Felix, Net i Nika oraz Bunt Maszyn (Rafał Kosik)

    Felix, Net i Nika nie mają za wiele wspólnego z Harrym, Ronem i Hermioną, ale jedno jest pewne – młodzież pokochała tych bohaterów. 18 marca na rynek trafił już ósmy tom przygód polskich gimnazjalistów, czyli Felix, Net i Nika oraz Bunt Maszyn. Co tym razem przygotował dla swoich fanów Rafał Kosik?

    Bohaterowie mają po piętnaście lat i coraz bardziej przekonują się, że dzieciństwo przemija. W domach tytułowej trójki panuje zamieszanie: mama Felixa szuka pracy, zaniedbując swoja familię, Neta męczy konflikt rodziców trwający od przyjścia na świat bliźniaków, Nikę odwiedza ktoś, kto mocno zamiesza w jej życiu... Wątki domowe nie składają się oczywiście tylko z problemów, ale w tym tomie wyraźnie widać, że życie nie zawsze jest sielanką, nawet jeśli mieszkanie opływa w luksusy i przedziwne wynalazki. Obok zwyczajnych, codziennych kłopotów pojawiają się też momenty dowcipne i sympatyczne, m.in. wtedy, kiedy autor wspomina o dwumiesięcznym rodzeństwie Neta.

    Życie gimnazjalistów to oczywiście także szkoła; tu wątki są o wiele bardziej zwariowane i naładowane humorem. Pracowników tego przybytku Kosik przedstawia coraz bardziej groteskowo i trudno się nie śmiać czytając o nich, choć brakuje mi postaci pozytywnego nauczyciela. Niektóre fragmenty przywodzą na myśl absurdalne sytuacje, z którymi każdy – w mniejszym lub większym stopniu – się zetknął. Trudno się dziwić, że seria Felixów podoba się młodzieży, możliwość obśmiania niekompetentnych nauczycieli w momencie, kiedy ktoś poczuł się nieuczciwie potraktowany w szkole, jest świetnym rozładowaniem emocji.

    Zrobić przytyk można też wrednym kolegom – Felix, Net i Nika wpadają w szpony sądu uczniowskiego, a sędzina zrobi wszystko, byleby wypromować samą siebie. Nadmierny zapał części gimnazjalistów i mało dyskretne poziewywanie pozostałych wywołują interesujące napięcia. To jednak nie jedyne zamieszanie w Gimnazjum Numer Trzynaście; dyrektor zdecydował się aktywizować młodzież do oddolnej działalności, obserwujemy więc uczniów wciągniętych z łapanki do tej jakże szczytnej misji. Śmiało mogę stwierdzić, że nie jeden gimnazjalista tak właśnie widzi swoją szkołę, więc mimo ewidentnego przerysowania powieść czyta się jednym tchem.

    Ale to, co wesołe, znów wywołuje problemy... Na skutek wielu niesprzyjających okoliczności Nika nagle potrzebuje dużej sumy pieniędzy. Czytelnik z napięciem będzie śledził, jak poradzi sobie z tą osobistą katastrofą. Kłopoty Niki nie będą jedynym momentem, kiedy Rafał Kosik pokaże uproszczony, ale prawdziwy świat dorosłych. Ilona Bogucka z Niusów czy Niuansów zaprezentuje postawy nierzadkie niestety u dziennikarzy, którzy dążą do sensacji za wszelką cenę.

    Z recenzji mogłoby wynikać, iż Kosik opisuje dorosłych jako jednoznacznie złych, ale tak nie jest. Autor nakreśla różne konflikty, pokazując jednoznacznie, która ze stron jest tą pokrzywdzoną, opisuje mechanizmy manipulacji, ale oprócz kontrprzykładów postępowania wskazuje też na osoby, na których warto się wzorować. Pozytywnymi wzorcami są przede wszystkim rodziny głównych bohaterów. Nie znaczy to jednak, że pozostali są jednowymiarowi: nawet u postaci - zdawałoby się - negatywnych, główni bohaterowie dostrzegą przejawy ludzkiego zachowania. Nie zdradzę jednak, kto w finale okaże się postacią pozytywną - niech dopowie to sam autor na kartach powieści.

    Tyle warstwy obyczajowej, a przecież niezwykle ważne są motywy fantastyczne. Te rozgrywają się ponownie w Instytucie Badań Nadzwyczajnych, w którym jeden z robotów wyposażony w AI wymknął się spod kontroli, co doprowadza do tytułowego buntu maszyn. Ważną rolę odegrają w nim oczywiście główni bohaterowie, targani wątpliwościami moralnymi: czy istotniejszy jest spokój w Instytucie, czy bezwarunkowa wolność, przysługująca każdemu, nawet maszynie. Autor naświetla konflikt z obu stron, pokazując, że świat nie jest czarno-biały. Jednocześnie, poza ważkimi przemyśleniami i refleksjami, bunt maszyn to mnóstwo humoru (gdy przypadkowi ludzie trafiają do Instytutu) oraz przede wszystkim sensacyjna akcja. Wydarzenia toczą się szybko, nieprzewidywalnie, a czytelnik musi odnaleźć się w nich wraz z bohaterami. Szczególnie udane są fragmenty, w których Kosik pokazuje świat z punktu widzenia... sztucznej inteligencji. Kto wie, może naprawdę właśnie tak AI odbierają rzeczywistość i nas samych?

    Książka Felix, Net i Nika oraz Bunt Maszyn została wydana tak jak poprzednie tomy z serii – w twardej, eleganckiej oprawie, z ilustracjami rozpoczynającymi każdy rozdział i z barwną wyklejką, przedstawiającą w dowcipny sposób niektóre z ważniejszych wątków powieści. Dodatkową zaletą jest to, iż za stronę graficzną odpowiada sam autor, co sprawa, że wizje plastyczna i literacka są ze sobą niezwykle spójne.

    Fanom cyklu Buntu Maszyn polecać nie trzeba; sięgną po niego sami. Pozostałych natomiast zachęcam. Najlepiej jest oczywiście zacząć lekturę od tomu pierwszego, Felixa, Neta i Niki oraz Gangu Niewidzialnych Ludzi, ale jeśli kogoś zainteresuje akurat najnowsza część, nie powinno to stanowić problemu. W miejscach, w których pojawiają się silne nawiązania do poprzednich części, autor umieścił przypisy dla niezaznajomionych z cyklem (wyjaśnia w nich także trudniejsze pojęcia niezbędne do zrozumienia tekstu), w samej fabule pokrótce zostają przybliżone rzeczy niezbędne do płynnego wniknięcia w akcję, takie jak stan rodzinny Niki. Nie jest to jednak nachalne i nie znudzi miłośników obeznanych z bohaterami.

    Ósmy Felix to sporo akcji, kawałek przewodnika po świecie dorosłych, mnóstwo humoru, trochę miłości (tej rodzinnej i tej nastoletniej, wiążącej się z pierwszymi randkami), nieco przykładu, jak postępować w życiu. Czyli w zasadzie wszystko, co powinna zawierać dobra literatura młodzieżowa, niebędąca o niczym, a jednocześnie wciągająca tak, jak tylko się da. Jeśli wybieracie się na imieniny czy urodziny do znajomych dzieci, warto umieścić Bunt Maszyn na listach prezentów.

    Anna Tess Gołębiowska

    Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
    dziękujemy wydawnictwu Powergraph.

    tytuł: Felix, Net i Nika oraz Bunt Maszyn
    autor: Rafał Kosik
    wydawnictwo: Powergraph
    ISBN: 978-83-61187-24-0
    EAN: 9788361187240
    oprawa twarda
    format: 135 x 205
    objętość: 496 stron
    cena: 39 zł
    data wydania: marzec 2011
    grafika okładkowa: Rafał Kosik
    ilustracje: Rafał Kosik

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany