Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Artykuły

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
51%
Dobra.
27%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 41

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Michał Stonawski
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 2 gości.

Strona główna

Łowcy (Miroslav Žamboch)

Gdyby zrobić ranking najbardziej intrygujących i najmocniej działających na wyobraźnię przedstawicieli ziemskiej fauny, dinozaury z pewnością znalazłyby się w czołówce, niezależnie od gatunku, rodzaju i wielkości. Widać to zresztą po szeregu tekstów tworzonych na przestrzeni ostatnich dwóch wieków. Niezależnie od tego, czy weźmiemy Zaginiony świat Conan Doyle’a, czy serię Jurassic Park w reżyserii Spielberga, wszędzie znajdziemy podobne elementy: podziw nad potęgą natury i miałkość ludzkiego charakteru.
Dzieła te wspomniałem nieprzypadkowo, Łowcy Miroslava Žambocha mają z nimi wiele wspólnego.

Od strony fabularnej powieść przypomina nieco ogórki z kremem czekoladowym, zapite sokiem pomarańczowym: autor bierze komponenty same w sobie bardzo dobre, po czym tworzy z nich połączenie, które zwykłego człowieka przyprawić może o rozstrój żołądka. W przeciwieństwie jednak do wyżej wspomnianego „specjału”, w książce Žambocha elementy te znakomicie ze sobą współgrają, tworząc miejscami dziwną, ale bardzo ciekawą mieszankę. Wszystko zaczyna się jak opowieść sci-fi doprawiona szczyptą sensacji, z podróżami w czasie i przestrzeni w rolach głównych. Niedługo potem klimat zmienia się na korzyść akcji i przygody spod znaku Jurassic Park, pełnej dinozaurów, przedzierania się przez dzikie ostępy puszczy mezozoiku i wielkokalibrowej broni. Z czasem jednak zaczyna narastać groza, kolejne niewytłumaczalne zdarzenia zagęszczają atmosferę i prehistoryczne safari przeradza się w survival horror z szalenie inteligentnymi gadami na pierwszym planie. Klimat osaczenia, beznadziejności i nieustannego polowania, w którym zatarła się granica między myśliwymi a ofiarami, towarzyszyć będzie czytelnikowi aż do wielkiego finału. Po drodze zaś fabuła dostarczy wszystkiego, co tygryski lubią najbardziej: miłość, zdradę, poświęcenie i mnóstwo trupów.

Žamboch nie wymyślił koła i powieść w sporej mierze podąża śladami przetartymi przez innych przedstawicieli tego typu literatury, autor stara się jednak maksymalnie urozmaicić schemat i przyciągnąć czytelnika, wciągając go w wir akcji. I to się udaje. Spora w tym zasługa umiejętnego stopniowania napięcia: opowieść rozkręca się dość powoli, skupiając się na początku przede wszystkim na budowaniu klimatu prehistorycznego świata. Długie fragmenty podróży i przepraw przez tereny mezozoiku przeplatane są chwilami, w których postacie prowadzą rozmowy na temat wyprawy bądź też angażują się w to, po co przybyły – w polowanie. Takie tempo utrzymuje się przez ponad połowę książki i dopiero z czasem, wraz ze wzrostem zagrożenia, wyraźnie wzrasta, podobnie jak poziom makabry, dochodzącej momentami do naprawdę wysokiego stężenia. Taki zabieg ma też ważną zaletę: pozwala dość dokładnie zapoznać się z bohaterami, którzy stanowią barwną kompanię. Paradoksalnie, najbardziej blado wypadają postacie pierwszoplanowe, które wpisują się w tradycyjny trójkąt: jajogłowy, mięśniak i kobieta między nimi. Wirgan (mięśniak) wypada tu najbardziej karykaturalnie – typowy zawistnik, kombinator i zabójca. Niewiele lepiej z Alice, która na szczęście nie jest typową, mdlejącą białogłową, choć i tak spodziewałem się po niej więcej. Najlepiej z tej trójki wypada główny bohater, Mark, który jest jednocześnie narratorem. Co prawda jest to nieco cherlawy fizyk, ale nie dość, że jest świetnym kierowcą, to i strzelać umie, i odpyskować potrafi. Dzięki temu jego perypetie nie straszą naiwnością.
Doskonale za to wypadają postacie drugoplanowe: różnorodne, między którymi dochodzi do większych lub mniejszych spięć, mające odmienne podejście do wyprawy oraz swoje własne cele i wartości. Co więcej, charaktery takie jak Grimkow czy Palfrey nie są tylko tłem, raz za razem wysuwają się na pierwszy plan, rzucają celną uwagę lub przejmują inicjatywę. Czytelnik z przejęciem obserwuje ich losy i czeka na to, co się wydarzy. A wydarzy się sporo i Žamboch perfidnie wykorzysta sympatię, jaką mogli zaskarbić sobie bohaterowie.

Koniec końców, autor pokazuje słabość człowieka wobec potęgi pierwotnej natury. Unaocznia, jak łatwo może zostać przekroczona granica między tym, który poluje i tym, który zostanie pożarty. W Łowcach naprzeciw siebie stają dwa najlepiej przystosowane ewolucyjnie gatunki, dwaj przeciwnicy, których Natura wyposażyła we wszystko, co pozwala szybko i sprawnie mordować inne stworzenia. Tyle tylko, że w tej batalii człowiek nie jest z góry przesądzonym zwycięzcą, a wspomagająca go nowoczesna technologa, kawałki metalu i kilogramy ołowiu, jakie przy sobie nosi, wcale nie gwarantują mu wygranej. Ba, nie gwarantują mu nawet bezpieczeństwa. Co więcej, po raz kolejny okazuje się, że nie da się pokonać ludzkiej podświadomości, lęków i popędów, które w chwili śmiertelnego zagrożenia odezwą się ze zdwojoną siłą, ujawniając zawiść, zazdrość i małostkowość. Kiedy w grę wchodzi życie, kończy się przyjaźń, braterstwo broni, empatia, litość i kalkulacje. W brutalnym świecie trzeba być drapieżnikiem w każdym calu…

Trudno nazwać powieść Žambocha odkrywczą, zwłaszcza, gdy ma się w pamięci choćby wspominane filmy Spielberga. Mimo to ciekawie poprowadzona akcja, rozsądnie dozowane napięcie i budzący sympatię bohaterowie sprawiają, że łatwo wsiąknąć w książkę, tym bardziej, że pisana jest przejrzystym i potoczystym stylem. Oczywiście nie każdemu może spodobać się główny hak fabularny (trzeba przyznać, interesujący), ale nie da się odmówić Łowcom dostarczania przyjemności z lektury. Na dodatek książka kończy się obietnicą: ciąg dalszy nastąpi…. Czy rzeczywiście można się spodziewać kolejnych przygód Marka? Trudno powiedzieć. Ja osobiście nie miałbym nic przeciwko.

Piotr "Vivaldi" Sarota

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów.

Tytuł: Łowcy
Autor: Miroslav Žamboch
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Wydanie polskie: 2010
Tytuł oryginalny: Predátoři
Liczba stron: 560
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7574-216-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,99 zł

Odpowiedzi

portret użytkownika tess

Brzmi ciekawie... Aż mam

Brzmi ciekawie... Aż mam ochotę zapoznać się z książką bliżej.

"W Łowcach naprzeciw siebie stają dwa najlepiej przystosowane ewolucyjnie gatunki, dwaj przeciwnicy, których Natura wyposażyła we wszystko, co pozwala szybko i sprawnie mordować inne stworzenia." - bardzo mi się to zdanie podoba :)

portret użytkownika Lorelay

Bardzo ciekawy, fajnie

Bardzo ciekawy, fajnie napisany tekst. A książka mnie intryguje, chętnie ją przeczytam.

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi