Recenzje

    Przyciąganie

    Rosyjskie kino science fiction to dla mnie temat zupełnie egzotyczny. Poza dość średnimi „Strażnikami” – po których akurat oczekiwałem wiele – nie miałem praktycznie okazji oglądania innych produkcji tego gatunku pochodzących od naszych sąsiadów ze wschodu. Być może właśnie z tego powodu dość ostrożnie zabrałem się za „Przyciąganie”. Film na trailerze prezentował się bardzo dobrze, ale jak wiadomo, materiał taki często zawiera w sobie najlepsze momenty i ostatecznie widz po seansie czuje się rozczarowany. Jak było w przypadku wspomnianej produkcji?

    Recenzja Anne Bishop: Zapisane w kartach

    Miast wstępu przyznam, iż poprzednich części serii "Inni" stety niestety, nie czytałam, więc wszystkie moje odczucia i obserwacje zawarte w recenzji dotyczą jedynie ostatniego, piątego tomu. Może zawierać drobne spoilery. A zatem do dzieła!

    Ostatni Namsara

     „Ostatni Namsara” to debiutancka powieść Kristen Ciccarelli. Debiuty mają to do siebie, że mogą okazać się totalną klapą lub smakowitym kąskiem w literackim świecie, prawdziwym nieoszlifowanym diamentem mogącym zrewolucjonizować rynek wydawniczy. A jak jest w tym przypadku? Gdybym miała opisać powieść Ciccarelli jednym zdaniem, powiedziałabym, że to książka dobra dla niewymagającego czytelnika. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku — smoki, legendy, miłość, przyjaźń, cierpienie, polityka, odwaga. Co mogło pójść nie tak?

    Żelazny Kruk - recenzja przedpremierowa

    Powieści dla młodzieży już od paru lat nie trafiają w mój gust. Najczęściej łapię się na tym, że zaprezentowane w nich historie są kalkami czegoś, co już znam, albo ograniczają się do jednego, w kółko powielanego schematu: zabić potwora, pokazać wybrańca itd. Sięgając po „Żelaznego Kruka” miałem więc pewne obawy, czy książka będzie w stanie do mnie trafić, zwłaszcza iż z opisu wywnioskowałem, że właśnie takich elementów mogę się spodziewać. Historii młodego człowieka, który chce pokonać bestię i uratować świat.

    "Ant-Man i Osa"

    Pierwsza część „Ant-Mana” była dla mnie naprawdę sporym zaskoczeniem. Po filmie nie spodziewałem się absolutnie niczego, a tymczasem dostałem widowisko może nie idealne, ale stawiając dość wysoko poprzeczkę swojej, wówczas jeszcze tylko potencjalnej, kontynuacji. Czy sequel, co do którego już pewne wymagania miałem, był w stanie dorównać swojemu pierwowzorowi? Wchodząc na seans miałem pewne obawy. Czy słusznie?

    Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach? - Neil Gaiman

    “Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach?” w reżyserii Johna C. Mitchella już wkrótce podbije ekrany polskich kin. Czy ekranizacja opowiadania Neila Gaimana z 2006 roku dorówna swojemu pierwowzorowi - będziecie mieli szansę sami przekonać się już 10 sierpnia. A dorównanie mu będzie niezwykle trudne.

    Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach - recenzja przedpremierowa

    Przyznam, że miałem pewien problem gdy po raz pierwszy zabrałem się za pisanie recenzji „Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach”. Film, określany jako komedia romantyczna z elementami science fiction, zawierał w sobie jedynie pewne akcenty komediowe. Sam natomiast był dość dziwną mieszanką gatunków ze zdecydowanie większym naciskiem położonym na relacje dwóch przeciwności, które się spotkały. Warto od razu zaznaczyć, że dziwną w pozytywnym znaczeniu.

    World of Warcraft: Cisza przed burzą - recenzja

    „World of Warcraft” kwitnie. Warto choćby wspomnieć, że w tym roku zadebiutuje kolejny, duży dodatek do gry, który sprawi, że gracze na brak wyzwań narzekać nie będą. Nie inaczej jest w przypadku powieści. „Cisza przed burzą” jest najnowszą odsłoną cyklu, który wyszedł spod pióra Christie Golden – pisarki, dla której kraina Azeroth i jej mieszkańcy nie stanowią żadnej tajemnicy. Nie ma się co dziwić! Od 2017 roku autorka zatrudniona jest przez Blizzard na stanowisku jednej ze scenarzystek, a co za tym idzie, wie, jak poprowadzić wydarzenia, by wszystko było do siebie dopasowane.

    Recenzja gry Vampyr - tak nudnej, jak ją malują.

    Jeśli zastanawiacie się, na co wydać około 150 złotych polskich, mam dla Was propozycję. Wydajcie na cokolwiek, tylko nie na grę Vampyr od studia Dontnod Entertainment.

    Vampyr - recenzja

    Vampyr to nowa gra studia Dontnod Entertainment, które zaprezentowało nam w przeszłości Life is Strange i Remember Me. Mogą się więc pochwalić jedną dobrze przyjętą produkcją oraz jedną nie do końca udaną. Powiedziałbym, że nowość trzyma się gdzieś pomiędzy starszymi. Nie żebym źle się bawił w ciągu tych godzin spędzonych na rozgrywce, ale gra zawiodła kilka moich oczekiwań (i dotychczas nie wiem, czemu jej ikoną jest czerwone „Y”).

    Strony