Wiedźma opiekunka, część 2 (Olga Gromyko)
Olga Gromyko nie spoczywa na laurach i tak samo nie pozwala odpocząć stworzonej przez siebie bohaterce. Drugi tom „Wiedźmy opiekunki” niesie ze sobą wiele niespodzianek. Czytając, nie można przewidzieć, jak się skończy każdy rozpoczęty wątek, nic też nie jest takie, jak się początkowo sądzi. Niebezpieczeństwo, w które dobrowolnie wpakowali się W. Redna i jej dopiero co zdobyci przyjaciele, jest nie tylko większe, niż się im wydawało, ale też zupełnie inne gatunkowo.
Wolha znajduje się w drodze do doliny Arlissu. Towarzyszą jej poznana w drodze najemniczka Orsana i wampir-szpieg, Rolar. Zostawiła za sobą uniwersytet magiczny, który ukończyła jako pierwsza wśród najlepszych. Po opuszczeniu go zdobyła niezwykłego rumaka, który jest bardziej przyjacielem niż wierzchowcem. Chce wrócić do Dogewy, państwa wampirów. Po drodze jednak dowiaduje się, że sprawy nie ułożyły się zbyt pomyślnie. Len, władca Dogewy, zaginął w drodze do Arlissu. Nikt jeszcze nie jest świadomy, że na tę dolinę spadła plaga tym groźniejsza, że niemal nie do rozpoznania. Nawet piękna, rozkapryszona i wyniosła Lareena, władczyni absolutna doliny, nie zdaje sobie sprawy z tego, kim są ci, którzy ją otaczają.
Młodziutka wiedźma również nie ma pojęcia, z czym przyjdzie się jej zmierzyć i nawet niewiele o tym myśli. Jej głowę zaprząta jedynie sprawa Lena. Za wszelką cenę pragnie go odnaleźć i ocalić przed niebezpieczeństwem, gdyż jest on jej przyjacielem, a nawet kimś więcej. Tymczasem nie tylko nie wie jeszcze, z czym konkretnie przyjdzie się jej zmierzyć, ale nie rozumie nawet tego, co dzieje się z nią samą. W drodze dzieją się rzeczy coraz dziwniejsze...
W. Redna, Rolar i Orsana przypadkiem odkrywają przerażającą prawdę.
Czytelnik z zapartym tchem połyka oczami kolejne strony, towarzysząc śmiałym podróżnikom w ich niełatwej drodze. Zręcznie wplecione w główny wątek wspomnienia o dawniejszych wydarzeniach z historii okolicznych krain znakomicie urozmaicają lekturę i są jej dodatkowym atutem. Żywy, pełen humoru język, którym napisano książkę powoduje, że jest to powieść dla ludzi w niemal każdym wieku, powiedzmy – w wieku od lat dziesięciu do stu dziesięciu. Niestety, z małym zastrzeżeniem. Pewnym kłopotem może być stylizacja niektórych kwestii Orsany, i nie tylko jej, na modłę kozacką. Dla pilnego czytelnika "Trylogii" nie jest to szczególne utrudnienie, jednak nie należy oczekiwać, by każdy, kto sięga po tę książkę, znał na pamięć "Ogniem i mieczem". Wydaje mi się, że należało umieścić na stronach, gdzie występują tego typu wypowiedzi, odnośniki z tłumaczeniem, inaczej ktoś mógłby się pogubić.
Tekst na każdej stronie obramowany jest delikatnym, szarym ornamentem, przywodzącym na myśl stare manuskrypty. Podkreśla to wrażenie kremowy papier, którego użyto. Dość duża czcionka, z odpowiednim rozstawem liter, ułatwia czytanie osobom ze słabszym wzrokiem. Oprawa graficzna tomu przypomina tę z części pierwszej, choć portret na okładce jest nieco inny. Owszem, przedstawia tę samą osobę - rudą piękność w kuszącym stroju, na ciemnogranatowym tle - ale w zupełnie innym, bardziej czarodziejskim ujęciu. Świetnie oddaje istotę przemiany, jaka zachodzi w bohaterce powieści. Graficy wykonali tak dobrą pracę, tworząc tę okładkę, że należy jedynie żałować, iż nie postarali się o dodanie kilku ilustracji do samego tekstu. Byłyby, mówiąc obrazowo, prawdziwą wisienką na tym torcie. Jednak z ilustracjami czy bez nich, książka jest znakomita i z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu, kto spyta mnie o zdanie.
Luiza "Eviva" Dobrzyńska
dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów.

Tytuł: Wiedźma opiekunka, część 2
Autor: Olga Gromyko
Język oryginału: rosyjski
Tytuł oryginalny: Ведьма-хранительница
Przekład: Marina Makarevskaya
Okładka: Red Flying Robot/ Artur Sadłos
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Fabryka Słów
ISBN: 978-83-7574-191-9

















































