header

Logowanie

Biblioteka

Ankieta

Kim byłbyś w świecie fantasy, jeśli miałbyś możliwość wyboru?
Orkiem
0%
Krasnoludem
14%
Elfem
27%
Niziołkiem
0%
Bestią (np. smokiem)
27%
Pozostał(a)bym człowiekiem!
32%
Razem głosów: 22

Subskrybuj

Subskrybuj zawartość

Obecnie dostępni są:

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 2 gości.

Nowi użytkownicy

portret użytkownika DarkMoonxon
portret użytkownika baskaaas
portret użytkownika Bulion
portret użytkownika pleannapoet
portret użytkownika Rafineria
portret użytkownika PaniKasia
portret użytkownika Fhtagn
portret użytkownika Kadzia
portret użytkownika Seidhewedd
portret użytkownika zara

Tchnienie zemsty (miriad)

Tchnienie zemsty
miriad

Czas pełni to nasz czas – czas wilków. Księżyc, oko boga Watayah, boga wszystkich wilków – nawet tych pożałowania godnych, zdeklasowanych ras udomowionych przez człowieka, w niczym już nas nieprzypominających – objawia się nam w całym swym majestacie i przesyła energię tym, w których Watayah znajdzie upodobanie. Kochałem spojrzenia Watayahy. Noce pełni były magiczne, pełne cudów. Bóg w swym zachwycie i podziwie mógł wówczas zesłać wybrańcowi spełnienie najśmielszego nawet marzenia, które tliło mu się w płucach*. Gdy zatem wilk wył swą Prośbę ku księżycowi, oko Watayahy przypatrywało się jego Tchnieniu**, by orzec, na co zasługuje.

Trzy noce temu, podczas przebudzenia się Watayahy, przemierzyłem bez wytchnienia cały las, przepłynąłem rzekę Umnę, pokonałem długość gruzłowatej, czarnej równiny, zwanej Pastwiskami Ludzi, i na koniec obiegłem szerokim łukiem gniazdo tychże parszywych kreatur, by wreszcie stanąć na Wzniesieniu Upadłej Prośby***, gdzie z moich płuc popłynęła najbardziej śmiała Prośba, jaką kiedykolwiek zawarłem w rytualnym wyciu. Nie miałem wtedy w sobie nawet w połowie tyle wiary w to, że Watayah mnie wysłucha, ile mam jej teraz. Wiary, że wysłuchałby każdego, czyje Tchnienie zabarwia żądza zemsty, którą – jak zrozumiałem później – wilki nie bez powodu od pokoleń uczą się wypierać. Ten niczym niewyjaśniony przesąd, nakazujący zwalczanie w sobie chęci zemsty, niósł wielką tajemnicę… a ja musiałem przeżyć to, co przeżyłem, by się o tym przekonać, odkrywając zarazem, co to za tajemnica…

Stało się bowiem – Watayah wysłuchał mnie i następna noc pełni zmieniła moje życie nie do poznania. Otworzyłem powieki, gdy Watayah otwierał swoją, i doznałem szoku. Moje ciało się zmutowało! Podczas snu kości wydłużyły się i zmieniły kształt, a mięśnie nabrały wielokrotnie większej masy i siły. Sierść zgęstniała i wyszlachetniała, stała się lśniąca; kły i pysk spotężniały niesamowicie i nie było już na świecie wilka, który mógłby dorównać mi rozmiarami szczęk. Poza wzrostem wielkości i masy, podarowano mi miażdżącą siłę niezapomnianego mitu o hybrydzie z pradawnych dziejów, gdy wilcze demony żyły wśród nas, na Ziemi, w fizycznych, przerażających formach. Bestie te siały postrach i zniszczenie wśród Pradawnych. Cechą, która najgłośniejszą nutą brzmiała w tych przekazach starych dziejów, było podobieństwo owych wilków-demonów do człowieka, istoty, której wilki bały się i zarazem gardziły nią za jej niedojrzałe podejście do życia i natury… oraz za jej odrażający wygląd. A nosiły one nazwę: Wilkołaki.

Obudziłem się zatem Wilkołakiem i nie trzeba było dwóch sekund, bym zorientował się, że moja Prośba została wysłuchana. W swym wyciu do księżyca prosiłem o siłę i możność pokonania obecnego watażki, Menhira. Mój ojciec był wcześniej przywódcą stada, a ten zdradziecki bydlak wyzwał go na pojedynek o stanowisko, stając się jego zabójcą… i moim wrogiem. Po tym, jak bóg przemienił mnie w Wilkołaka, miałem wystarczająco sił, by zmieść legion jemu podobnych.

Pokonałem Menhira i jego truchło obłażą teraz muchy w korycie wyschłego strumyka, w lesie, gdzie go zostawiłem. Wataha zaś obwołała mnie swoim przywódcą i nowym bożyszczem, któremu zamierzają oddawać cześć.

Jednak dziś, budząc się rano w Grocie****, doznałem jeszcze większego szoku, niż poprzedniej nocy. Watayah musiał pokarać mnie za pychę, jaka we mnie narosła, gdyż, wyzbywszy się czci do jego osoby, zrównałem się z nim w swym aroganckim sercu. Teraz już nigdy nie wyjdę z cienia Groty i prędzej umrę tu z głodu, niźli pokażę się komukolwiek z watahy. Każdy wzgardziłby mną, a i niechybnie próbował rozszarpać na strzępy, gdyby dowiedział się, że odebrawszy mi postać Wilkołaka, Watayah postanowił zmienić mnie w człowieka…

Teraz już wiem, dlaczego u wilków nie ma miejsca na takie stany Tchnienia jak zemsta.

________________________
*Wilki wierzą, że to w płucach mieszka Tchnienie; z każdym oddechem zmienia się i wzbogaca, a także zmienia „barwę” – obecne wartość, stan – określane przez emocje.

** Wilcze określenie duszy.

*** Znane z legend wzgórze na zachód od Lasu Obdrapanych Pni. Wzniesienie Upadłej Prośby było miejscem, w którym „upadła” Prośba słynnego watażki, Ramzesa. Legenda mówi, że Ramzes poprosił o rzecz, która stała się ostatecznie jego zgubą i przyczyną śmierci; wzgórze natomiast obdarzone zostało odtąd dwuznaczną sławą.

****Grotą określało się każdą norę, legowisko lub właśnie grotę skalną, w której luksusach spać mógł tylko przywódca stada.

A ten tekst podoba mi się

portret użytkownika Lorelay

A ten tekst podoba mi się najbardziej ze wszystkich nagrodzonych! Oryginalne podejście do tematu, zalążek odrębnego, ciekawego świata z mitologią, wilki jako nadistoty zorganizowane społecznie. Ogromny plus za pomysłowość.





Wydarzenia

Reklama

Heartless

Ostatnie odpowiedzi

Patronaty

Księga Wojny

Demonomania

Demonomania

Demonomania

Demonomania

Zajdel

Wyjście z cienia

Polcon 2011

Opowieści

Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny

Krawędź

Koniasz

Nefilim

Nefilim

Lewiatan

Raj utracony

Kod Lyoko

Kod Lyoko

Ulysses Moore

Moherfucker

Moherfucker

Przedwiośnie żywych trupów

Psalmodia (Michał Krzywicki)

Wilcze Dziedzictwo

Antologia fanów!

Amnesia

Wilcze Dziedzictwo: Ukryte cele (Magda Parus)

Tolkien

Genesis

Przedświt (antologia)

Krawędź czasu

Krzyż Południa. Rozdroża

Puckon

Krawędź czasu

JFK

JFK Przemytnik

JFK2

Awanturnik

Kamień na szczycie

Naznaczeni

Panopticon

Księga Przeznaczenia

Śmiertelna fantazja