Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Artykuły

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.

Strona główna

Zbieracz Burz, tom 2 (Maja Lidia Kossakowska)

Recenzja autorstwa Karoliny Pyki z portalu magazynu kulturalno-literackiego DOZA, umieszczona w ramach bliskiej współpracy naszych portali.

Najlepszych przyjaciół poznajesz... wśród wrogów.

Uciekasz na oślep przed kulami wystrzelonymi przez Zastępy Królestwa, na których czele stoi sam Archanioł Michał. Już nie wiesz komu ufać: sobie, przyjaciołom, a może wrogom? Bliscy już dawno zawiedli. A twoje myśli błądzą... Może to ty zwariowałeś, a nie Pan Zastępów, który właśnie kazał cię zabić? Więc jednak pozostają nieprzyjaciele... No cóż, trudno jest być Aniołem Zagłady, Abbadonem, Tańczącym Na Zgliszczach, kiedy musisz wykonać rozkaz zniszczenia Ziemi wydany przez Jasność.
A może to nie była Jasność?
Kiedy jesteś Asmodeuszem, Panem Wszelkich Rozkoszy i właścicielem najlepszych głębiańskich i ziemiańskich burdeli czasami potrzebujesz wytchnienia. Co z tego, że akurat masz ochotę na nie, gdy Ziemia w każdej chwili może ci się zwalić na łeb?
A gdy jesteś Imperatorem Głębi, mającym opinię niepoprawnego romantyka, czasami chcesz podjąć decyzje, które mogłyby wzmocnić twoją pozycję na terytorium Lucyfera; a gdy już się na nie zdecydujesz, okazuje się, że znowu dałeś plamę i muszą ratować ci tyłek…
No cóż, niezbadane są wyroki Boskie!

Tom drugi „Zbieracza Burz” to kontynuacja cyklu „Zastępy anielskie” Mai Lidii Kossakowskiej. Cała seria zaczynała się zupełnie niewinnie: pierwszy tom – kilka opowiadań powiązanych luźno ze sobą, tworzących zgrabną, pełną humoru fabułę, w której autorka nie tylko poruszała problematykę wiary w Boga, ale również przedstawiła swoją oryginalną wizję Królestwa Niebieskiego oraz Piekła. Kolejne książki rozbudowywały akcję, aż w końcu doprowadziły do powstania dwóch tomów „Zbieracza Burz”.

Nowe postacie pojawiające się na łamach kart kolejnych pozycji cyklu, dobrze już znani starzy bohaterowie oraz rodzące się między nimi przyjaźnie i antagonizmy to motor napędzający fabułę. Na przestrzeni czterech tomów możemy zauważyć, jaka zaszła w nich zmiana. To, co intryguje w bohaterach książek, to fakt, że anioł nie musi być nieskazitelnie dobry, a diabeł piekielnie zły. W „Zbieraczu Burz. Tom 2” ten dualizm najbardziej widoczny jest wówczas, gdy w grę wchodzą przyjaźń i troska o towarzysza. Przestają się liczyć zasady wytyczone w kodeksach anielskim czy diabelskim, a działaniami zaczyna kierować serce i wolna wola. Dlatego też w drugim tomie „Zbieracza...” bohaterowie zostają postawieni przed ciężką próbą i problemem: co jestem w stanie zrobić dla przyjaciela, na jakie poświęcenie mnie stać? Na to pytanie autorka udziela różnych odpowiedzi, wiele z nich wprowadzi nas w zachwyt, inne zaskoczą, powodując konsternację.
Kossakowska nie skupia się tylko na starych postaciach, wprowadza również nowe. Niektóre epizodyczne, a niektóre odgrywające ważną rolę dla rozwoju akcji. Każda z nich jest intrygująca i na swój sposób ujmująca.

Poza ukazaniem, że pewne wartości takie jak przyjaźń, braterstwo, honor, uczciwość, męskość czy waleczność są uniwersalne i niezniszczalne, Kossakowska stara się wyjaśnić zagadkę zagłady Ziemi. W ten sposób ciągnąc metafizyczny wątek fabuł, ustami jednego z bohaterów stara się spekulować, dlaczego Pan może zniszczyć Zieloną Planetę? Jakie miejsce w tym wielkim systemie stworzenia zajmujemy my – ludzie, Aniołowie i Głębianie, pospolicie zwani diabłami.

„Zbieracz burz. Tom 2” to również nowe miejsca, więcej plastycznych szczegółów krajobrazów Królestwa i Głębi, a także wzbogacenie czytelnika o wiedzę instytucjonalną obu światów.
Pod względem stylu książka różni się nieco od poprzednich tomów. Autorka sprawnie żongluje i bawi się narracją. O ile pierwsze dwa tomy napisane zostały w narracji trzecioosobowej, o tyle następne dwa to mistrzowski pokaz stylów przedstawiania akcji z różnych punktów widzenia. Pierwszy „Zbieracz...” to nieśmiałe kroki w kierunku różnorakich form przekazywania fabuły. Drugi jest niemalże kanonadą stylów, dzięki którym czytelnik może głębiej poznać bohaterów. „Zbieracz burz. Tom 2” to również cięty i inteligentny humor, genialne dialogi oraz brak jakiejkolwiek cenzury.

Nowe rozpoczęte wątki oraz stare, które nie zostały rozwiązane, pozwalają czytelnikowi snuć przypuszczenie, że Kossakowska wcale nie ma zamiaru kończyć cyklu... A może to tylko złudzenie?
A może to ja dałam się zwariować?

Karolina Pyka

autor: Maja Lidia Kossakowska
tytuł: Zbieracz Burz
tom: 2
cykl: Zastępy anielskie
tom w cyklu: 4
wydawnictwo: Fabryka Słów
projekt okładki: Piotr Cieśliński
ilustracje: Daniel Grzeszkiewicz
oprawa: miękka
miejsce wydania: Lublin
data wydania: 3 września 2010
ISBN-13: 978-83-7574-215-2
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 416
cena: 33,90 zł

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi