Drażliwe tematy (Neil Gaiman) – recenzja


    Na dzień dobry autor raczy czytelnika ponad trzydziestostronicowym wstępem, w którym to nawiązuje do kolejnych doświadczeń związanych z pisaniem historii zawartych w zbiorze o dość intrygującym i zawiłym tytule Drażliwe tematy. Krótkie formy i punkty zapalne. I dobrze radzę, aby nie odpuszczać gaimanowej przedmowy, bowiem znacznie wzbogaca i pogłębia interpretacyjnie odbiór najnowszych opowiadań słynnego twórcy Amerykańskich bogów. Czytałam ją bezpośrednio przed każdym tekstem i muszę uczciwie przyznać, iż bardzo poszerza wiedzę o okolicznościach i wydarzeniach, w jakich powstały kolejne tytuły.

    Przeważnie lwia część zbiorów opowiadań i nowel koncentruje się wokół jednego motywu przewodniego lub jest ułożonych wedle określonego klucza (jak chociażby w przypadku M jak magia Gaimana, Chłopców Ćwieka lub Witajcie w Rosji Glukhovskiego), niemniej w Tematach drażliwych na próżno szukać jakichkolwiek wskazówek lub śladów, wedle jakich zostały dobrane historie. Jak przyznaje sam pisarz, większość z nich pojawiła się wcześniej w różnych antologiach, okazyjnie wydawanych czasopismach, zaś część dopiero po raz pierwszy ujrzała światło dziennie. Niektóre są długie, rozbudowane i stanowią świetny materiał na całą powieść, pozostałe to zaledwie literackie szkice, o jakich można powiedzieć zaledwie kilka słów (tak zwane szorty).

    Nie będę się zachwycać wszystkimi utworami, jakie znalazły się w antologii, bowiem nie każdy tekst okazał się perełką, to dobre teksty, ale jakby zabrakło tego czegoś, co stanowi kwintesencję gaimanowskiego talentu (mowa chociażby o W bezsłonecznej morskiej toni, Powrocie Chudego Białego Księcia oraz ”I zapłaczę jak Aleksander”). Zaskoczyła mnie próba stworzenia opowiadania z gatunku science-fiction (Pomarańcz) oraz historii nawiązującej do słynnego brytyjskiego serialu Doktor Who, a także postaci Sherlocka Holmesa w Śmierci i miodzie, Zachwyciła mnie ”Prawda to jaskinia w czarnych górach”, utwór przypominający powieść i legendę, z licznymi niedomówieniami i genialnie opracowaną intrygą oraz Problemy z Cassandrą, w jakim Brytyjczyk porusza motyw wymyślonej dziewczyny, która okazała się istnieć naprawdę! Bardzo ciekawą ideą było stworzenie dwunastu krótkich tekstów, jakie powstały wespół z internautami (Gaiman dowodzi, iż nie każdy profil na Twitterze jest prowadzony przez specjalistów z branży PR) – Kalendarz opowieści – oraz tekstu nawiązującego do chłopięcych dobranocek o nieco strasznym wydźwięku: Klik-Klak Grzechotka. Miłośnicy Amerykańskich bogów także znajdą smaczny kąsek w postaci opowiadania Czarny pies, w którym to Cień odgrywa dość znaczącą rolę.

    Gaiman poetą? Jak najbardziej, bowiem Drażliwe tematy skrywają kilka pokrętnych wierszy, wszak kto potrafi mi wskazać literata, który w formie liryki umie opisać składanie krzesła. Nieco lepiej prezentuje się dwustronicowa Czarownica, na łamach jakiej autor zręcznie uwodzi mrocznym, dość ponurym klimatem, jednakże to w W Relig Odhrain pokazuje, że jest w stanie stworzyć wysokiej klasy mini-epos bazujący na mitach i nawiązujący do klasyki literatury europejskiej. Swoją drogą, brawa dla tłumacza, Pauliny Braiter, wszak to niełatwe zadanie tak dobrze przełożyć poezję, by nie zatracić jej sensu i nie zepsuć całościowej wymowy utworu.

    I chociaż Drażliwe tematy są trzecim zbiorem autorskich opowiadań Gaimana (w Polsce w sumie czwartym, bowiem pominięto w przedmowie M jak magia), to zdecydowanie warto po nie sięgnąć. Siła książki tkwi w prostocie przekazu: Brytyjczyk nie kreśli monumentalnych, zawiłych historii, lecz koncentruje się na drobnych, często właśnie drażniących i irytujących faktach. Większość zamieszczonych tekstów nie kończy się happy Endem, wręcz przeciwnie, okazują się przerażająco realistyczne. Delikatna otoczka fantastyki sprawia, iż utwory nie są tak ciężkie, jak początkowo może to się wydawać. W przeciwieństwie do M jak magia lub Koraliny, Drażliwych tematów nie da się połknąć jednego wieczoru, trzeba się raczej delektować dwoma, maksymalnie trzema utworami. Zresztą każdy, kto zna twórczość Gaimana wie, z jakim typem literatury ma do czynienia i tych osób nie trzeba przekonywać do lektury najnowszego dzieła Brytyjczyka. Zaś pozostałym gorąco polecam Drażliwe tematy, z pewnością się na nich nie zawiedziecie.

    Patrycja ‘Pattyczak’ Wołyńczuk
    Korekta: Monika „Katriona” Doerre

    Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
    dziękujemy Wydawnictwu MAG


    Tytuł: Drażliwe tematy. Krótkie formy i punkty zapalne
    Autor: Neil Gaiman
    Tytuł oryginalny: Trigger Warning: Short Fictions and Disturbances 2015
    Tłumaczenie: Paulina Braiter
    Wydawnictwo: MAG
    Data i miejsce wydania: 22.04.2015, Warszawa
    Oprawa: twarda
    Wydanie: I
    Liczba stron: 395
    ISBN: 978-83-7480-538-4