Wyrd - opis systemu
Siądźcie i posłuchajcie sagi o człeku Scottem Knipem zwanym i jego dziele, jakim jest system gier fabularnych Wyrd. Ja, skromny tłumacz powyższego, za przyzwoleniem Scotta kilka słów wam rzec pragnę o tym, jaką wspaniałą grą jest i czemu chwil jej warto kilka poświęcić.
Zacznę od nazwy, albowiem jest ona znacząca i ważna, zwłaszcza dla ludów dawnych germańskich, a i dziś dla tych, co w starych bogów wierzą. Wyrd bowiem, to nic innego jak los. Świat mu cały podlega, w tej jego części, którą czynami swymi kształtujemy, w odróżnieniu od orlogu – ten jest prawami natury niezłomnymi i nijak zmieniany być nie może.
Na losie gry tej całość się opiera, ale nie kośćmi określanym, lecz sztonami heroizmu i tragicznych wydarzeń. Albowiem każdy bohater, herosem będąc, ze swymi słabościami mierzyć się musi, oraz ze splotem niekorzystnych dlań zdarzeń, które jedynie śmierć jego zakończyć może. Wcześniej jednako czynów wielkich dokonać musi, tak, iżby skaldowie, tacy jak wy, mieli o kim pieśni śpiewać.
Tym właśnie od innych rozrywek tego typu Wyrd się też różni, że grając w niego, nie odgrywasz postaci bohatera swego, lecz jako skald czyny heroiczne i tragiczne zbiegi okoliczności opowiadasz w pieśni swojej przed Dawcą Pierścienia, który rolę nieco odmienną pełni od tej, którą Mistrzem Gry się zazwyczaj nazywa.
Skoro już przy nim jesteśmy: on to pilnuje porządku podczas rozgrywki i głosu kolejnym pieśniarzom udziela. To, czy utwór oni wierszem czy prozą tworzyć będą, już od nich samych zależy, lecz na uwadze mieć muszą rzeczone wyżej żetony heroizmu i tragedii, które zmieszane ze sobą w wątki interesujące, opowieść ich mają kształtować. Jest to zarazem druga ważna różnica, bowiem nie Dawca Pierścienia świat dla bohaterów tworzy, lecz Skaldowie. On, jako iż ma prawo wybrednym być w tym co słyszy, może sugestie swe dawać jeśli mu nudzić się saga zacznie bądź pieśniarz nazbyt miałką opowieść snuje.
Dalej rzec mogę, iż świat, do jakiego system ten jest przeznaczony, poprzez konstrukcję swą, najbardziej do dziejów dawnych z sag skandynawskich pasuje, co nie oznacza, iż czasów innych i światów z jego pomocą nie można w pieśniach przedstawiać.
Jak już zapewne zauważyć raczyliście, drodzy moi, do wielkiej rodziny gier narracyjnych dzieło to zaliczyć należy, choć i w niej swoistym unikatem będzie, poprzez ról wymieszanie, co zdaniem moim na korzyść zarówno zabawie jak i uczestniczącym w niej wychodzi.
Zasady do gry w Wyrd detaliczne, w języku ojczystym naszym, za pozwoleniem Scotta Knipe'a prezentować i rozpowszechniać mam prawo, a zapoznać się z nimi możecie zaglądając na TĘ STRONĘ. Jako, iż w gardle mi nieco zaschło, pozwolicie, że teraz ja się miodu napiję, a was, w zamian za swą gościnę, ogień i jadło, o opowieść jako Dawca Pierścienia w wielkiej sali tego serwisu poproszę.
Tomasz "Szerszeń" Misterka

















































