Dary Anioła. Miasto zagubionych dusz (Cassandra Clare) - recenzja

    W moim odczuciu czwarta część serii autorstwa Cassandry Calare okazała się najgorszym tomem z cyklu Dary Anioła. Zdecydowanie za dużo miejsca poświęcono uczuciowości protagonistów, a za mało rozwojowi wydarzeń. Fabuła jakby nie istniała, wprawdzie pojawił się zalążek pomysłu, jednak nie nastąpił rozwój w żadnym konkretnym kierunku. Z lekkim niepokojem sięgnęłam po kolejnym tom przygód Clary i Jace’a, nie wiedząc czego się spodziewać: powrotu do formy znanej mi z pierwszych części, czy kolejnej, nic nie wnoszącej do fabuły książki, która z powieścią gotycką ma niewiele wspólnego. Okazało się jednak, że tym razem Cassandra Clare lepiej przemyślała sposób prowadzenia akcji, chociaż nie obyło się bez kilku potknięć. Jedno jest pewne, piątą częścią autorka odbiła się od przysłowiowego dna.

    Jace i Sebastian znikają. Poszukiwania nie dają żadnych rezultatów, nikt nie wie, gdzie przebywają i co się tak naprawdę stało po tym, jak bohaterowie pokonali Lilith. Clary postanawia zrobić wszystko, co w jej mocy, by odnaleźć ukochanego. Nawet jeżeli oznacza to zawarcie umowy z faerii. Jednak czy odnalezienie Jace’a okaże się dobrym rozwiązaniem? Jakby było mało nieszczęść, Camille składa Alecowi ofertę, która może odmienić życie jego i Magnusa.

    Miasto zagubionych dusz nadal pozostaje w sferze podgatunkowej paranormal romance – uczucia grają w nim pierwsze skrzypce. Na szczęście nie zdominowały one fabuły tak jak w przypadku wcześniejszej części. Uważam, iż w książce można wyodrębnić dwie główne części: ciekawą i tę, przy której umysł sam się wyłącza. Momenty poświęcone przygodom Clary, Jace’a i Sebastiana niestety w większości „przespałam”. Były nudne i monotematyczne. Wątek więzi rodzinnych i wewnętrznej walki bohaterki uważam za mocno niedopracowany. Zupełnie inaczej sprawa ma się z drugą częścią dzieła, gdzie pojawiają się pozostali bohaterowie. O wiele ciekawsza, wciągająca akcja z realistycznymi zachowaniami bohaterów przypominała o pierwszych częściach cyklu, które tak bardzo polubiłam.

    Clary… dla tej protagonistki nie ma ratunku. Kiedy pojawia się najmniejsze światełko w tunelu, zaraz gaśnie. Już nie chodzi o nieodpowiedzialność – ten zarzut miał uzasadnienie na początku cyklu. Nie powiem też, iż postać się nie rozwinęła, bo zrobiła malutki, chociaż ledwo znaczący krok do przodu: nauczyła się walczyć. Niemniej na tym kończy się jakakolwiek zmiana. Bohaterka nadal nie wyciąga nauki z uprzednio źle podjętych decyzji, popełnia te same błędy i nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek zacznie postępować rozważnie. Dziewczyna nie analizuje swego zachowania, zaprzątający myśli tym, czym nie powinna. Szkoda, bowiem dawno nie spotkałam w książce tak źle nakreślonej postaci głównej protagonistki – zamiast zjednywać sobie sympatię czytelnika, to ich odstrasza. Miasto zagubionych dusz stawia w świetle jupiterów Aleca i Magnusa. Jeżeli ktoś jest fanem duetu, to właśnie w tej części dowie się najwięcej na ich temat. Ale nie tylko o mężczyznach, ponieważ Isabelle pokaże swoją drugą twarz.

    Piąty tom nie jest złą pozycją. Na pewno prezentuje się o wiele lepiej od swojej poprzedniczki. Szkoda tylko, że autorka z książki posiadającej potencjał na naprawdę dobrą, fantastyczną serię poszła w kierunku prostej powiastki o miłości. Gdyby zachować takie same proporcje jak w pierwszych trzech tomach, wszystko ładnie by się ze sobą komponowało, natomiast motyw miłości Clary i Jace’a zaczyna przypominać tanią komedię albo, co gorsza, parodię uczucia znanego z tomów otwierających serię. Dobrze, że inne postacie zachowały swój dawny czar. Dla nich na pewno warto zapoznać się z tą pozycją.

    Reasumując, Miasto zagubionych dusz wypada dobrze. Czyta się je szybko i tylko niektóre momenty mogą męczyć czytelnika. Mnie osobiście najbardziej podobał się drugi i trzeci tom, ta część plasuje się na czwartym miejscu, ale tylko dlatego, że para głównych bohaterów to zagubione we mgle dzieci, które nijak nie potrafią sobie poradzić z otaczającym ich światem.

    Monika "Katriona" Doerre
    Korekta: Patrycja "Pattyczak" Wołyńczuk

    Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu MAG

    Tytuł: Dary Anioła. Miasto zagubionych dusz
    Autor: Cassandra Clare
    Tom serii: II
    Tytuł oryginalny: The Mortal Instruments: City of Lost Souls
    Wydawca: MAG
    Premiera: 25 września 2013
    Wydanie:II
    Gatunek: powieść
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 556
    Wymiary: 135x205 mm
    ISBN: 978-83-7480-391-5

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany