Godzilla vs. Mechagodzilla III
Ktoś mądry powiedział, że historia kołem się toczy. Niewątpliwie miał rację, czemu dziejowe wydarzenia niejednokrotnie dały świadectwo. Podobnie jest z kinematografią, gdzie pewne motywy pojawiają się wciąż i wciąż, w odświeżonej formie, w otoczeniu coraz to innych konwencji i gatunkowych kubraczków. Wystarczy spojrzeć na film Masaaku Tezuki, który już po raz trzeci każe Mechagodzilli skrzyżować rękawice ze swoim biologicznym protoplastą.
Godzilla vs Mechagodzilla III, podobnie jak jego poprzednik, dość luźno podchodzi do kwestii kontynuacyjnych. Godzilla, który tym razem atakuje Japonię, jest dopiero drugim jaszczurem nachodzącym kraj, (co jest dość zabawne, biorąc pod uwagę, że w filmie wspomina się o innych potworach atakujących Japonię, m.in. o Mothrze). W związku z zerową skutecznością broni konwencjonalnej, wdrożony zostaje program „Kiryu”: plan stworzenia robota opartego na cybernetycznym DNA, zawierającym komórki pierwszego Godzilli, którego kości leżą od pół wieku na dnie morza. Powstały w ten sposób Kiryu jest niezwykle potężny, zdolny nawiązać równorzędną walkę z jaszczurem, ale jak się potem okazuje, nie jest to koniec kłopotów załogi, która będzie musiała zmagać się zarówno z naturą biologicznego „ojca”, jak i naturą ludzką. A ta, gdy w grę wchodzi zemsta i nienawiść, może być bardzo groźna…
Film jest powrotem do estetyki zapoczątkowanej przez Godzillę 2000 (czyli pewnej umowności i poprawności politycznej), co ma swoje dobre i złe strony. Dobre – bo walka Kiryu z Godzillą pozbawionych towarzystwa innych potworów staje się kolejnym przejawem odwiecznego konfliktu „Człowiek vs Natura”, starciem bezlitosnego żywiołu na atomowych sterydach i geniuszu ludzkiego umysłu. Ich potyczki wyglądają całkiem efektownie i epicko, a co najważniejsze, w miarę wiarygodnie. Kiryu strzela w jaszczura rakietami, laserami, wiązkami skondensowanej energii, używa zębów, pięści i rakietowego „plecaka”, ale nie ma w tym aż tak wielkiego przesadyzmu, jak w starszych odsłonach Mechagodzilli. Same monstra przeszły lifting, dzięki czemu wyglądają dość groźnie i nie wzbudzają śmiechu samym swoim wyglądem. Nawet efekty CGI, choć jest ich niemało i nie zawsze dobrze komponują się z resztą akcji (np. podczas skoków robota), stoją na całkiem niezłym poziomie.
A złe strony? Cóż, jest ich sporo, większość zaś wiąże się z kwestiami ludzkimi. Do słabego aktorstwa kolejne filmy Godzilli zdążyły nas już przyzwyczaić. Tutaj nie jest inaczej: postaci są albo groteskowe, albo zbyt pomnikowe, a główna bohaterka, pilot Akane grana przez Yumiko Shaku bardziej irytuje niż wzrusza. Widać to zwłaszcza w finale, gdzie walczy z potworem w zasadzie siłą woli (z nieodłącznym porozumieniem ze swoją „żyjącą” maszyną). Logiki w tym za grosz. Podobnie trudno mi zrozumieć pewną amerykanizację filmu, zwłaszcza w nadmiernej miejscami dawce patosu włączonego do produkcji. Wystudiowane pozy, dramatyczne kwestie, „tragiczne” wybory – wszystko to wyzute jest z napięcia i budzi tylko śmiech. Bardzo słabo wypada również przesłanie filmu: pochwała każdego życia, jego wartości i potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem. Nie próbowano tego nawet zamaskować, zmetaforyzować, racząc widza dość czerstwymi rozmowami na ten temat. Ok., świetna rzecz i dobry pomysł, tylko gdzież podziała się subtelność, jakaś niejednoznaczność? Wyjechała na wakacje?
Godzilla vs. Mechagodzilla III nie jest złym filmem, nie jest też na pewno filmem dobrym. To typowy średniak, do obejrzenia i zapomnienia. Znajdziemy sporo ciekawych, emocjonujących momentów i wiele słabiutkich dialogów. Fani na pewno obejrzą. A reszta? Jeśli akurat ma wolny czas, a zapas filmów się skończył.
Piotr "Vivaldi" Sarota

Obsada:
Yumiko Shaku – pilot Akane Yashiro
Shin Takuma – Tokumitsu Yuhara
Kana Onodera – Sara Yuhara
Koh Takasugi – Togashi
Akira Nakao – premier Hayato Igarashi
Yusuke Tomoi – porucznik Hayama
Jun'ichi Mizuno – porucznik Sekine
Kumi Mizuno – premier Machiko Tsuge
Yoshikazu Kanou – Hishinuma
Hitoyanagi – dowódca JSDF Takeo Nakahara
Tsutomu Kitagawa – Godzilla
Hirofumi Ishigaki – Mechagodzilla (Kiryu)
Czas trwania: 88 min.
Rok produkcji: 2002
Produkcja
Reżyseria: Masaaki Tezuka
Scenariusz: Wataru Mimura
Muzyka: Michiru Ōshima
Zdjęcia: Masahiro Kishimoto
Montaż: Shinichi Fushima, Shinichi Natori
Produkcja: Takahide Morich, Shōgo Tomiyama



















































