Godzilla: Potworna siła efektów specjalnych

    Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich miłośników japońskiego kina kaiju, czyli widowiska pełnego ogromnych potworów i efektów specjalnych – w każdy marcowy poniedziałek ale kino! zaprasza fanów Godzilli na „Ale kino! vs. Godzilla”. Od 1 marca widzowie staną się świadkami najbardziej znanych pojedynków orientalnej fantastyki zarejestrowanych na celuloidowej taśmie. Jest to także szansa, by przypomnieć sobie wspaniałe efekty będące znakiem rozpoznawczym produkcji wytwórni Toho.

    Filmy o Godzilli to bez wątpienia najbardziej znana seria japońskiego kina science-fiction. Cykl ten, zapoczątkowany w 1954 roku superprodukcją „Godzilla”, wyznaczył szlak dla wszystkich późniejszych monster movies, a tytułowy potwór stał się ambasadorem kultury swojej ojczyzny, do dziś będąc jednym z jej najszerzej rozpoznawalnych elementów. Ziejący radioaktywnym ogniem niemal niezniszczalny stwór bywał i wrogiem, i przyjacielem ludzkości, a także prawie zawsze stawał w szranki z innym monstrum. Trzeci film z serii, „King Kong kontra Godzilla” z 1962 roku, doskonale wpisuje się w tę konwencję. Odstawiono na bok znane elementy z pierwszego filmu („Godzilla”, 1954): ciężki klimat i przestrogę przed atomową zagładą, na główny plan wysuwając lżejszy, prawie kiczowaty ton. Dodatkowo po raz pierwszy oba potwory pojawiły się na wielobarwnej taśmie. Po dodaniu koloru i postawieniu na akcję rozgrywającą się głównie za dnia, odniesiono spodziewany sukces. Komediowe podejście zyskało sobie wielu nowych zwolenników, dzięki czemu „King Kong kontra Godzilla” to do dziś najbardziej kasowy odcinek serii. Znakiem rozpoznawczym produkcji o Godzilli są znane na całym świecie efekty specjalne, do niedawna tworzone bez żadnego cyfrowego wspomagania. Prześledźmy ich ewolucję na podstawie „King Kong kontra Godzilla”, „Godzilla kontra Mechagodzilla”, „Powrót Godzilli” oraz „Godzilla, Mothra i król Ghidorah atakują”, czterech dzieł prezentowanych przez ale kino!

    Przy każdym realizowanym dziele o potworze, Toho zwraca się ku wypróbowanemu sposobowi polegającemu na zapakowaniu kaskadera w gumowy strój i filmowaniu go na tle misternie wykonanych miniatur japońskich krajobrazów. Z biegiem lat modyfikowano wygląd Godzilli – potwór między innymi stracił małe uszy, zmieniono mu liczbę pazurów oraz zwiększono masę, upodabniając go do dużego aligatora. Słynny ryk jaszczura także przeszedł lifting. Podniesiono wysokość dźwięku, co znacznie złagodziło groźny wydźwięk oryginalnego odgłosu. Taki właśnie jest radioaktywny potwór w „King Kong kontra Godzilla” oraz „Godzilla kontra Mechagodzilla”. Przy okazji „Powrotu Godzilli” wrócono do pierwotnej wizji i przedstawiono monstrum jako bezlitosne i groźne zwierzę. Wypadkową wyboru między łagodniejszym i ostrzejszym wizerunkiem Godzilli jest „Godzilla, Mothra i król Ghidorah atakują”. W tej wersji potwór znowu jest nieco otyły, przez co początkowo wygląda przyjaźnie i niepozornie, jednak jego wrogą postawę szybko zdradzają mordercze skłonności oraz nienaturalnie trupia biel oczu nadająca mu prawie demoniczne cechy.

    W cyklu „Ale kino! vs. Godzilla” ogromny jaszczur walczy z King Kongiem, Mechagodzillą, Mothrą oraz królem Ghidorah. Imponujące starcia wymagały za każdym razem stworzenia odpowiednich aren zmagań między kolosalnymi przeciwnikami. Mimo upływu czasu i postępu technologicznego (pierwszą i ostatnią produkcję dzieli niemal czterdzieści lat) wszystkie lokacje w każdym filmie – miasta, wsie, bazy wojskowe, pola, lasy i inne – wykonano z tektury i styropianu. By zachować realizm, szczególnie zadbano o dobre oświetlenie. Wszystko to sprawia, że pojedynki potworów ogląda się świetnie niezależnie od wieku dzieła. Jedyną produkcją, w której wykorzystano zaawansowane efekty cyfrowe jest „Godzilla, Mothra i król Ghidorah atakują”. W tym filmie możemy podziwiać połączenie mozolnej ludzkiej pracy przy miniaturach z magią komputerowych trików, które jedynie dotyczą radioaktywnyvh ogni, laserów i pirotechniki.

    „King Kong kontra Godzilla” okazał się ogromnym sukcesem i przetarł szlak wielu późniejszym filmom wytwórni Toho, a efekty specjalne autorstwa Eijiego Tsuburaya, proste, lecz efektowne, przeszły do historii kina science-fiction. Wielokrotnie powtarzane i kopiowane tak przez Toho, jak i inne studia na całym świecie, triki te stały się nierozerwalną częścią serii o radioaktywnym jaszczurze. Praktyczne efekty „starej szkoły” kina kaiju rozczulą nawet największych wielbicieli rozbuchanych komputerowych rewii rodem z najnowszych „Transformersów” czy „Avatara”. Na dokładkę dostajemy pojedynki najbardziej znanych potworów światowej sztuki filmowej oraz przedstawicieli jednej z najpopularniejszych serii filmów kina fantastycznego. Zapraszamy do ale kino! już od 1 marca!

    godzilla.alekino.pl

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus