Alchemik z Hagi (Leszek Konopski) - recenzja

Czy na zaledwie dwustu stronach da się napisać historię, która wciągnie czytelnika, zachwyci światem i zaskoczy bogactwem? Niewielki format i niemała czcionka kazały mi mocno zwątpić w to, iż trzymam przed sobą powieść przez duże „P”. Tym bardziej, jeśli miała to być powieść historyczna opisująca dzieje alchemika. Magia, siedemnastowieczna Holandia, diabeł Łakota, kamień filozoficzny, podróże w czasie – jakim cudem to wszystko mieści się w tym kieszonkowym wydaniu? „Alchemik z Hagi”, niepozornych rozmiarów tomik, skrywa w sobie niezwykły potencjał…

O tym, że sława na pstrym koniu jeździ, przekonał się tytułowy bohater, Theodoricus van Woensdrecht, zwany przez przyjaciół Dirkiem. Gdy po raz kolejny wywołał pożar podczas próby transmutacji piasku w złoto, miarka się przebrała. Rada miejska, z burmistrzem van Zuylen’em na czele, zadecydowała. Urzędnicy, jakby padli ofiarą demencji, zapomnieli, że uratował miasto od zarazy czy hiszpańskiej ofensywy. „Niech idzie precz”, orzekli.
I tak mistrz van Woensdrecht został zmuszony do opuszczenia Delfty i udania się w podróż po Holandii. Nawet nie wiedział, jakie licho mieszkające w domowym obrazie zabrał ze sobą...

„Alchemik z Hagi”, jak sam tytuł wskazuje, to historia opisująca dzieje uczonego. Można by ją podzielić na kilka osobnych fragmentów, które przedstawiają poszczególne etapy z życia Dirka. Mniej więcej pierwsza połowa książki skupia się na alchemicznej pracowni mistrza. Nastawcie się więc na mieszanie ingrediencji w kotle i warzenie eliksirów. I to konkretne, bo autor odrobił swoją pracę domową. Naukowe traktaty, magiczne inkantacje – tu od magii jest tak gęsto, że można by topór w powietrzu zawiesić! Leszek Konopski potrafi oddać atmosferę panującą w alchemicznej pracowni. I nie tylko tam; sama siedemnastowieczna Holandia również wypada przekonująco, co będziecie mieli okazję sprawdzić w dalszej części powieści, podróżując. Autor udanie przemyca pewne fakty historyczne, ciekawostki i niuanse, pokazując w ten sposób sytuację panującą w kraju. I choć rozmachem „Alchemik” nie dorównuje powieściom awanturniczym, jak na przykład trylogii husyckiej Sapkowskiego (a potencjał ma, zapewniam), uniwersum jest rozbudowane.

Jak na powieść o alchemii przystało, tematy, jakie porusza „Alchemik z Hagi”, to nieśmiertelność, kamień filozoficzny i transmutacja złota. Tego typu zagadki pomaga rozwiązać Dirkowi diabeł Łakota, który pojawia się nie wiadomo skąd i po co, czyniąc wiele zamieszania w jego życiu. Warto zwrócić uwagę na Łakotę, bo wypadł niezwykle interesująco. Gdybym miała użyć porównania, powiedziałabym, że jest jednym z wcieleń Szarleja, bohatera wspomnianej wcześniej trylogii husyckiej. Postać mająca odpowiedź na każde pytanie, sprawiająca wrażenie, że widziała już wszystko i była wszędzie. Zawsze z asem w rękawie, wędruje przez świat, niczego się nie bojąc. To niewątpliwie najbarwniejsza książkowa persona.

Większość bohaterów stanowi jedynie tło, całkiem jak Holandia – są, bo są, coś o nich wiadomo, ale tylko tyle, ile trzeba, by mieć obraz sytuacji. Leszek Konopski nie wdaje się w zbędne opisy ani nie tworzy sztucznych sytuacji, które, jak to się zwykło mawiać, nie wnoszą nic do fabuły. Nie, autor skupia się na konkretnych wątkach i tylko im poświęca uwagę. Trochę szkoda, bo „Alchemika” czyta się naprawdę dobrze i chciałoby się więcej. Szczególnie we fragmentach traktujących o podróżach bohaterów, gdzie pisarz ma okazję popisać się pomysłowością, a robi to niezwykle oszczędnie. Odniosłam wręcz wrażenie, że najlepiej czuje się, tak jak jego bohater Dirk, w alchemicznej pracowni.

Książkę poleciłabym wszystkim tym, którzy cenią sobie dobrą fabułę, okraszoną niuansami historycznymi, legendami i, rzecz jasna, magią. W „Alchemiku” jest jej sporo, choć to bardzo subtelny dodatek. Po przeczytaniu pozostaje mi tylko żałować, że powieść jest taka krótka. Dzieje Theodoricusa van Woensdrecht’a z powodzeniem można by rozpisać na wiele więcej stron i tym samym dłużej rozkoszować się powieścią.

Marta „Prokris” Sobiecka
Korekta Anna „Kresyda” Drwal

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Bellona

Tytuł: Alchemik z Hagi
Autor: Leszek Konopski
Wydawca: Bellona
Projekt okładki: Anna Damasiewicz
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 2014
Liczba stron: 224
ISBN:978-83-11-12592-6

Oceń: 
0
Brak głosów
Niezdefiniowany

Konkursy

Nazwa użytkownika

Facebook

Discus