Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Artykuły

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 2 gości.

Strona główna

Wampir. Biografia symboliczna (Maria Janion)

W chwili obecnej w literaturze wampirów jest – rzec można – jak mrówków. Wydawać się wręcz może, że w każdej książce należącej do literatury popularnej, musi znaleźć się jakiś krwiopijca lub chociażby bohater mający w sobie rys wampiryczny. Dotyczy to zwłaszcza tytułów młodzieżowych i kobiecych, pełnych niezwykłych, a co najważniejsze – nieżywych kochanków, zdobywców i zbrodniarzy. Zastanawia mnie, czy gdyby autorzy bądź autorki tych wszystkich publikacji przeczytali choćby pobieżnie opracowania na temat wampiryzmu, np. Wampira. Biografię symboliczną Marii Janion, byliby tacy chętni do zapełniania kart powieści żywymi trupami.

Książka Janion dzieli się na dwie zasadnicze części. W pierwszej autorka próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego sylwetka wampira tak mocno zakorzeniła się w kulturze całego niemal świata. W swoich rozważaniach przypatruje się wpływom greckim i rzymskim, elementom pochodzących z Bliskiego wschodu, a przede wszystkim słowiańszczyźnie, z której wywodzić miały się wampiry i która stanowiła ich główny i oczywisty rejon występowania. Omawia sposoby rozpoznania wampira; to w jaki sposób objawia się i atakuje śmiertelników. Podaje również liczne możliwości odesłania go na wieczny spoczynek. Sporo miejsca poświęcono także związkom wampira z innymi przedstawicielami nieumarłych, z którymi często bywał mylony bądź utożsamiany: upiorami, widmami i wilkołakami, nie omieszkano także napomknąć o zombie, z którymi dzieli przecież krwiopijca stan nie-życia.
Na różnych przykładach autorka prezentuje związki umarłych z symboliką krwi, które sięgają czasów antycznych i nie są zarezerwowane li tylko dla wampirów, by następnie przedstawić reakcje na odkrycie obecności truposza i przerażenie wywołane sączącym krew potworem.
Najszerzej jednak omówiona zostaje warstwa symboliczna wampira mająca związek z seksualnością, zarówno hetero, jak i homoseksualną. Wampir w takim ujęciu staje się obiektem kanalizowania z jednej strony lęków, z drugiej zaś pragnień. Jest pozbawionym zahamowań pierwotnym instynktem, który dąży do zaspokojenia swego głodu (i chuci) kosztem żywych. Począwszy od Draculi, poprzez Carmillę aż do Wywiadu z Wampirem Janion analizuje sylwetkę wampira jako symbolu seksualności deprawującej zarówno kobiety, jak i mężczyzn, splatając w sobie zarówno miłość, jak i śmierć. Nie zapomina także o nekrofilskim charakterze tych związków, w których uczucia kierowane są w końcu w stronę trupa, zarówno żywego (wampira) jak i zwykłego, gnijącego już ciała (wtedy żywa osoba nabiera cech wampirycznych). Zastanawiające, że fakt tak oczywisty często umyka autorom, starającym się zbić kapitał na symbolu wampira. Zabieg celowy, czy też zwykła niewiedza?

Druga część składa się z kilkunastu utworów i fragmentów utworów, traktujących o wampirach, bądź w których wpływ estetyki i wierzeń w nieumarłych jest na tyle mocny, że skojarzenia są jednoznaczne. Są więc teksty kanoniczne, których zabraknąć w tego typu opracowaniach nie mogło: Wampir Johna Williama Polidoriego i obszerne fragmenty Draculi Brama Stokera, które pod względem fabularnym nadal mogą się podobać, natomiast rażą jeśli chodzi o język, mocno już zwietrzały. Dotyczy to zwłaszcza dzieła Stokera, który momentami irytuje niezwykłym wręcz moralizatorstwem i teatralnością. Tuż obok tych klasyków znajdzie się miejsce dla Wampira Władysława Reymonta, który mi osobiście wydał się cokolwiek ciężkostrawny, a także Rodziny wilkołaka Aleksjeja K.Tołstoja, bardzo interesującego tekstu, prezentującego dramat rodziny, której członek stał się wampirem. Bardzo dobre wrażenie robi Carmilla autorstwa Sheridana Le Fanu, która jest dla mnie jednym z najlepszych tekstów w tym zbiorze, który niemal w ogóle się nie zestarzał i nadal trzyma w napięciu. Trudno też przejść obojętnie obok Berenice Edgara Allana Poe (doskonały i przejmujący tekst z makabrycznym finałem) i Wija Nikołaja Gogola, który pokazuje dokładne sposoby na radzenie sobie z wampiryzmem, przepuszczone przez tradycje prawosławia. Warto przeczytać choćby dla samego finału. Pewnego rodzaju rodzynkiem w tym gronie jest fragment Chrztu Ognia Sapkowskiego, w którym wampir Regis rozprawia się po kolei z narosłymi wokół postaci krwiopijcy mitami. Któż mógłby bowiem zgadnąć, że krew nie służy jako pożywienie, ale napój wyskokowy?
Obok nich jednak funkcjonuje szereg utworów, zarówno prozatorskich, jak i poetyckich, w których wampiryzm nie jest tak bezpośredni, lub odnosi się do innych kręgów kulturowych. Jest więc Narzeczona z Koryntu Johanna Wolfganga Goethego, opowiadająca o czasach wczesnochrześcijańskich, fragment poematu Arab Juliusza Słowackiego, odkrywającego demonologię bliskowschodnią, kawałek III części Dziadów Mickiewicza z pieśnią zemsty Konrada, wiersz Przemiany Wampira Baudelaire’a opisujący przemianę kobiecego wampira, który wyrywa swą ofiarę ze stanu miłosnego upojenia i ciska w otchłań śmierci.
Nie są to oczywiście wszystkie teksty (prócz nich znalazły się także fragmenty utworów Aleksandra Dumasa ojca, Rolanda Topora, Teofila Gautiera czy Czesława Miłosza) prezentujące różnorodność sylwetki i symboliki wampira, wybór ten pozwala jednak dość dokładnie zobaczyć, jak wiele postaci może przybrać zwykły – wydawałoby się – żywy trup.

Książka nie jest szczegółową próbą analizy problemu wampiryzmu i jego ewolucji w literaturze, ale raczej rozbudowaną rozprawą na temat jego symboliki, jako ikony popkultury. Można wprawdzie mieć zastrzeżenia co do objętości pracy, trzeba jednak pamiętać, iż Janion porusza się głównie po obszarze literatury, z rzadka sięgając po dorobek kinematografii, co dla mnie jest jednym z mankamentów Wampira…. Z pewnością filmowa eskapada krwiopijców nie obfitowała w doskonałe teksty i charakterystyczne występy, czy jednak z tego powodu mniej intrygująca i ciekawa?
Drugim problemem, choć innego rodzaju, są kwestie wydawnicze. Książkę wydano w estetycznej, twardej oprawie, na dobrej jakości papierze. Czcionka również jest bardzo dobra i duża, dzięki czemu człowiek nie męczy się przy czytaniu. Tyle tylko, że papier jest „nadmuchany” do pokaźnych rozmiarów, co sprawia, że te nieco ponad pięćset pięćdziesiąt stron zamienia się w grube tomiszcze. A co gorsza, cena tego wydawnictwa – niemal sto złotych – z trudem może być zrzucona na karb zawartości i odstrasza lepiej niż czosnek i srebro razem wzięte. Po raz kolejny potwierdza się prawda, że za głośne nazwisko się płaci. Mimo to, jeśli ktoś lubi wampiry, niekoniecznie w stylu Zmierzchu, powinien być zadowolony z lektury.

Piotr "Vivaldi" Sarota

 

Tytuł: Wampir. Biografia symboliczna
Autor: Maria Janion
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
Wydanie polskie: 2002
Liczba stron: 576
Format: 195x255 mm
Oprawa: twarda
ISBN: 83-89405-65-2
Cena z okładki: 99 zł

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi