Czuję, że życie jest takie specjalnie...

    Czuję, że życie jest takie specjalnie.
    Żyć - znaczy zapomnieć.
    Puścić w niepamięć radochę z małych rzeczy, wiarę u samych podstaw.
    Żyć - czyli biec z śmiertelności w nieśmiertelność.
    Gnać co tchu przed siebie, bo pensja, bo na życie nie starcza, bo rodzina, bo cały stos piętrzących się jak talerze powodów.
    Żyć - znaczy nie umierać z miłości, z tęsknoty, ze szczęścia,
    bo w świecie przypadków, wypadków i spadków, nikt już o miłości, radości, tęskności nie pamięta.

    Jak kwiat wraz z wiekiem przemija zdolność do tej wspaniałej, słodkiej naiwności.
    Do żalów nad głupotką.
    Nie widzi się żab, pająków, pszczół i konwalii.
    Tylko budynki, szpetne okna, pordzewiałe samochody i dziurawe ulice.

    I czasem w tym dorosłym życiu wir wspomnień na mikrosekundę próbuje zaistnieć.
    Wir? coś z wodą i wirtualnym światem, tak?

    Co wspomnienia znaczą, nikt już nie pamięta.

    I trudno wspomnieć, łatwo zapomnieć.

    W świecie dorosłych głów,
    głowa znaczy nie więcej niż zwykła część ciała.
    Nie ma miejsca na głowy marzenne, brzemienne i zmienne.
    Bóg nie jest już wielki i mocny,
    bo mocne może być piwo, a wielki może być teatr.
    W dorosłym świecie nie mieszczą się szlochy, wołania i żale.
    Żadna przeszłość, żadne tu i teraz.
    Jeśli już to: będzie, zapowiada się, wszystko wskazuje na.

    Samotność?
    Nie mam czasu.
    Wiara?
    Nie praktykuję.
    Nadzieja?
    Nie widziałem.
    Bóg?
    Zniknął wraz ze zburzeniem kościołów.

    Komentarze

    No Avatar
    nothingnew on pon., 01/28/2013 - 16:35

    Zdążyłam przed chwilą skończyć czytać książkę "The perks of being a wallflower" i wchodząc na tę stronę pierwsze co zobaczyłam to Twoj wiersz.

    Tytuł fantastycznie pasujący.

    I teraz pewnie powinnam wdać się w "konstruktywną krytykę" i powiedzieć co dokładnie tak mi się podobało, coś o składni i rymach i konstrukcji, doborze wyrazów itd. Ale nie zrobię tego, bo mało mnie to interesuję i się na tym nie znam. Napiszę tylko, że wiersz mnie ujął.

    Jest świetny!

    Dobre podsumowanie ironii naszej egzystencji

    No Avatar
    Mefi on pon., 01/28/2013 - 19:06

    dziękuję :) bardzo się cieszę, że Ci się spodobał :) zastanawiałam się czy w ogóle zamieścić go na blogu. Jednak było warto :)

    No Avatar
    Reila on czw., 01/31/2013 - 13:12

    Jestem pod wrażeniem. Wiersz jest wciągający i świetnie ukazuje realia życia we współczesnym świecie.

    Brawo, Mefi :)

    No Avatar
    Mefi on czw., 01/31/2013 - 13:46

    dziękuję Reila :) miło mi czytać takie komplementy :)

    No Avatar
    Reila on czw., 01/31/2013 - 13:54

    :3

    zasłużyłaś ^^