Blogi

    1.09.39

     

    Pisane na szybko. Ostrzegam, pojawia się niecenzuralne słownictwo.

     

    1 września 1939 r.

    - Zapierdolę, po prostu go zapierdolę… - mruczała do siebie Yerilenn, krocząc żwawym krokiem korytarzami pałacu – Spokojnie Yeri, uspokój się…

    Życzenia cz.5

    (Miłego czytania)

     

    Uciekam ile mam tylko sił w nogach. Mam wrażenie, że biegnę w miejscu, a wszystko przez rozciągającą się aż po horyzont purpurową połać nieskończoności. Obok mnie, na wysokości mojej głowy, płynie Gienek, zawzięcie poruszając wszystkimi płetwami. Oglądam się za siebie i widzę ścigających nas krasnali, z którymi miałem już do czynienia. Na szczęście nie potrafią nas dogonić.

    Vision Lighthouse

    Od niedługiego czasu istnieje inicjatywa w Sieci, zwana Vision Lighthouse. Jest to portal na temat gier PBF (w tym PBF RPG), w tym artykuły, poradniki i powoli rozkręcające się forum.

     

    Co prawda w PBF RPG nie grywam od niespełna roku, a nie zgadzam się z wieloma treściami (choćby prezentowanymi na forum), niemniej uważam próbę "zjednoczenia polskiej sceny PBF" za ciekawy pomysł. VL działa dopiero od tygodnia, a już zebrało kilka tekstów, a społeczność forum - zebrać się.

     

    Alien

    O polskim tytule nie będę pisał, bo już się na ten temat wypowiadałem. Jeżeli ktoś nie oglądał tego filmu (ciekawe czy istnieje takowy  miłośnik fantastyki ?) to proszę nie czytać dalej. Jedyne co mogę powiedzieć takiej osobie, to tylko tyle, że jej zazdroszczę. Doznania towarzyszące oglądaniu tego według mnie genialnego filmu są dopiero przed nią. Proponuję oglądać wieczorem lub w nocy, przy zgaszonym świetle, a dla pełnoletnich z kieliszkiem czegoś mocniejszego.

    Życzenia cz.4

           Purpurowa i nieskończona połać otacza mnie niczym muchy odchody; tak też się czuję, jak krowi placek. Zastanawiam się, czy przeniosłem się w czasie, czy może po raz kolejny wybujała wyobraźnia ukazała mi dziwaczne i skryte zakamarki mojej głowy? Szlag by to trafił!! Mam ochotę krzyczeć w niebogłosy i rozpieprzyć jakąś rzecz,  problem jednak w tym, że nie mam nic pod ręką; widzę jedynie jakiś poruszający się w oddali punkt, jakby… złotą rybę? No nie! Znowu ona! Zbliża się. Gdyby posiadała zęby, to bym je wybił, albo okrutnie wyrwał obcążkami.

    Klejnot cz.1

    Zmierzchało, gdy samotna postać zatrzymała się u stóp wzgórza. Podnosząc swą ukrytą pod kapturem głowę, spojrzała na znajdujące się na szczycie ruiny zamku. Pomimo upływu czasu, tak niekorzystnego dla wiekowych kamiennych konstrukcji, budowla wciąż spoglądała dumnie na tereny dookoła niej. Pola, lasy i rzeki w promieniu wielu kilometrów należały ongiś do władcy zasiadającego na tronie tego niegdyś wspaniałego pałacu.

    Zakapturzony jeździec ponaglił swego wierzchowca. Zbyt długo zwlekał, podziwiając dawną siedzibę królów.

    GENEZA BATMANA

    Obejrzałem w telewizorni ;) „Batman Begins” i tak mnie naszło, by napisać nie recenzję filmu, a przeanalizować postać Bruca Wayna. Moim zdaniem, jest to wyjątkowy i niepowtarzalny super boahater ze wszystkich, jacy zostali do tej pory wymyśleni. Dlaczego? Ponieważ nie posiada on żadnych mocy, nie jest wyidealizowany, nie nosi kolorowych ciuszków, jest…ludzki. Posiada słabości, z którymi, jak każdy człowiek na tym padole również i on musi się zmierzyć. Co jest więc słabością Bruca Wayna? Nietoperze? Tak.

    "Głębia spojrzenia"

    Idę ciemnym, ponurym i przygnębiającym tunelem.
    Mroczne cienie wielkich drzew padają przed siebie tworząc magiczną ścieżkę donikąd. Im dalej zagłębiam się w otchłań lasu, tym co raz bardziej odbicia posągowych drzew wydłużają się.
    Przebiega mnie dreszcz. Dreszcz strachu, i wgryzające się w umysł obrazy, które nasuwa wyobraźnia.
    Nie lubię tego. Mrozi mnie czasami stan mojego ducha, przerażają wizje nadlatujące z najcichszych zakamarków mego wnętrza.
    Muszę przyśpieszyć. Nie mogę pozwolić by mnie znaleźli.
    Wiem, że wyprzedzam ich o kilka ładnych godzin, jednak strach nakazuje mi brnąć do przodu, i do przodu, i do przodu.
    Nie mam pojęcia jak przeżyję tę dzisiejszą noc poruszając się po przerażającym terenie tego ogromnego skupiska drapieżnie wyglądających, monstrualnych, muskających mą twarz drzew.
    Nie mam pojęcia jak długa droga jeszcze przede mną.
    - Ja nie mam w ogóle pojęcia dokąd zmierzam!
    Wiem tylko, że muszę im uciec. Po tym co odkryłam oni nie pozwolą mi żyć. Nie pozwolą mi istnieć bo odkryłam ich tajemnicę!
    Po co mi to było? Po co wnikałam? Po co szperałam i węszyłam?!
    - Głupia!
    - Głupia! Głupia! Głupia! - Jej oddech zwolnił lecz lekka panika nadal ściskała za gardło. - Muszę się wziąć w garść. Najważniejsze, że wiem jak ich poznać. Zwykły, nieświadomy śmiertelnik nie ma nawet pojęcia, że rozmawiając z podobnym sobie, tak naprawdę dyskutuje z Nikronem. Z istotą, która pragnie objąć władzę nad ludźmi, która chce zdobyć panowanie nad ludzkością...

    Strony