Strona główna

Demony przyrody

Bagiennik- demon wodny. Bóstwem bagienników
była- Pani Jezior i Płytkowodzi, zwana też Królową
Podwodnych Łąk. Bagiennik zamieszkiwał płytkie bagna. Czasami
wystawiał głowę nad powierzchnię, by zaczerpnąć powietrza i
popatrzeć, co dzieje się wokół. Nozdrza miał umieszczone
między oczami, a nawet na czole. Istoty te często strzelały
błotnistą, pażącą mazią. Miała ona właściwości uzdrawiające
wszelkie choroby. O ich obecności miały świadczyć bąble na
powierzchni wody lub niespodzianw zmętnienie i bulgotanie, a potem
tak samo nagłe uspokajanie się zbiornika wodnego. Demony te były
ludziom stosunkowo przychylne, nie obawiano się ich.

Bełt - (staropol. bełtać - mącić, błądzić) inne
nazwy: błąd, błęd, błądzeń, błądzón, błędnik, błud,
błudón. Złośliwy demon polny lub leśny, mylący drogę
podróżnym. Sprowadzał na błędne szlaki. Może oznaczać
również demona nękającego zwierzęta domowe.

Boruta, Leśny - Władca lasu z wierzeń prasłowiańskich
. Panował nad dzikimi zwierzętami. Ukazywał się przeważnie pod
postacią wilka lub puchacza, a także wiru powietrznego. Zwodził
zbłąkanych wędrowców na manowce, straszył ich śpiewając,
chichocząc, krzycząc czy rżąc.

Brzeginia lub brzeginka - Górska
lub wodna demoniczna postać żeńska, strażniczą skarbów.

Latawiec, Latawica - demony z
wierzeń prasłowiańskich. Zwykle stawały się nimi dusze wisielców
i straconych złoczyńców. Opiekowały się zjawiskami
atmosferycznymi. Gustowały głównie w wirach i trąbach
powietrznych. Odmiana zwana Płanetnik urządzała gradobicia i
oberwania chmury ze szkodą dla ludzi. Były złośliwe, ale niezbyt
groźne. Można je było obłaskawiać za pomocą specjalnych zaklęć
czy modlitw albo obfitego poczęstunku. Przekupiony demon sprzyjał
wybranym ludziom.

Lesij, Leszy, Borowy - w mitologii słowiańskiej znany
też jako laskowiec, leśny duch oraz wilczy pasterz. Utożsamiany
czasem z łagodniejszym i mniej porywczym od niego Dobrohoczym. Był
to duch lasów. Lesije najczęściej opisywane są jako
antropomorficzne stworzenia o skórze przypominającej korę,
włosach wyglądających jak liście i dziwnych, przenikliwych
oczach. Wg legend Leszy potrafił naśladować świst wiatru, szum
liści, pohukiwanie sowy i inne leśne odgłosy. Zwodził ludzi na
manowce uwodzicielskimi szeptami bądź naigrywł się ze
zrozpaczonych matek udając płacz zagubionego w lesie dziecka. Umiał
też zmieniać swoją naturalną wielkość. Lesije można też było
czasem usłyszeć na wiosnę, gdy walczyły między sobą. Używały
do tego rogów , miotanych głazów, maczug, włóczni
i mocy żywiołów. Pod wpływem zuchwalstwa ludzi (wycinanie
świętych drzew, nieskładanie ofiar ze zwierząt domowych lub
plonów) stawały się szczególnie niebezpieczne. Do
wypędzenia ludzi z lasu używał najczęściej złowieszczych
szeptów. Przybierał również formę dzikich zwierząt.
Myśliwy i pasterz mógł uchronić się przed nim, składając
mu odpowiednie ofiary w lesie i odprawiając zabiegi magiczne.

Licho - zły demon lasu. Jego cechą charakterystyczną
było to, że nigdzie nie mógł długo zagrzać miejsca i
całymi dniami wędrował razem z wiatrem po lesie. Przejawem
działania Licha było otrząsanie z drzew liści i mącenie kałuż.
Często też chowało potrzebne rzeczy przed wzrokiem ludzi. W mowie
potocznej do dnia dzisiejszego istnieją związane z nim powiedzenia
takie jak licho nie śpi, licho zakryło, niech to licho porwie i
gdzieś poniosło, gdzieś go licho niesie.

Płanetnik - ( chmurnik, obłocznik) postać z wierzeń
Polan i południowych Słowian, życzliwy duch powietrzny. Opiekował
się chmurami, zsyłał deszcz i grad, napełniał wodami rzeki,
ciskał pioruny. Płanetnikami zostawały dusze zmarłych nagłą
śmiercią i samobójców. Przychylność płanetników
można było zdobyć rzucając mąkę na wiatr lub w ogień.
Płanetnicy często przyjmowali formę ludzką.

Ogniki (zwane także świecnikami, świczkami bądź
świetlikami bagiennymi) - małe demony, które rozpalały
migoczące, żółte lub niebieskie światełka. Najczęściej
pojawiały się nocą nad bagnami i moczarami, rzadziej na polach.
Migotaniem światełek mamiły ludzi przechodzących przez takie
właśnie tereny, tak, że gubili drogę i mogli błąkać się przez
całą noc - mogły go nawet uśmiercić. Czasem ogniki litowały się
nad zagubionym człowiekiem i wskazywały mu właściwy kierunek.
Podobno kiedy podróżnemu udało się schwytać ognika, mógł
on w zamian za wypuszczenie spełnić życzenie. Kiedy ogniki
zapalały swoje światełka, w pobliżu działy się dziwne rzeczy.
Słowianie wierzyli, że ognikami stawały się po śmierci dusze
ludzi okrutnych, obojętnych na krzywdę ludzką i nieuczciwych. W
ten sposób pokutowały one za krzywdy wyrządzone za życia.
Dzisiaj zjawisko zapalania się "światełek ogników"
na bagnach tłumaczy się występowaniem samozapłonu fosforowodoru
PH3.

Rusałki (boginki) -boginie wody. Porównywane do
wodnych nimf greckich. Mieszkały w rzekach i jeziorach. Miały
długie włosy, nosiły wieńce z kwiatów i powłóczyste
białe szaty, lub były nagie. Najczęściej milczały, ale potrafiły
pięknie śpiewać. Wychodziły z wody w nocy, aby tańczyć w
świetle księżyca. Ich świętym drzewem był jawor, święto –
Tydzień Rusałek - miało miejsce na początku maja, Wychodziły
wtedy z wody w dzień i siadywały na jaworowych gałęziach. Ludzie
świętowali wtedy odpoczynkiem od pracy i pływaniem. Rusałki
potrafiły ukarać za nieposłuszeństwo kobiety, które
pracowały w tym czasie. Takim demonem mogła stać się kobieta,
która nie zdążyła się zakochać. Jeśli w nocy natknęła
się na korowód rusałek, zostawała jedną z nich. Nie mogła
wrócić potem do domu, tylko przyglądała się z daleka swemu
obejściu. Następnego ranka jej rodzina znajdowała porzucony wianek
koło domu. Rusałki bywały niebezpieczne dla mężczyzn, których
wabiły pięknym śpiewem. Mężczyzna zwabiony przez rusałki tonął
w wodzie albo zostawał zatańczony na śmierć.

Skarbnik albo Karzełek - duch zamieszkujący
podziemia, strzegący skarbów znajdujących się w ziemi w
postaci cennych minerałów i kruszców. Zazwyczaj
przychylny ludziom uczciwym i prawym, jednocześnie jednak bezlitosny
dla skąpców i pazernych cwaniaków.

Światła - demony w postaci unoszących się nad ziemią
świetlnych kul. Zazwyczaj neutralne, czasem szkodliwe wobec ludzi.

Utopiec (Topielice, Topce, Topielce) - demony wodne
powstające z dusz ludzi, którzy popełnili samobójstwo
wskutek utonięcia. Zwykle zachowywały postać jaką miały w
momencie śmierci, ale można je było łatwo poznać po
nienaturalnie dużej lub małej głowie, cienkich, wręcz pajęczych,
nogach i zielonych włosach. Niekiedy utopiec był dodatkowo
napuchnięty. Zawsze odznaczał się wilgotnym ubranie, ociekającym
strumykami wody. W przeciwieństwie do Wodnika, Utopiec zawsze
szkodził ludziom. Zajmował się głównie topieniem
nieostrożnych pływaków. Bardzo nie lubił, gdy ktoś
przeszkadza mu w tym, więc często topił nie tylko tego, kogo
chciał, ale i tego, kto ruszył tonącemu na ratunek. Przed utopcami
nie było skutecznej obrony.

Wiły - demony
południowosłowiańskie, zamieszkujące lasy, góry, rzeki i
jeziora. Potrafiły dosiadać obłoków i przesuwać je
spojrzeniem. Zazwyczaj zjawiały się w gromadach, mogły przybrać
postać pięknych dziewcząt, nagich lub skąpo odzianych, ale także
koni, łabędzi, sokołów lub wilków. Czasami zmieniały
się też w wiry powietrzne. Wobec ludzi były bardzo kapryśne.
Zdarzało sie ze pomagały młodym mężczyznom zawrzeć małżeństwo,
ostrzegały przed gradobiciem, niosły ratunek potrzebującym
rolnikom i przepowiadały przyszłość. Rozgniewane natomiast
potrafiły zniszczyć pola wywołując opady gradu, wichurę albo
suszę. Zdarzało się, że wiły zatańcowywały na śmierć
napotkanych mężczyzn, oślepiały ich, lub doprowadzały do
szaleństwa sprowadzając na nich żądze niemożliwe do
zaspokojenia.

Wodnik– mityczny władca jeziora, stawu, strumienia,
rzeki, a nawet kałuży. Topił ludzi, lub tylko puszczał bąbelki
na powierzchni wody. Każdy, kto chciał się wykąpać musiał mu
złożyć daninę, np. czarną kurę albo garść grochu. Demon
opiekuńczy dużych i małych śródlądowych akwenów.
Choć jako demon potrafił przybierać rozmaite postacie (najczęściej
zwierząt wodnych – ryb, jaszczurek, raków) zazwyczaj
widywany jako człowieczek wysokości nieco ponad pół metra z
rybimi, zabarwionymi na zielono oczami, pomarszczoną twarzą i
długimi, rozczochranymi włosami oraz błona pławną między
palcami. Ubierany zazwyczaj na czerwono. Gdziekolwiek stanął
zostawała po nim kałuża. Wodnik w opowieściach ludowych jawi się
jako postać raczej mało sympatyczna, którą łatwo zirytować
i rozgniewać lub też czyniącą złośliwe psoty. Wiązano go także
z utonięciami ludzi. Głównie jedynie prowokował
nieostrożnych ludzi rozwieszając po trzcinach kolorowe wstążki
lub zaczepiając na wodorostach świecidełka, a tylko w skrajnych
przypadkach (w sytuacji szczególnego naruszenia spokoju i
naturalnego porządku akwenu) sam topił. Był bardzo silny mimo
niskiego wzrostu. Ową siłę czerpał z żywiołu wody, im bardziej
oddał się od zamieszkiwanego przez siebie akwenu (szczególnie
gdy nie padał deszcz), tym bardziej jego moc słabła. Wodniki
lubiły wygrzewać się na brzegu albo przesiadywać na kładkach i
mostkach, zwłaszcza w czasie deszczu. Susza była dla nich
szczególnym zagrożeniem, które doprowadzić mogło
nawet do unicestwienia.

Zwid (Swida, Dubowy Strom) -
demon opiekujący się dębami. Każdemu, komu się ukazał, w
niedługim czasie, spotykała nagła śmierć.

Żmij – jeden z naczelnych demonów
słowiańskich. Powietrzny smok, który zamieszkiwał czarne
chmury. Czasami można było dostrzec wśród nich zarysy
smoczych łap, skrzydeł lub ogonów. Utożsamiany był czasem
z bogiem Welesem. Postrzegany jako istota niezwykle silna – okrutna
lub przychylna ludziom.

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi