Niepamięć (2013) - recenzja

    Zbuntowany obrońca

    Połowa Ziemi została zniszczona przez padlinożerców. Mimo że ludzkość obroniła się przed najeźdźcami, musiała opuścić swoją planetę i część z nich przebywa na Tytanie – jednym z księżyców Saturna. Nie znaczy to jednak, że ma spokój. Nadal atakują ją niedobitki padlinożerców, ale skutecznie odpierają ich wysyłane Drony. Na Ziemi została tylko para sprzątaczy, których zadaniem jest zabezpieczanie i naprawa robotów oraz dbanie o pompy pobierające wodę. Wkrótce ich misja się zakończy i zostaną przetransportowani na TETA – statek matkę. Pewnego dnia technik 49, Jack Harper, wyrusza, aby odnaleźć i naprawić dwa uszkodzone roboty.

    Zanim zdecydowałem się na wycieczkę do kina, obejrzałem w sieci trailer. Dowiedziałem się z niego najważniejszych rzeczy o fabule – planeta została zaatakowana, akcja ma miejsce w 2077 roku, a Jack Harper jest T-49. Zobaczyłem w nim, między innymi, interesujące sceny walki z przerażającymi padlinożercami. Zapowiedź bardzo mnie zaintrygowała i spodziewałem się dobrego filmu science-fiction w stylu serii „Alien”, ale Niepamięć okazała się czymś więcej, chociaż niektóre elementy fabuły mnie rozczarowały. Żałuję teraz, iż obejrzałem do końca trailer, ponieważ pokazani w nim Julia, młoda, piękna kobieta w kapsule, i towarzysze Beecha sporo wyjaśnili i pokierowali moją wyobraźnią jeszcze zanim zacząłem śledzić losy Harpera.

    Przyznam, że zanim zaczął się seans, ziewałem z nudów i bałem się, że zasnę. Wszystko przez reklamy, ale gdy się skończyły i zobaczyłem tajemniczą kobietę, pojawiającą się w snach Jacka, obudziłem się. Film mnie wciągnął i choć niektóre sceny przewidziałem, część rozwiązań fabularnych mile zaskoczyła. W Niepamięci znalazłem nie tylko odniesienia do „Obcego”, ale również do Pamięci absolutnej i Dnia Niepodległości. Ale jedna rzecz mi się nie podoba, nie tylko w tym filmie, ale w większości amerykańskich patetycznych produkcji. Rozumiem zniszczenie prawie całej Ziemi, jak w filmach katastroficznych, i destrukcję Empire State Building, ale znowu ta Statua Wolności... Wiem, że jest symbolem, tylko dlaczego zawsze musi upadać lub wystawiać rękę ze zgliszczy?

    Nie ma filmów bez bohaterów, a bohaterów bez grających ich role aktorów. Główna postać w Oblivion (Niepamięć) to Jack Harper – jeden z techników serwisujących i sprawdzających sprawność Dronów. Na stacji przebywa z Victorią, która zajmuje się administracją obiektu i jest ich łącznikiem z przebywającą na TECIE Sally. Pierwszą gra Andrea Riseborough, choć gra wydaje mi się za mocnym słowem. Aktorka oddziałuje w zasadzie tylko emocjami i mimiką twarzy. Jedną z kwestii, które wypowiada, jest odpowiedź, iż razem z Harperem tworzą efektywny zespół. To pytanie bezustannie zadaje Sally. Przejawia się w nim nie tylko manipulacja, ale wyraźne nakierowanie na cel. Jack i Victoria wiedzą, że jeśli nie będą się sprawdzać, zostaną odesłani na TETĘ, ale czy na pewno tak się stanie? Vica nie ma co do tego wątpliwości i jest zdeterminowana nie tylko, aby jak najlepiej wypełnić misję, ale także zdobyć serce współtowarzysza. Jej wysiłki wzmagają się z chwilą pojawienia się Julii, ale już wcześniej kusi głównego bohatera wspólną kąpielą w basenie. Przyznam, że podobał mi się widok nagiego ciała Riseborough w zawieszonym nad Ziemią, przeźroczystym basenie, ale bardziej przypadł mi do gustu sam basen. Victoria jest kontrolerem stacji kosmicznej i niczym więcej się nie zajmuje. Nie lata z Jackiem i nie chce mieć nic wspólnego z planetą. Dobrze o tym świadczą jej słowa, że ich zadaniem jest nie pamiętać.

    Sally, którą w Niepamięci zagrała Melissa Leo, jest jednowymiarowa. Przywodzi mi na myśl interaktywną postać. Tym bardziej, że scenarzysta nie przedstawił jej przeszłości. Sally pojawiła się znikąd i stała się nieczułym przedstawicielem całej ludzkości, stanowiąc jednocześnie jej jednoosobową ochronę.

    Tym dwóm kobietom przeciwstawieni zostali Harper i Julia, która pojawia się w tajemniczych okolicznościach na Ziemi i bohater ją ratuje. Jack nie wie kim ona jest, ale zdaje sobie sprawę, że kimś ważnym. Julia Rustakowa, zagrana przez piękną Olgę Kurylenko, nie musiała pływać w basenie, a i tak znacząco przyćmiła Riseborough. Poza tym jest bardzo ważna dla fabuły Oblivionu i nie unika walki o wyższe cele.

    Na pierwszy plan zostaje wysunięty jednak Tom Cruise. Grany przez niego Harper to istota stworzona do wykonywania obowiązków i nie zastanawiania się nad tym, co robi. Ale technik 49 jest inny od pozostałych. Pojawiająca się w jego snach piękna kobieta sprawia, że, wbrew regułom, próbuje sobie przypomnieć przeszłość, przywołać wspomnienia sprzed wykasowania pamięci. Budzą się w nim uczucia, a do czego to może doprowadzić przekonają się widzowie, którzy zdecydują się spędzić w kinie dwie godziny na Niepamięci. Grze aktorskiej Cruise'a niewiele mogę zarzucić. Sprostał swojej roli, wczuł się w nią, ale chwilami był zbyt poważny. Harper ma maskotkę, figurkę, z którą lata naprawiać Drony. To Bob. Jack czasem do niego mówi, prosi go o pomoc, ale w tych i kilku innych scenach jego uśmiech mógłby być nieco szerszy. Wydaje mi się też, że po walkach z padlinożercami jest zbyt czysty, mało zmęczony i dziwię się też zachowaniu Victorii. Mam na myśli fakt, że na stacji przebywają ze sobą sami pięć lat, a wygląda na to, że bohaterka dopiero zaczyna kusić Harpera swoimi wdziękami. Taka sytuacja wydaje mi się nierealna. Główny bohater to samotny buntownik, na którego ramionach spoczywają losy ludzkości. To także, niestety, typowe dla amerykańskich produkcji. Kobiety w takich filmach często są tylko tłem.

    Muszę przyznać, że odtwórcy ról zostali bardzo dobrze dobrani, choć część odgrywa mało istotne, zdawałoby się, role. Podobał mi się też bohater grany przez Morgana Freemana, który w pewnym momencie zyskuje duże znaczenie dla fabuły, a na początku wydawał się jakby na doczepkę, bo jest znanym aktorem.

    Urzekły mnie sceny przedstawiające spustoszoną Ziemię oraz enklawę, stanowiącą dla głównego bohatera odskocznię. Przyznam także, że przekształcone krajobrazy Islandii i ogrom kosmosu, w jaki technik leci z bazy, jakby prosto w bezdenną przepaść, sprawiły na mnie piorunujące wrażenie. Zazdrościłem Harperowi wrażeń, podróży i składanego motocykla, którym bohater porusza się po Ziemi.

    Skomponowana przez M.8.3. ścieżka dźwiękowa wspaniale współgra z fabułą. W odpowiednich momentach spokojna, w innych dynamiczna i nieco nostalgiczna uzupełniała moje odczucia i emocje płynące w tracie seansu.

    Niepamięć nie jest łatwym i płytkim filmem. To zasługa scenariusza i reżyserii Kosinskiego, który zadał widzom bardzo ważne pytanie. Przy nim te dotyczące przeszłości i człowieczeństwa odchodzą na dalszy plan. W trakcie filmu zapytałem sam siebie, jak bardzo jestem manipulowany, co z tak zwanych teorii spisowych może być prawdą i o co należy walczyć. Kosinski wyreżyserował dynamiczny film science-fiction pełen efektów specjalnych, z kilkoma nieoczekiwanymi zwrotami akcji, w którym znalazłem nie tylko odnośniki do Pamięci absolutnej i innych wspomnianych wyżej produkcji, ale również do „Matrixa”, Ja, robot i postaci MacGyvera.

    Podsumowując, najnowszy film Kosinskiego może stanowić nie lada gratkę nie tylko dla jego fanów, ale także dla miłośników „Matrixa”, Pamięci absolutnej, „Obcego” i podobnych produkcji. Dodatkowo urzeka pięknymi krajobrazami, dzięki dynamicznej i zaskakującej akcji nie pozawala się nudzić i nie występują w nim wulgaryzmy i sceny erotyczne, co sprawia, że mogą go oglądać także młodsi odbiorcy. Niepamięć zmusza również do myślenia.

    Konrad Staszewski

    Redakcja i korekta: Monika "Katriona" Doerre

    Film obejrzeliśmy dzięki
    uprzejmości Cinema City.

    Oryginalny tytuł: Oblivion
    Gatunek: Akcja | Sci-Fi
    Długość: 124 minuty
    Język: Angielski
    Premiera: 19/04/2013
    Ograniczenie wiekowe: b. danych
    Scenariusz i reżyseria: Joseph Kosinski
    Produkcja: Jesse Berger, Joseph Kosinski, Dave Morrison
    Producent efektów specjalnych: Gentle Giant Studios
    Muzyka: M.8.3
    Zdjęcia: Claudio Miranda
    Montaż: Richard Francis-Bruce
    Produkcja / Rok: USA 2013
     

    Obsada:
    Tom Cruise – Jack Harper
    Andrea Riseborough – Victoria
    Olga Kurylenko – Julia
    Morgan Freeman – Beech
    Nikolaj Coster-Waldau – Stykes
    Melissa Leo – Sally

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus