Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Artykuły

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Michał Stonawski
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 1 gość.

Strona główna

Psy Tartaru (Tomasz Łysiak)

Recenzja autorstwa Kamila Świątkowskiego z portalu PrzyKominku.com, umieszczona w ramach bliskiej współpracy naszych portali.

Książka Łysiaka w bardzo chaotyczny sposób opowiada pewną historę z XIII wieku. Łatwo się w niej zgubić, a kolejne rozdziały tylko podkręcają tempo. Ten chaos jest jednak bardzo silną stroną Psów Tartaru.

Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek sielankowa opowieść miała szanse w czasie takim jak XIII wiek, kiedy Tatarzy najeżdżają na Europę, kiedy padają wielkie grody, a małe wioski wznoszą nieustające modły do nieba, prosząc o ratunek lub szybką śmierć. To właśnie czas ognia i pożogi, życia (być może ostatnią już swoją) chwilą, to ucieczki, to pogonie, to rżenie zabijanych koni i szczęk żelaza o żelazo i o kości. To właśnie jest czas chaosu i zapewne w taki wizytę tatarską odbierali ludzie żyjący w XIII wieku.

Łysiak świetnie się wkomponował w oddawanie realiów historycznych. Nagłe zmiany miejsca akcji, przechodzenie od jednego bohatera do drugiego czy wreszcie mnogość wątków pozornie pobocznych utrzymują czytelnika w ciągłym biegu i napięciu. Ma to oczywiście swoje gorsze strony. Raz po raz cierpliwość i ciekawość czytelnika zostają wystawiane na próbę, gdy wartka akcja nagle się urywa... A dzieje się naprawdę dużo. Porównanie z Sienkiewiczowską trylogią byłoby porónaniem na wyrost – choć pewnych podobieństw nie sposób nie zauważyć. Główny bohater walczący nie tylko z wrogiem, ale i z własnym sumieniem. Zmiana sojuszników, zmiana poglądów i nieszczęsliwe wybory i tęsknota za miłością mogą przywodzić na myśl postać Babinicza, a najazd potęgi mongolskiej porównanie z późniejszym potopem. I oczywiście zdrajcy – równie wytrwali i żywotni, co główni bohaterowie.

Można powiedzieć jeszcze kilka słów na temat samego języka. Łysiak nie tylko konsekwentnie stosuje archaizację, ale dość często odwołuje się do zapożyczeń z kilku innych języków. Taki zabieg zdecydowanie zwieksza “koloryt” książki, ale czasem może mieć niespodziewane efekty uboczne. Zbyt częste i zbyt długie fragmenty obcojęzyczne wymagają zerkania w przypisy, a tym samym wybijają z rytmu – zakłócają akcję i zwalniają czytelnika w biegu po nowe rozdziały. Nie jest to jednak przeszkoda na tyle silna, by zdyskwalifikować tę powieść.

Dodam jeszcze, że Psy Tartaru są trzecią częścią z trylogii, ale pierwszą, którą czytałem. Mam takie odczucie, że gdy czas pozwoli, to nawet znając zakończenie całej opowieści chętnie sięgnę po dwie pierwsze części.

autor: Tomasz Łysiak
tytuł: Psy Tartaru
wydawnictwo: Picaresque
ISBN: 978-83-926413-1-5
data wydania: czerwiec 2010

Odpowiedzi

portret użytkownika Firewarrior

Ło, a ja właśnie na odwrót

Ło, a ja właśnie na odwrót czytałam - trzeciej jeszcze nie, dwie pierwsze wręcz pożarłam na jakichś nudnych zajęciach/wykładach :)

Muszę dorwać :D

portret użytkownika Lorelay

Ooo, ja też z chęcią

Ooo, ja też z chęcią przeczytam. Mam tylko pytanie: to jest fantastyka czy powieść historyczna? Bo z recenzji się tego nie dowiedziałam.

I uwaga techniczna:

"To właśnie jest czas chaosu i zapewne w taki wizytę tatarską odbierali ludzie żyjący w XIII wieku."

zapewne w taki sposób?

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi