Blogi

Dark Angels cz.2

   Radius bił z całej siły skrzydłami, starając się utrzymać szybkie tempo. Zawsze był niczym błyskawica, cenił sobie tą umiejętność która kilka razy już uratowała mu skórę. Potrafił lecieć tak przez kilka godzin i w ogóle się nie męczył. Odetchnął gdy okazało się że w ziemskiej postaci jego talent nie zanikł. Przecinał nocne rześkie powietrze niczym pocisk. Tenebris uparcie podążał za nim.

Radość o poranku po krasnoludzku

(Na melodię Juliusza Loranca)

Jak dobrze wstać
Skoro świt
Elfowy łeb
Skałą bić
Nim w dole tam
Wroga tryśnie krew
Jak bosko wcześnie wstać
Główce wbrew
Gdy leci grad
Strzał elfowych stad
Jak dobrze topór mieć
I elfy zmieść...

(I po tym zazwyczaj następuje demoniczny śmiech i prezentacja kolekcji skalpów)

 

Polacy nie gęsi, własne książki mają

Wykop, podaj dalej, polub. Podaj dalej - przede wszystkim. Akcja ważna i mam nadzieję, że wiele osób w nią wejdzie.

Wpis na potrzeby wykopu napisany, oraz pewnej akcji, o której więcej pod spodem.

Usłyszałem gdzieś, że w naszym kraju literatura grozy nie jest popularna. Potem jednak okazało się, że jest – bardzo. Wiele osób kocha Kinga, Mastertona, Campbella, Lee, czy Ketchuma. Przekonuję się o tym na wielu forach, podczas rozmów z fanami literatury, w bibliotekach.

Życzenia cz.7

 

       Znaleźliśmy się w jakimś wirze, jakby w epicentrum trąby powietrznej, mieniącej się rożnymi, wyblakłymi kolorami. Stojąc tak, zauważyłem, że nie mam gruntu pod nogami. Czułem, że płynę, że nie ma przede mną żadnych granic. Nagle dostrzegłem ciągle zmieniający się zniekształcony przez pęd wiru krajobraz. Raz widziałem pokryte mrokiem pustkowia, wykarczowane z jakichkolwiek roślin, by po chwili ujrzeć rozległą polanę z bardzo wysokimi i bujnie kwitnącymi, dojrzałymi już słonecznikami, by ponownie wbić wzrok w straszliwy widok, w którym panował jedynie strach i przerażenie.

Żołądź i szyszka

Nie ma, ze boli!
Postawa wojownika!
Znajome kruki przyniosą mi
Wieści z Gaju Vidi.

Ja - nasienie dębu,
Ty - owoc lasu.
A krew nie woda.
Raz połączone choć zmienne trwa.

Z zemsty czy dla zabawy
ktoś pomieszał nam języki.
Nie znam tak wielu słów.
Inaczej nazywasz świat.

Lecz myśl biegnie
szybciej niż słowo.
I letnie słońce zza chmur
rozumie błyskawicę.

Żołądź i szyszka przypomną.

Dla Sol z okazji urodzin

Thordis

Strony