O serii Halloween słów kilka

    Kiedy w 1977 roku John Carpenter rozpoczął realizację niskobudżetowego horroru o nazwie Halloween, nie mógł wiedzieć, że tworzy podstawy dla serii grozy, która obejmowałaby kolejne trzy dekady.

     W rzeczywistości, przy budżecie wynoszącym zaledwie 300 000 USD, Halloween uzyskało przychód w wysokości 70 milionów dolarów na całym świecie, co czyni markę szalenie dochodowym przedsięwzięciem. jak to bywa w Hollywood, sequel musiał powstać. Mit Michaela Myersa został zbudowany, rozbity, pokręcony, zrujnowany (kilka razy) i ponownie odbudowany w ciągu następnych 30 lat. Carpenter był słabo zaangażowany w pierwsze dwie kontynuacje, ale jego dziedzictwo przetrwało, gdy kolejni filmowcy próbowali uchwycić to, co sprawiło, że film Halloween był tak wyjątkowy. Dlatego warto się przyjrzeć każdemu sequelowi z osobna i poznać trochę historii.

    1.Ten, gdzie liczy się rodzina

    Nikt nie spodziewał się, że Halloween stanie się masywnym fenomenem, więc kiedy przyszedł czas, aby nagrać sequel, John Carpenter i Debra Hill musieli stworzyć franczyzę z tego, co miało być jednorazowym horrorem. W drugiej części dowiadujemy się więc, że nasza bohaterka jest w sumie siostrą Myersa. Ten punkt filmu zajmuje większość historii. Reżyser Rick Rosenthal stara się bardzo kopiować powolne budowanie napięcia jak u Carpentera. Jednak tak bardzo go to zajmuje, że film się ciągnie niczym spaghetti. Jest to jednak najbardziej chronologiczna część – bo dziejąca się bezpośrednio po akcji oryginału.

    2. Sezon Czarownic

    Sezon Czarownic, niemal powszechnie potępiany w momencie wydania, z biegiem lat zyskał uznanie. Początkowym pomysłem Carpenter i Hill na Halloween III było uruchomienie franczyzy filmów antologicznych, z których każdy skupiał się wokół tytularnego święta. To genialny pomysł sam w sobie, ale Carpenter i Hill nie docenili zapału fanów Michaela Myersa. Kiedy ci dowiedzieli się, że film nie skupi się na zamaskowanym mordercy jednogłośnie wydali wyrok skazujący. Sezon czarownic jest dobrym filmem grozy, jednak totalną klapą jeżeli chodzi o kontynuowanie serii.

    3. Powrót Myersa

    Po całkowitym odrzuceniu „Halloween III” przez fanów Michaela Myersa, producenci zorganizowali wielki powrót zamaskowanego psychopaty lecz tym razem bez udziału Johna Carpentera czy współscenarzystki i producentki Debry Hill. Rezultatem są rzeczy, które mają nadejść: tandetne sekwencje, które zbyt mocno opierają się na Donaldzie Pleasance i grożące zrujnowaniem tajemnicy stojącej za mitem Michaela Myersa. Tym razem dowiadujemy się też o jego siostrzenicy – Jamie.  

    4. Zemsta Meyersa

    Czwarta część robi coś niewybaczalnego, nie kontynuuje historii z części 3, ale całkowicie ją zmienia.. Zamiast prowadzić fabułę naturalnym torem, Jaime, zła siostrzenica  Michaela, zostaje niemową (choć wcześniej gadała jak najęta) i zakłopotaną młodą dziewczyną nękaną wizjami wujka prześladującego i zabijającego ludzi. To jest głupie.

    5. Klątwa Myersa

    Burmistrz Haddonfield, po 6 latach zezwala na organizowanie imprez z okazji Halloween. Tymczasem w przeddzień owego święta, do rozgłośni radiowej dzwoni Jamie Lloyd, która ostrzega wszystkich przed powrotem Michaela Myersa. Po raz kolejny stacza ona walkę ze swoim morderczym wujkiem, lecz niestety, tym razem nie udaje się jej przeżyć. Okazuje się, że znalezione przez Tommy'ego Doyle'a dziecko jest w rzeczywistości synem Jamie. Myers powraca do Haddonfield w celu zamordowania ostatniego członka rodziny. W ochronie małego bobasa pomaga doktor Loomis. Być może producenci i reżyser, Joe Chappelle, nie powinni  próbować wytłumaczyć pozornie nadprzyrodzonych mocy Michaela, ale pociągnęli ten okultystyczny wątek, który był tak zły, że kolejne filmy udają, że nigdy nie istniał.

    6. 20 lat później 

    W trakcie produkcji Halloween 6 producenci wreszcie mieli dobry pomysł: sprowadzić Jamie Lee Curtis. Choć wciąż frustruje fakt, że nie udało się uprosić Johna Carpentera, by powrócił na fotel reżysera, ewolucja postaci Laurie Strode sprawiła, że „Halloween H20: Twenty Years Later” jest satysfakcjonującym i wiarygodnym filmem. Oczywiście stała się alkoholiczką  i oczywiście wciąż dręczy ją troska o jej brata. Trochę to irytujące, że film nie poświęca czasu na wyjaśnienie istnienia Jamie, córki Laurie, ale wybór ignorowania wszystkich bzdur „Curse of Thorn" był prawdopodobnie mądry. W gruncie rzeczy jest to bezpośrednia kontynuacja Halloween II.

    7. „Powrót” 

    Po sukcesie „Halloween 20 lat później”, franczyza podupada na nowo, sprowadzając historię Laurie Strode do strasznie słabego zakończenia, gdy ta zostaje ugodzona nożem, a następnie zrzucona z dachu szpitala psychiatrycznego. Pomijając fakt, że retroaktywne wyjaśnienie, w jaki sposób Michael przeżył swoje ścięcie w „H20” jest idiotyczne; zabicie Laurie Strode w tak głupi sposób jest wręcz haniebne dla serii. A to tylko pierwszych 10 minut filmu! Reżyser Halloween II, Rick Rosenthal, powrócił do steru, co okazało się bardziej naśladowaniem popularnych trendów horroru found footage, niż prawdziwą kontynuacją.
    Nadciąga nowe

    Jest jednak szansa, że zła passa wkrótce się odwróci. We wrześniu w USA zadebiutowała nowa odsłona "Halloween". Carpenter reklamuje film swoim nazwiskiem, Curtis znowu gra Strode, a Myers ponownie budzi strach, a nie żałość. Nowe „Halloween" reżyseruje David Gordon Green, który na koncie ma m.in. „Śnieżne anioły" i dramat „Joe".

    Co z tego wyjdzie? Zobaczymy. Podobno nowe „Halloween" całkowicie ignoruje sequele dzieła Carpentera. To mądra decyzja, bo tylko dzięki temu seria może zrobić jakiekolwiek wrażenie na nowym pokoleniu. 

    Łukasz "Ulwar" Szczygło
    Redakcja i korekta: Adam Gotan Kmieciak

    Polski