazwie Old Rivendell) pt. „Pieśni
Śródziemia.

Co więcej,
funkcjonuje nawet pojęcie tzw. „muzyki tolkienowskiej”
obejmujące kilka grup muzycznych opierających całość swej
warstwy treściowej wyłącznie na literaturze J.R.R. Tolkiena.

Jedną z bardziej
znanych jest Summoning, odznaczający się dość indywidualnym i
twórczym podejściem do tematu. Oprucz sięgania po poezję
tolkienowską, ilustrowania w formie dźwiękowej wydarzeń
przedstawionych w książkach, tworzą oni również własne
historie ze Śródziemia, które opowiadają ich teksty.

Fińska grupa
Battlelore również całość swej warstwy tekstowej opiera na
wydarzeniach i bohaterach rodem ze Śródziemia i książek
profesora Tolkiena, oprawiając to wszystko w brzmienia jednocześnie
dość ostrego i mrocznego lecz melodyjnego epic metalu.

Kolejny
zespołem z serii typowo tolkienowskich jest duński The Tolkien
Ensample. Muzyka jaką tworzą jest bardzo zróżnicowana i w
zasadzie trudna do ujęcia w jakieś konkretniejsze ramy. Działalność
grupy spotkała się z gorącą aprobatą spadkobierców
pisarza, a nawet k
rólowej duńskiej Małgorzaty II ,
która zgodziła się na wykorzystanie jej własnych
ilustracji do ozdobienia okładek płyt.

Kolejną
pozycją jest niemiecki Anois. Członkowie zespołu własną muzykę
określają jako celtycką liryczno-poetycką, a jako główną
inspirację wymieniają “poetycką część świata wykreowanego
przez Tolkiena”.
Kolejny przykład muzyki
celtycko-tolkienowskiej to Brobdingnagian
Bards
.

Melodyjne,
utrzymane w nostalgicznym nastroju interpretacje pieśni znanych z
książek pisarza wykonuje również Colin Rudd. Wykonanie to
przywodzi na myśl barda z krwi i kości rodem ze Śródziemia.

Istnieje
także mało u nas popularny (jeśli w ogóle znany)
argentyński zespół Feanor, który daje wyraz swojej
fascynacji zaporzyczoną od Tolkiena postacią nie tylko w formie
nazwy i tekstów, ale również zamieszczając na swojej
stronie internetowej przysięgę synów Feanora zapisaną w
“Silmarillionie”. Widnieje ona na stronie grupy w trzech
językach: angielskim, hiszpańskim i... quenya – języków
elfów stworzonym przez pisarza.
Szwecka grupa jazzowa
Isildur's Bane także przyznaje się do czerpania inspiracji od
Tolkiena, co widać wyraźnie w tematyce, tytułach nagrań a także
samej nazwie zespołu.

Ciekawa
jest kwestia mnogości rozmaitych zespołów o nazwie
Rivendell. Istnieje takowych, według mojej wiedzy przynajmniej
kilka, w tym część z nich to grupy polskie. Grają w rozmaitych
stylistykach, od trash metalu przez folk metal, rock progresywny,
jazz, folk, aż po coś w rodzaju poezji śpiewanej. Są wśród
nich zarówno uznani artyści jak i amatorskie grupki
pasjonatów. Przynajmniej dwa z tych rozmaitych Rivendell'ów
należą do grona “całkowicie tolkienowskich”.

Ślady
fascynacji Śródziemiem da się zauważyć także u innych,
zajmujących się rozmaitą tematyką, muzyków. Należy do
nich na pewno goth metalowa grupa Nightwish (np. utwór
„Wishmaster”, gdzie wyraźnie powtarzają się w tekście nazwy
„Elbereth” i „Lorien”). At Dawn They Sleep z utworem
"Iluvatar" i "Mordor" z repertuaru Running Wilds
to kolejne przykłady. Następnie wymienić należy Amon Amarth i
utwór o tym samym tytule i Enyę z utworem “Lothlorien”
(abstrahując od faktu, że zaśpiewała utwór znajdujący się
na ścieżce dźwiękowej do filmu “Władca Pierścieni”) czy
rosyjską Drogę Wodana i utwór “Ścieżkami Martwych”
traktujący o przeprawie Aragorna przez Ścieżkę Umarłych. Są
wśród nich również nasi rodzimi wykonawcy. Zespół
A.S.K na swoim demo w 1999 roku zamieścił
balladę o podróży
przez Mroczną Puszczę pt.
„Wyprawa”, Artrosis w utworze „Nazgul” opowiada o Upiorach
Pierścienia, a Jacek Kaczmarski nagrał swego czasu „Schedę o
Tolkienie” i „Trolle”. Pewna polska folkowa kapelka, narazie
działająca w tzw. „podziemiu” natomiast prucz jednego z utworów
„"Ainulindale", nawiązuje do tolkienowskiej twórczości
też nazwą Noro Lim.

Również
polski raper Mezo w jednym ze swoich tekstów „Dialog”
zamieszcza takie oto porównanie:

„Mały i wielki, śmiały jak Frodo,

wchodzę w ciemny Mordor i urządzam horror wrogom.

Z kolei inna
polska grupa Koniec Świata wykorzystuje tekst, którego
autorem jest, jak informują na swojej stronie internetowej, „Pan
Tolkien” (dosłownie tak napisano):

„Nie każde złoto jasno błyszczy

Nie każdy błądzi kto wędruje
Nie każdą siłę starość
zniszczy
Korzeni w głębi lód nie skuje
Z popiołów
strzelą znów ogniska
A mrok rozświetlą błyskawice

Złamany miecz swą moc odzyska
Król tułacz wróci
na stolicę „.

Muzą całej rzeszy twórców
stała się postać Galadrieli, władczyni Lothlorien, czego
przykładami mogą być: „Song of Galadriel” Deprabadies,
“Galadriel” - (Galadriel's Theme) instrumentalny niemieckiego
kompozytora Karunesha (prawdziwe nazwisko - Bruno Reuter), utwór,
“The end of the Summer” Boba Catleya,

Istnieje
także cała masa zespołów muzycznych wprawdzie tematycznie
nie trzymających się sztywno inspiracji Śródziemiem, ale za
to o „tolkienowskich” nazwach. Isengard, Sauron, Burzum (w
czarnej mowie Tolkiena oznacza mrok, ciemność), Nirnaeth, Morgoth,
Mordor (o tej nazwie istnieją conajmniej dwie grupy muzyczne w tym
jedna polska), Cirith Ungol, Ephel Duath, Marillion (pierwotna nazwa
to Silmarillion), Valar, Baranduin, Lothloryen, Narsilion, Galadriel,
Lorien (takie grupy również istnieją dwie - hiszpańska i
polska),
The Hobbit Shire, Anarion. To tylko niektóre
nazwy, pochodzących z różnych stron świata zespołów,
grających rozmaitą gatunkowo muzykę.

Największymi
osiągnięciami Tolkiena jako natchnienia dla muzyków i
kompozytorów, są jednak naprawdę poważne przedsięwzięcia,
jakie wyrosły na bazie jego twórczości. Jest między nimi
wielki, znanyna niemal całym świecie projekt jak musical „Lord of
the Rings”. W Nowym Yorku zaś w roku 2006 odbyła się premiera
opery Adama Klaina pt. „Leithian”, opowiadająca historię
miłości Berena i Luthien. Także u nas, w rodzimym Wrocławiu
niecały rok temu (luty 2008) odbył się koncert symfoniczny w
trakcie którego zagrano kompozycję Roberta Kurdybacha z
tamtejszej Akademii Muzycznej „Ainulindale wg Silmarillion J.R.R.
Tolkiena“ wykonaną przez Narodową Orkiestrę Symfoniczną
Polskiego Radia i Telewizji pod dyr. Jerzego Maksymiuka.

Ciekawostką może
być też projekt fanów pisarza, którzy na jednym z
tolkienowskich forów założyli zespół muzyczny
Drużyna Trzeźwych Hobbitów i wydali płytę “Księga
Zaginionych Pieśni” na której znalazły się utwory zarówno
o charakterze artystycznym jak i humorystycznym.

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi