..dajcie żyć po swojemu grzesznemu..
... a i świętym żyć będzie przyjemniej!
/J.Kaczmarski/
Zostawcie w spokoju moje grzechy, a ja wam pozwolę na świętość. Nie patrzcie na moje niecne uczynki, a ja nie będę się krzywiła na waszą chorobliwą poprawność. Dajcie mi wreszcie ŚWIĘTY spokój, a ja wam dam PROFANACJĘ wolnego czasu do spędzenia w sposób czysty i niewinny.
---
Odkrywam nowe granice muzyczne. Poznaję nowe dla siebie brzmienia. Zatapiam się w dźwiękach. Owijam się nimi szczelnie i zamykam oczy. Unoszę się ponad podłogą. Muzyka nabiera nowego kształtu. Wino pozwala jej się unosić nad moja głową. Pod moimi plecami też. Lewituję unoszona na falach dźwiękowych. Tekst jeszcze nie zaistniał. Jest tylko melodia, jest rytm, są instrumenty, jest wokal. Świat poza nie istnieje. Jestem tylko ja, smak wina i cała reszta, która jest muzyką. Muzyka wypełnia mnie szczelnie. Tak szczelnie, jak i przestrzeń poza mną. Uniesienie.
---
Powietrze zrobiło się gorące. Nie mam czym oddychać. Nie mam jak funkcjonować. Położyć się w cieniu ze szklanką mojito, dobrą książką i tak trwać.
---
Lubię niektóre momenty.
***
Muzycznie:
http://www.youtube.com/watch?v=erOVB0bZi1A&feature=related

















































