Blogi

    Fragment "Karty Przeznaczenia"

    Fokusa siedziała przy swoim stole przeznaczenia zawieszona w czasie i przestrzeni, zanudzona spoglądała w nicość. Owiana swoimi kruczymi włosami jak peleryną opierała się wygodnie o poręcz. Tylko uważne oko dostrzegło by spod kaskady włosów równie czarną suknię. Migotanie czary ognia rozświetlało delikatne płatki śniegu ozdabiające jej dekolt. Alabastrową szyję okalał jak naszyjnik wieniec karminowych róż, a mankiety pyszniły się złotymi liśćmi. Delikatną ręką leniwie podpierała lodowato piękną twarz.W pewnym Momencie coś wyrwało ją z zamyślenia.

    A może jakiś fanfik...?

    Witajcie!
    Moi drodzy, mam problem.
    Miłośnicy m&a mogą mi pomóc xD
    Na blogu (chizuru-chama.blogspot.com) zamieściłam zapytanie o fanfik, jaki mogłabym napisać. Do wyboru macie następujące anime:
    -Bleach
    -Shiki
    -FullMetal Alchemist
    -Higurashi no naku koro ni
    -Fairy Tail
    Pod każdą propozycją napisałam, czego mniej więcej możecie się spodziewać.
    Pomożecie? :3
    Piszcie w komentarzach albo tu, albo tam, whatever xD
    Z góry dzięki :-*

    Własne śmiecie

    Wreszcie, po wielu miesiącach, dojrzałem do decyzji i założyłem bloga. Dokładniej rzecz biorąc, to dwa, ale tylko jeden jest w pełni mój. Drugi to spółka.

    Turkey Enterprises to blog poświęcony grom RPG. Autorkom, pisanym przez fanów tytułom amatorskim, game designowi. Piszemy tam nie tylko na temat tego, jaką kostką i kiedy turlać, ale również piszemy o błędach twórców, regułach kreowania światów i innych kwestiach, które przydać się mogą nie tylko miłośnikom tego typu rozrywki. Blog wisi tutaj.

    Pierwsze proroctwo Sabatiela

    Dwa dni przed pierwszą falą buntu

    W Empireum zaległa cisza. O tej porze dnia Pałac Pański sprawiał wrażenie jakby wymarłego. Zdawało się, że nic nie może zmącić tego bezdźwięcznego trwania.

    I nagle od strony wrót prowadzących do Sali Pańskiej zagrzmiał donośny głos. Sabatiel przemówił. Serafin, stojący niczym kamienny posąg, zawsze nieruchomy i prawdopodobnie niemy, odezwał się beznamiętnym, lecz mocnym, dudniącym w pustce przedsionka tonem.

    Po drugiej stronie

    Był mglisty wieczór. Wokół ani śladu żywej duszy.

    Drogą przejeżdżał samochód. Dziewczyna prowadziła go ostrożnie. Nie chciała stracić kontroli nad pojazdem.

    Nagle poczuła jakby coś uderzało ją od tyłu. Straciła panowanie nad kierownicą.

    Ogarnęła ją ciemność.

    Otworzyła oczy i dotknęła dłonią głowy. Sączyła się z niej krew. Chwiejąc się, wyszła z pojazdu.

    - Skocz- usłyszała dziewczyna za sobą

    Odwróciła się i ujrzała przezroczystą kobietę. Była duchem.

    - Dlaczego miałabym skoczyć?- spytała słabym głosem

    - Zakończysz swe cierpienie.

    Wróciłam!

    Tak jak sugeruje tytuł wpisu, powracam do was po prawie półrocznej przerwie.

    Zbyt długo mnie nie było... tęskniłam crying

    Śniło mi się dzisiaj coś dziwnego i tyle ile dałam radę to spisałam. Pomysł dość ciekawy, aczkolwiek nieco przerażający (no bo komu normalnemu śnią się takie rzeczy?!)

    Tak więc poczekajcie 15-25 minut, a uraczę was ucieleśnieniem mojej chorej podświadomości *w*

    Czuję, że życie jest takie specjalnie...

    Czuję, że życie jest takie specjalnie.
    Żyć - znaczy zapomnieć.
    Puścić w niepamięć radochę z małych rzeczy, wiarę u samych podstaw.
    Żyć - czyli biec z śmiertelności w nieśmiertelność.
    Gnać co tchu przed siebie, bo pensja, bo na życie nie starcza, bo rodzina, bo cały stos piętrzących się jak talerze powodów.
    Żyć - znaczy nie umierać z miłości, z tęsknoty, ze szczęścia,
    bo w świecie przypadków, wypadków i spadków, nikt już o miłości, radości, tęskności nie pamięta.

    Tolkienowe pytanie

    Dziś mamy... kurcze, wczoraj już mieliśmy 121 rocznicę urodzin J.R.R Tolkiena. Dobry czas, by wychylić kufel za zdrowie Mistrza. Albo też usiąść w fotelu z fajką, książką i zagłębić się w lekturze.

    Nie jestem zapalonym fajczarzem, ale od czasu do czasu pykam. Mimo upływających lat, uzależnić mi się nie udało. Czasem fajka leży parę miesięcy nie używana, innym razem pykam sobie perę razy w tygodniu. I tak mnie tknęło ostatnio; a Tolkien? Palił, tak? Ale... co palił?

    Apokalipsa Zombie, czyli jak się do niej przygotować

    Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby świat pogrążył się w chaosie przez jakiś tajemniczy wirus i z populacji ludzkiej zrobił niczego nieświadome zombie, odczuwające jedynie głód (bo wątpię, aby takie istoty potrafiły myśleć), który sterowałby ich pierwotnymi instynktami, by zdobyć jakieś pożywienie, jakim jest...człowiek? Użyjcie teraz swojej wyobraźni i postawcie swoją osobę w obliczu takiego chaosu. Jakbyście się zachowywali? Jak walczyli?

    Strony