Wywiad z Miroslavem Žambochem

Miroslav Žamboch to czeski autor fantasy i science fiction, od pięciu lat jego książki wydawane są także w Polsce. Nakładem Fabryki Słów ukazało się ich już dwanaście. Z Miroslavem Žambochem na Triconie rozmawiała Anna Tess Gołębiowska

fot. Adam "Gotan" Kmieciak

ATG: Na początek: w Polsce ukazało się wiele Twoich książek. Czy to dla Ciebie ważne, że ukazują się one poza granicami Czech?

MŽ: Jest to dla mnie ogromnie ważne, ponieważ jeszcze zanim zacząłem pisać książki, miałem właśnie takie marzenie. Napisałem opowiadanie, które wyszło w jakimś czasopiśmie, potem napisałem książkę, która ukazała się w Czechach, a moim kolejnym marzeniem było to, że napiszę książkę, która zostanie przetłumaczona na jakiś obcy język. I to także się spełniło! Jest więc to coś, co sprawiło mi wielką radość. Bardzo mnie cieszy, że te książki ukazują się w Polsce, z przyjemnością oglądam ilustracje, które do nich trafiają.

ATG: Czy jest jakiś obcy język, na który chciałbyś, żeby przetłumaczono Twoje książki?

MŽ: Oczywiście angielski, ponieważ on oferuje największy komercyjny potencjał.

ATG: Znasz swoich polskich fanów – odwiedzasz strony, przeglądasz recenzje? Byłeś już na jakichś polskich konwentach?

MŽ: Tak, byłem. Można powiedzieć, że znam swoich polskich fanów, zwłaszcza tych, którzy zaglądają na moje strony. Czytam wiadomości, które dostaję, nieważne, czy napisane po polsku, czy po angielsku, czy nawet w jakimś innym języku. Z polskich konwentów byłem na Gobliconie, byłem też już raz na Polconie w Lublinie. Konwenty czeskie i polskie są do siebie całkiem podobne, z tym, że wydaje mi się, iż macie tu większą grupę fanów, którzy lubią się przebierać – w tym Wasze konwenty są lepsze. Recenzji prawie nie czytam. W zasadzie trwa to już długo – całe lata. Piszę dla siebie, dla czytelników. A także dlatego, że nie przepadam za podejściem czeskich recenzentów, które łączy się z szufladkowaniem i udawaniem intelektualistów.

Ciąg dalszy znajdziecie
w listopadowym numerze "Science Fiction, Fantasy i Horror".

Komentarze

No Avatar
Firewarrior on czw., 02/13/2014 - 15:22

Łuhuhu, Tesska w SFFiH! ^_^ Gratulacje :*

Obrazek użytkownika Lorelay
Lorelay on czw., 02/13/2014 - 15:23

Ach ta sława... :P

No Avatar
Vivaldi on czw., 02/13/2014 - 15:23

To teraz jeszcze więcej ludzi na konwentach będzie pytało "To ty jesteś ta tess?" i prosiło o autograf :>

Obrazek użytkownika Lorelay
Lorelay on czw., 02/13/2014 - 15:23

Ja się boję jechać na konwent... Nie wiem jak zareaguję jak mnie ktoś zapyta czy jestem "człowiekiem od tess" :P

No Avatar
tess on czw., 02/13/2014 - 15:24

No jak to jak? Ubijesz na miejscu :P Ale to już jego problem, nie Twój :P