Strona główna

Wyprawa Skirnira, czyli opowieść o tym jak Frey zdobył serce pięknej Gerd

Pewnego razu bóg płodności i urodzaju Frey zasiadł na tronie Hlidskjalfie (mógł z niego obserwować wszystkie krainy), by rozejrzeć się po okolicy. Niemal zerwał się z siedziska, dojrzawszy na dole olbrzymkę imieniem Gerda (uosabianą z ziemią). Kobieta piękna, jaśniała ,,na cały świat i morze’’, nic więc dziwnego, że Frey stracił dla niej głowę. Niestety, bez wzajemności… Smutnego syna dostrzegł Njord i poprosił wiernego sługę władcy Alfów o to, by wypytał mężczyznę, cóż przykrego się zdarzyło. Skirnir nie był zbyt zapalony do tego pomysłu, ale zgodził się.
— Książę bogów, cóż powoduje Twą rozpacz? — spytał.
— Tęsknota, której ukoić nie sposób… — odparł Frey, opowiadając całą historię nieszczęśliwej miłości.
Skirnir zaproponował więc swemu panu, aby ten podarował mu konia oraz miecz, który gwarantował walczącemu nim wygraną, a on załatwi dla niego rękę niewiasty. Wan zgodził się i sługa wyruszył do grodu Gymira. Początkowo ciężko było mu dostać się do olbrzymki. Skutecznie utrudniały to zajadłe psy, przywiązane koło bramy okalającej salę, gdzie siedziała Gerd. Nie pomagał również pasterz, chcący przepędzić chłopa z obcych mu ziem. Jednak kobieta sama zauważyła Skirnira i zaprosiła go na ucztę. Mężczyzna nie tracił czasu i od razu wyłożył kobiecie powód swego przybycia. W zamian za zgodę na małżeństwo z Freyem proponował jej kolejno jabłka młodości, które pod opieką miała bogini Idunn oraz magiczny naramiennik Draupnir po Baldurze, który to co dziewiątą noc "rodził" osiem sobie podobnych. Gerd była jednak nieprzejednana. Wtedy Skirnir sięgnął po nieco ostrzejszy arsenał, a mianowicie posunął się do gróźb.
— Będziesz zatem przeklęta, zginie twój ojciec, zginiesz pewnie ty. Twoja decyzja rozgniewa nie tylko samego Freya, ale i Odyna, i pozostałych bogów. Trafisz do Niflheimu, gdzie wydana zostaniesz za olbrzyma Hrimgrimnia, a poić będziesz się kozim moczem.
Gerda nadal nie chciała się zgodzić, ale przekonały ją ostatnie argumenty Skirnira – rytowanie przeciwko niej runy Thurisaz, która wywołuje kobiece choroby i zaburzenia psychiczne, a także trzech innych znaków – hańby, bezwstydu oraz żądzy.
— Pozdrowion bądź zatem, przekaż swemu panu, że spotkam się z nim za dziewięć dni i dziewięć nocy w gaju Barri — rzekła, wznosząc toast miodem.
Skirnir ruszył z powrotem do Asgardu, gdzie przekazał Freyowi dobre wieści. I tak też dziewięć dni i dziewięć nocy później Gerda oddała się bogowi urodzaju, zapewniając tym samym urodzaj i sobie.

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi