header

Logowanie

Ankieta

Kim byłbyś w świecie fantasy, jeśli miałbyś możliwość wyboru?
Orkiem
0%
Krasnoludem
14%
Elfem
27%
Niziołkiem
0%
Bestią (np. smokiem)
27%
Pozostał(a)bym człowiekiem!
32%
Razem głosów: 22

Subskrybuj

Subskrybuj zawartość

Obecnie dostępni są:

portret użytkownika Nubia
portret użytkownika Konrad Staszewski
W tej chwili stronę przegląda 2 użytkowników i 2 gości.

Nowi użytkownicy

portret użytkownika DarkMoonxon
portret użytkownika baskaaas
portret użytkownika Bulion
portret użytkownika pleannapoet
portret użytkownika Rafineria
portret użytkownika PaniKasia
portret użytkownika Fhtagn
portret użytkownika Kadzia
portret użytkownika Seidhewedd
portret użytkownika zara

Inne

Pożegnanie z „Fantasy & Science Fiction”

09/02/2012 14:53

Na stronie wydawnictwa Powergraph oraz facebookowym profilu wydawcy pojawiła się smutna informacja:

To już niestety pewne: wraz z ostatnim numerem polskiej edycji „Fantasy & Science Fiction” 2(6) 2011 wydawnictwo Powergraph przestaje być wydawcą magazynu, a redaktor naczelny Paweł Matuszek rozwiązuje Redakcję.

Czytelnikom, współpracownikom, sympatykom i Redakcji dziękujemy, mamy nadzieję, że dla nas wszystkich wydane numery były wspaniałą literacką przygodą.

Zawiedzionych czytelników przepraszamy, prenumeratorzy otrzymają zwrot pieniędzy za niewydane numery magazynu. Szczegóły wypłat podamy później.

Krater: Diablo w świecie rodem z Fallouta

09/02/2012

Krater to tworzony przez szwedzkie studio Fatshark hack’n’slash osadzony w postapokaliptycznym świecie. Właśnie pojawił się nowy trailer gry, zachęcający do zapisów do bety.

Krater to hack’n’slash, w którym kierujemy zespołem złożonym z trzech bohaterów należących do jednej z czterech klas postaci. Akcja osadzona jest w postapokaliptycznym świecie, w którym po wybuchu bomby powstał ogromnej wielkości krater. Jego rozmiary są na tyle duże, że powstają na jego terenie nawet miasta.

Najbardziej tajemniczym jest jednak środek krateru, w którym istnieje otchłań sięgająca w najgłębsze czeluści Ziemi. Kierując swoim zespołem gracze muszą zwiedzić podziemia naszej planety. Sterowanych bohaterów będzie można rozwijać, a także tworzyć nowe przedmioty. Krater będzie posiadało zarówno tryb dla pojedynczego gracza, jak i multi, ponadto postępy w obu wariantach będą współdzielone.

Premiera gry odbędzie w trzech fazach. W pierwszej udostępniona zostanie pierwsza część produkcji – Shadows Over Solside – w której gracze zwiedzą fragment krateru i poznają losy frakcji Solside. Premiera zaplanowana jest na drugi lub trzeci kwartał 2012.

W trzecim kwartale tego roku pojawić ma się z kolei pierwsze DLC do Kratera i zarazem druga część trylogii – Pledge of Patrician. Doda ona nową grywalną rasę, kilku przeciwników, bronie, materiały i ulepszenia. O trzecim dodatku niestety nie wiadomo nic.

Już wkrótce ma wystartować natomiast beta Kratera. Zapisać się do niej można wysyłając maila na adres kratertester@shatfark.se.

Eligium: Wybraniec - otwarta beta w połowie lutego

09/02/2012

Firma Frogster Online ujawniła, że po zakończeniu zamkniętych testów sieciówki Eligium: Wybraniec rozpocznie się otwarta beta. Wszyscy chętni będą mogli testować grę od połowy lutego.

Jak poinformowali przedstawiciele Frogster Online, otwarta beta Eligium: Wybraniec rozpocznie się 15 lutego. W trakcie testów gracze będą mogli zgłaszać wykryte błędy w specjalnym wątku na oficjalnym forum gry.

W czasie bety będzie dostępna będzie rasa pand. Dodatkowo stworzone przez testerów postacie nie zostaną skasowane po zakończeniu testów i będzie można nimi grać po oficjalnym starcie sieciówki. Dla najaktywniejszych graczy w czasie bety przygotowane są specjalne nagrody, choć na razie nie wiadomo dokładnie jakie.

"Wśród zdradzonych, Wśród notabli" Margaret Haddix - kolejne fragmenty!

09/02/2012

Przed dwoma dniami, na łamach Efantastyki mogliście przeczytać pierwszy rozdział drugiego tomu cyklu Dzieci cienia - Wśród zdradzonych, Wśród notabli. Dzisiaj mamy niewątpliwy zaszczyt zaprezentować wszystkim miłośnikom twórczości Margaret Haddix dwa kolejne fragmenty powieści.

Fragment
Wśród zdradzonych
Margaret Petterson Haddix

Rozdział 2

- Dlaczego?
To słowo eksplodowało w uszach Niny, budząc ją gwałtownie. W następnej chwili szarpnęła się, ponieważ zobaczyła o centymetry od siebie twarz mężczyzny, który na nią krzyczał.
- Dlaczego zdradziłaś swój kraj?! – zażądał odpowiedzi mężczyzna.
Nina zamrugała. Skoro i tak jej los był przesądzony, to dlaczego nie miała się kłócić?
„Zdradziłam kraj? – mogłaby warknąć. – Co to za kraj, który uważa za zdradę to, że się urodziłam? Czy miałam się zabić z obywatelskiego obowiązku? Z patriotyzmu? Czy to moja wina, że rodzice mieli wcześniej dwójkę dzieci?”
Takie słowa narażałyby jednak jej matkę, babcię i ciotki – wszystkie te osoby, które trzymały ją w ukryciu, osoby, które pozwoliły jej żyć.
Nie odezwała się ani słowem.

Recenzja: Wilczy Amulet (S.A. Swann)

08/02/2012

Pamiętacie jeszcze recenzję Wilczego Miotu? Jeśli tak to być może słyszeliście również o Wilczym Amulecie? Czy tym razem redakcyjny ulfhedinn był łaskawszy w swojej ocenie, a może trafił na coś niewartego uwagi tak dostojnego basiora? Przekonajcie się sami!

Zachęcony Wilczym Miotem sięgnąłem po drugą już powieść, opisującą perypetie wilkołaków i Zakonu Krzyżackiego. Przyznam szczerze, ciekawiło mnie, co tym razem zostanie mi przedstawione. I o ile pierwszą część tego cyklu uznałem za interesującą, nawet pomimo iż został w niej zastosowany niezbyt lubiany przeze mnie wizerunek wilkołaka, to wgryzając się (jak na prawdziwego ulfhedinna przystało) w opisywaną teraz książkę, miałem wrażenie, że znam już ten smak aż zbyt dobrze.

Okładka mnie zawiodła. Spodziewałem się czegoś diametralnie innego i naprawdę nie umiem zmienić swego zdania patrząc na zakrwawioną, szponiastą łapę, zapewne należącą do jednego z naszych włochatych milusińskich, z której zwisa amulet wyobrażający łeb demona, wpasowany w coś na kształt krzyża celtyckiego. Nie jest to głowa wilkołaka, a przynajmniej moja wyobraźnia pokazuje ją w zupełnie odmiennej formie. Co więcej, w trakcie lektury miałem wrażenie, że tytuł i okładka powinny zdobić inną książkę. Teraz mogę tylko zastanawiać się nad tym, co miała wywoływać w czytelniku zastosowana szata graficzna. Szarość, czerń i brąz to jej dominujące, nieomal jedyne, barwy. Trochę jak dla powieści grozy... Mnie to nie przekonało, a jedynie zdegustowało.

Więcej znajdziecie w jamie Tyrssona.

PIĄTY PERON, czyli Jaguar dla dorosłych

07/02/2012 16:13

Do tej pory znane wyłącznie z literatury młodzieżowej Wydawnictwo Jaguar informuje, że od dnia 7 marca będzie wydawało także książki dla dorosłych. Produkty te będą pojawiały się na rynku pod nazwą filii wydawcy - PIĄTY PERON.

Dlaczego nie Jaguar? Jaguar ma już utrwaloną markę wśród odbiorców literatury młodzieżowej i chciałybyśmy uniknąć sytuacji, w której książki dla dorosłych byłby z rozpędu traktowane jak książki młodzieżowe. Stąd zmiana nazwy i logotypu. Będzie nam miło, jeśli skojarzą Państwo PIĄTY PERON z Jaguarem i potraktują nas jak wydawnictwo z pewną historią, a nie kolejnych debiutantów - tłumaczy przedstawiciel wydawnictwa.

Strona internetowa PIĄTEGO PERONU będzie dostępna już wkrótce, a my z pewnością nie omieszkamy niezwłocznie Was o tym poinformować.

Tymczasem w przygotowaniu znajduje się już pierwsza pozycja, która ma ukazać się nakładem PIĄTEGO PERONU. Będzie to Santa Olivia Jacqueline Carey, autorki znanej i lubianej przez polskich czytelników Trylogii Kusziela.

Recenzja: Thor 3D - okiem Lorelay

07/02/2012 09:36

Pamiętacie co, zaledwie przed kilkoma dniami, o filmie Thor i marvelowskim Steamgardzie pisał Tyrsson? Ale jak wiadomo - ilu widzów, tyle opinii. Tym razem swoje wrażenia związane z tą samą produkcją opisuje Paulina Maria "Lorelay" Szymborska-Karcz. Czy kobiece oko okazało się bardziej przychylne?

Chociaż bardzo rzadko zdarza mi się wracać do tych samych filmów więcej niż jeden raz, marvelowskiego Thora oglądałam aż dwukrotnie. Bynajmniej nie dlatego, że obraz zrobił na mnie tak ogromne i pozytywne wrażenie, iż nie mogłam oprzeć się pokusie powtórnego spotkania z jego bohaterami. Powód jest o wiele bardziej prozaiczny. Zakład z mężem. Mój małżonek twierdził uparcie, że dotrwa do końca, a co więcej – laptop również zdoła wyjść cało z tej opresji. Ja natomiast byłam zgoła innego zdania. Przegrałam, czego dowód stanowi recenzja, którą nieszczególnie szczęśliwy zwycięzca zamieścił na łamach Efantastyki kilka dni wcześniej. Czytając ten tekst uznałam jednak, że nie będę sobie odmawiała przyjemności dodania kilku groszy od siebie.

Z pozoru Thor to tylko kolejna hollywoodzka superprodukcja i kolejna dawka mocno przesadzonego łubudu-bum-cmok. Chociaż… Tym razem film znów trafił na specyficznego odbiorcę o nietypowych oczekiwaniach. Dla takiego widza jak ja, pewne elementy, zarówno fabuły jak i jej oprawy, które przez innych, jak znam życie, zostały odebrane wręcz jako atuty, niestety okazały się co najmniej tak niestrawne jak przeterminowana sałatka śledziowa. Fakt, że przedstawiona przez twórców wizja Asgardu i jego mieszkańców kłóci się z moją własną jest naprawdę najmniej istotnym powodem tej opinii. Tym, co najbardziej mi przeszkadzało był klimat, jaki roztaczały obrazy widoczne na ekranie. I właśnie dlatego, na głowy filmowców także ode mnie lawinowo posypią się kolejne ciosy.

Jeżeli chcesz przekonać się za co Lorelay bije twórców filmu, zajrzyj TUTAJ.

Recenzja: Thor 3D

02/02/2012

Czy to już? Pamiętam tylko, że zostałem raniony włócznią. Grot wciąż piecze mnie w piersi, tam, gdzie trafił. Bogowie, wezwaliście mnie do siebie? Czy dane mi będzie zasiąść u boku Ojca i Matki? Widzę! To Asgard, Valhalla, ale... Nie!

Thor jest jednym z tych filmów, na które po prostu nie umiem odpowiednio zareagować. Dzieje się tak z pewnych niezwykle ważnych przyczyn i pragnę się nimi podzielić z szerszym gronem. Zgadliście. Z Wami. Cóż, każdemu, kto zamierza przeczytać tę recenzję chciałbym obiecać, że naprawdę nie miałem zamiaru torturować nikogo poniższym tekstem. No dobra, za wyjątkiem Marvela i reszty, odpowiedzialnych za to coś, świętokradców.

Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że ten kinowy hit to aż nazbyt rasowe fantasy spod znaku Hollywood. I zawiera w sobie pewne niezbędne elementy, charakteryzujące tę osobliwą, mdłą, głupią i wielce mnie drażniącą kategorię filmów. Wierzcie mi, wolałbym już dobry western starej daty. Japońska Godzilla jest w stanie lepiej mnie zabawić.

Tak oto pragniemy zaprosić Was do zapoznania się ze Steamgardem, resztę odnajdziecie w jamie Tyrssona.

Nowości Games Workshop! (LotR)

02/02/2012

Czyżby Games Workshop wznowiło wydawanie nowych figurek do pierwszej gry bitewnej w jaką dane było mi zagrać? Czyżby na stoły miały powrócić bataliony elfów i nieprzeliczone hordy sługusów Saurona?

Tak! Nareszcie! Nowe modele do Lord of the Rings!

Możecie je obejrzeć za pomocą poniższych linków. Zapewniam, że warto. Wiele z poniższych figurek to prawdziwe cudeńka!

Galadhrim Commanders
Dwarf Commanders
Gondor Commanders
Rohan Commanders
Dweller in the Dark
The Watcher in the Water
Warg Marauder
Grôblog, King of the Deeps
Ashrâk, the Spiderkin
Great Beast of Gorgoroth
Easterling Kataphrakts
Amdûr, Lord of Blades
Easterling Dragon Knight
Easterling War Priest

Chodzą wieści, że Hades powrócił...

28/01/2012 13:27

Co jest dobre na chłodne, zimowe wieczory spędzane w domu? Planszówki! Na stronie www.rebel.com pojawiło się ostatnio dużo nowości. Między innymi dodatek do popularnej gry Cyklady o tytule ,,Cyklady: Hades’’. Tutaj i tutaj możecie przyjrzeć się kilku grafikom.

Na wyspach archipelagu Cyklady w końcu zapanował pokój, jednak wspomnienia krwawych batalii nadal odbijają się echem w naszej pamięci. Czy uda się go utrzymać, czy jest on jedynie krótkim zawieszeniem broni, aby wyleczyć zadane rany? Tu i ówdzie mówi się o tym, że Hades zanęcony duszami poległych powróci na czele armii nieumarłych falangitów płynąc na widmowych statkach... Każde miasto-państwo musi raz jeszcze udowodnić swoją wartość rekrutując w swe szeregi potężnych bohaterów i zdobywając łaskę bogów Olimpu, nawet Hadesa ogarniętego żądzą rozszerzenia swoich wpływów i stłamszenia jego przeciwników...

Drugą ciekawą grą jest ,,Mount Drago’’. Aby zobaczyć, jak wyglądają poszczególne karty smoków, kliknijcie tu.

Co roku odbywa się w królestwie smoków wielka rywalizacja smoczych jeźdźców. Każdy z nich mierzy się z równym sobie w biegu na szczyt najwyższej góry. W tym wyścigu będzie brało udział łącznie 10 dzikich smoków, które pognają do podnóża góry. W końcu 5 najlepszych jeźdźców ze smoczej krainy dotrze na szczyt. Kto w trakcie wyścigu zbierze najwięcej punktów, w całym kraju zostanie jednogłośnie okrzyknięty najlepszym smoczym jeźdźcem. Gracze podążają na szczyt góry, zmieniając co jakiś czas smoka. Przy tym zagrywają karty odpowiednich smoków. Czy postawili na właściwego smoka dowiedzą się dopiero, podczas przyznawania punktów. Zdobywanie punktów jest celem gry. Gracz, który na końcu zbierze ich najwięcej zostanie zwycięzcą. Rozgrywka toczy się w turach zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Gracz w swojej turze wykonuje kolejno następujące akcje: 1. Zagranie karty – poruszenie smoka. 2. Zmiana smoka. 3a. Punktowanie. 3b. Dociągnięcie kart(-y). Gra kończy się natychmiast, gdy tylko trzeci smok znajdzie się na jednym ze szczytowych pól i zostanie przeprowadzona wysoka punktacja. Runda, która obecnie przebiega, nie zostaje rozegrana do końca.





Wydarzenia

Reklama

Heartless

Ostatnie odpowiedzi

Patronaty

Księga Wojny

Demonomania

Demonomania

Demonomania

Demonomania

Zajdel

Wyjście z cienia

Polcon 2011

Opowieści

Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny

Krawędź

Koniasz

Nefilim

Nefilim

Lewiatan

Raj utracony

Kod Lyoko

Kod Lyoko

Ulysses Moore

Moherfucker

Moherfucker

Przedwiośnie żywych trupów

Psalmodia (Michał Krzywicki)

Wilcze Dziedzictwo

Antologia fanów!

Amnesia

Wilcze Dziedzictwo: Ukryte cele (Magda Parus)

Tolkien

Genesis

Przedświt (antologia)

Krawędź czasu

Krzyż Południa. Rozdroża

Puckon

Krawędź czasu

JFK

JFK Przemytnik

JFK2

Awanturnik

Kamień na szczycie

Naznaczeni

Panopticon

Księga Przeznaczenia

Śmiertelna fantazja