Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Artykuły

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Michał Stonawski
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 1 gość.

Strona główna

Miał być felieton...

Ano miał być, ale zabrakło felietonisty. Arkady F. Saulski, powracający wciąż do tematu odpowiedzialności literata za swoje słowa, zakończył swój cykl felietonów po trzecim tekście i postanowił odejść z redakcji Efantastyki. Skoro nie zechciał podzielić się z czytelnikami powodem swojej decyzji, nie wyręczę go w tym, gdyż szanuję tajemnicę korespondencji. W zasadzie tak zwana góra portalu może czuć się współwinna - Arkady postawił powiem warunki, pod jakimi kontynuowałby swój cykl. Możliwe, że gdyby takie warunki postawił mi pisarz z kilkoma książkami na koncie, zostałyby one przyjęte. Uważam jednak, że nie ma co gdybać, skończę więc na tym, że w tej sytuacji były one nie do przyjęcia. Mimo wszystko życzę dawnemu redaktorowi naszego portalu powodzenia – możliwe, że zacznie publikować gdzieś indziej.

Z kolei na Efantastyce nie będziecie narzekali na brak wrażeń, już niedługo, prawdopodobnie za tydzień, pojawi się u nas nowa seria tekstów, przynajmniej tak samo ciekawa, a może i bardziej. Do przeczytania!

Anna Tess Gołębiowska

Odpowiedzi

portret użytkownika Tixon

Czekam z niecierpliwością :)

Czekam z niecierpliwością :)

portret użytkownika Lorelay

Ano szkoda, szkoda... Ale

Ano szkoda, szkoda... Ale cóż. Za słowa i czyny jednego redaktora nie czujemy się w obowiązku ponieść odpowiedzialności zbiorowej. Będzie miło wiedzieć, że fakt ten jest brany pod uwagę ;)

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

portret użytkownika Arkady

Przykro mi, ale muszę

Przykro mi, ale muszę zareagować na ordynarne kłamstwo na swój temat, które zauważyłem dopiero przed chwilą.

Z efantastyki odszedłem z powodu niezgodności charakterów z jedną z Redaktor Naczelnych, panią Gołębiowską. ŻADNYCH warunków nie stawiałem, powiedziałem jedynie, iż pragnę zakończyć współpracę. Później w korespondencji z Lorelay to ona zaproponowała mi bym wysyłał teksty bezpośrednio do niej. Powiedziałem, że zastanowię się nad tym, w końcu odmówiłem.

Bardzo mi przykro, iż pani Gołębiowska dokonuje w powyższej wypowiedzi jawnego kłamstwa, wykorzystując fakt, iż współpracę pragnąłem zakończyć w sposób kulturalny, w bezpośredniej korespondencji. Twierdzenie, iż stawiałem jakieś "warunki, które były nie do spełnienia" jest ordynarnym kłamstwem, z któego pani Gołębiowska doskonale zdaje sobie sprawę. Źle to świadczy o kondycji tak intelektualnej jak i moralnej decydentów efantastyki, lecz potwierdza iż moje odejście z serwisu było dobrą decyzją.

portret użytkownika Gotan

Tak się składa, że owe

Tak się składa, że owe warunki ja też znam i mogę je w każdej chwili przytoczyć. Tak się bowiem składa, że archiwum korespondencji nadal posiadamy. Jeśli nie zauważyłeś, chodzi tu o korektę, z którą u Ciebie było ciężko, a co do której wprowadzania miałeś opory, choćby w rankingu książek wydanych w 2010 roku, który przedstawiłeś, a który bez korekty do publikacji się nie nadawał (choćby ze względu na umieszczenie w nim pozycji, której premiera była w roku 2009). Warunki postawione przez Ciebie to brak takowej korekty, a tego zaakceptować nie mogliśmy, gdyż zależy nam na publikowaniu tekstów sprawdzonych, które nie wprowadzają czytelnika w błąd, a informacja taka błędną jest.

________________________________________
Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas...

portret użytkownika Arkady

Nigdy nie formułowałem braku

Nigdy nie formułowałem braku korekty jako warunku dalszej współpracy, dobrze zdajecie sobie z tego sprawę, zresztą nigdy nie padła wypowiedź "albo teksty idą bez korekty, albo odchodzę" a tak wynika z zamieszczonej tu informacji. Jest to jawne przeinaczenie i kłamstwo, zaś polemika z pewnymi fragmentami korekty (bo przecież dobrze wiesz, że nie z całą)nie jest żadnym "stawianiem warunków".

Pragnąłem odejść w sposób jak najbardziej kulturalny, bez bojów na forum publicznym, jednak treść powyższej informacji jest zwyczajnie fałszywa, zaś Twój zabieg semantyczny to zwyczajna reinterpretacja. Stawianie warunków to ich jawne formułowanie, a polemika z częścią korekty to polemika. Pomieszanie pojęć prowadzące do nadużycia. Przykro mi, że efantastyka staje się polem takiej intelektualnej kompromitacji.

portret użytkownika Arkady

"Warunki postawione przez

"Warunki postawione przez Ciebie to brak takowej korekty, a tego zaakceptować nie mogliśmy,"

Proszę, skoro dysponujesz zapisem korespondencji, przytoczyć dokładnie fragment, w którym stawiam warunek "albo korekta, albo odchodzę".

Nie kłopocz się - obaj wiemy, że taki warunek nie pada.

Przykro mi, że pod moim adresem i na temat mojej osoby padło tu takie ordynarne kłamstwo. Żegnam i na prawdę życzyłbym Wam jak najlepiej, ale tak postępując nie zajdziecie dalej niż poza krąg najbliższych fanów.

portret użytkownika Gotan

Odchodzę, bo nalegacie na

Odchodzę, bo nalegacie na wprowadzenie czegoś, czego wprowadzić nie chcę = stawianie warunków.

________________________________________
Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas...

portret użytkownika Arkady

To zdanie fałszywe i nigdy

To zdanie fałszywe i nigdy nie padło w korespondencji, dobrze zdajesz sobie sprawę, sfabrykowałeś je na poczekaniu.

Nie sądziłem, że jesteście ludźmi o tak karłowatej kondycji moralnej by formułować tak absurdalne kłamstwa. DOSKONALE Gotan zdajesz sobie sprawę, iż powyższa wypowiedź jest sfabrykowana, wymyśliłeś ją na poczekaniu.

Kłamstwo, kłamstwem pogania. Poza tym - ogłosiłem odejście w prywatnej rozmowie z Tess, dlaczego niby miałbym używać sformułowania "nalegacie"? Kłamstwo prymitywne jak Wasz cały serwis.

Dalszej dyskusji prowadzić nie zamierzam.

portret użytkownika Arvena

Nie jestem może częstym

Nie jestem może częstym gościem (przynajmniej jeśli chodzi o logowanie się), ale twierdzenie Arkady'ego mnie po prostu wkurzyło, bo jeśli faktycznie odchodził, gdyż nie podobało mu się wprowadzanie korekty, to nie ważne, jakby się tłumaczył, stawiał tym samym warunki. Facet, piszesz teraz, jak to zostałeś skrzywdzony, a ja w informacji widzę, że Ci nawet autorka życzyła powodzenia gdzie indziej. Nie zauwazyłam też, byś wyraźnie zaprzeczył, że o korektę chodzi. Wspomniałeś nawet, że nie zgadzałeś się z jakimiś jej elementami, a jeśli dlatego odeszłeś, to już nie problem redakcji.

portret użytkownika Gotan

Jeśli nie zauważyłeś

Jeśli nie zauważyłeś geniuszu, to było luźne podsumowanie całego Twojego odejścia, a nie kopiowanie Twojej wypowiedzi. Nikt Cię tu siłą nie trzymał, odszedłeś, a my raczyliśmy poinformować o tym.

________________________________________
Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas...

portret użytkownika Vivaldi

Ja rozumiem, że można być

Ja rozumiem, że można być sfrustrowanym, że można mieć pretensje do tej, czy innej osoby, że mogą puścić nerwy, że można zinterpretować coś inaczej, niż miało być w założeniu...
Ale.
Powiedz ty mi, jakim trzeba być dupkiem, żeby rzucać tekstami w stylu:

"...prymitywne jak Wasz cały serwis."
"Przykro mi, że efantastyka staje się polem takiej intelektualnej kompromitacji."
"Źle to świadczy o kondycji tak intelektualnej jak i moralnej decydentów efantastyki..."

Jeśli chciałeś odejść z kulturą, to przykro mi - ale kultury to u ciebie nie widać. No chyba, że za jej objaw uważasz obrażanie użytkowników tego portalu i zarzucanie im prymitywizmu. Miałeś szansę zostać zapamiętanym przez użytkowników ef jako autor ciekawych felietonów, a zamiast tego zrobiłeś chlew. O ile oczywiście interesuje cię opinia takich prymitywów...

--------
Say "Auf Wiedersehen" to your Nazi balls!
/Hugo Stiglitz "Inglourious Basterds"/

portret użytkownika Lorelay

Nie jestem zwolennikiem

Nie jestem zwolennikiem upubliczniania prywatnej korespondencji, jednak skoro tak stawiasz sprawę i sam prosisz o poparcie tezy zawartej w powyższym tekście dokładnym cytatem z Ciebie samego, proszę bardzo:

"Paulino.

W wyniku rozmowy z Tess niniejszym składam rezygnację z udziału w pracach eFantastyki. Nie jestem w stanie pracować w tak nerwowej atmosferze, więc musimy się tutaj pożegnać.

Bardzo miło wspominam współpracę z Tobą, trochę mniej miło współpracę z Tess. Ostatecznie poszło o nieopatrzne umieszczenie na liście Top 10 pozycji z roku 2009 (wydanej, lecz w księgarniach pojawiającej się dopiero w roku 2010).

Tess w rozmowie na tej podstawie podważyła wszelką powagę JAKICHKOLWIEK moich opinii, kończąc rozmowę zresztą w pół zdania, więc nie widzę innego wyjścia z tej sytuacji.

Bardzo mi przykro z powodu tej sytuacji. Mam nadzieję pozostać z Tobą w dalszym kontakcie - rozmowy i wymianę opinii niezwykle sobie cenię."

Dokładnie tak wyglądała oficjalna rezygnacja Arkady'ego. Jej powód jak widać jest identyczny z tym, który jakoby wyżej sfabrykował Gotan.

A warunki? Ja mam wrażenie, że chodzi tutaj o:

1. Wymagania dotyczące złagodzenia formy korekty i tolerowanie niekończących się dyskusji na temat tego co błędem jest a co nim nie jest.

2. Uznawanie przez autora ostrej formy wypowiedzi redaktora odpowiedzialnego za tę korektę (po którejś z kolei nie wprowadzonej zmianie)za podważanie kompetencji autora.

3. Wybieranie przez autora redaktorów z którymi ma ochotę współpracować i odmowa współpracy z tymi, którzy do denerwują i podważają jego kompetencje.

Mam nadzieję, że teraz wszystko dla wszystkich jest już jasne.

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi