Bis zum Grabe? (die Kurzgeschichte)
Weine nicht, mein Schatz! Ja, ich verstehe, dass es dir schwer ist. Was? Ich habe nicht gehört... Ach, so… Na ja, ich weiß. Aber du musst stark sein.
Das war eine Geschichte wie tausende. Sie war sehr jung und sehr verliebt. Er – geheimnisvoll und interessant. Sie trafen sich täglich, sprachen lang, sahen in die Augen. Sie wartete auf einen Kuss, den ersten Kuss in ihrem Leben, aber es kam nicht. Endlich, fragte sie:
»Warum?«
»Hör mal, meine Liebe«, sagte er leise. »Wir können nicht zusammen bleiben. Nicht in dieser Welt.«
»Warum denn?« Sie konnte nicht glauben, sie verstand diese Wörter nicht.
»Morgen haben wir den Tag Allerseelen. Treffen wir uns auf dem Friedhof, neben den Wand. Und jetzt… Adieu!«, rief er und rannte der Nase nach. Er konnte nicht hören, dass sie leise sagte:
»Bitte, lass mich nicht allein...«
Mit Angst wartete sie auf morgen. An Allerseelen kam sie zum Friedhof. Nach dem langen warten, begann sie zwischen den Gräbern zu spazieren. Ihr Freund kam aber nicht. Um sich nicht zu langweilen, lies sie die Namen auf den Grabsteinen. Und plötzlich stand sie, entsetzt. Sie sah den Namen… und das war Name ihres Freundes! Das Todesdatum war der Tag, an dem sie sich zum ersten Mal gesehen hatten.
Weine nicht, mein Schatz… Ich verstehe, das dir schwer ist. Aber denk mal – sie Menschen suchen nach der Liebe, die mit dem Tod endet. Deine Liebe ist vollendet. Sie dauert trotz des Todes. Und doch Zeit heilt alle Wunden.


















































Odpowiedzi
Dobrze że jest tłumaczenie -
Dobrze że jest tłumaczenie - mogłam sobie przypomnieć parę niemieckich słówek :)
Do usług :)
Do usług :)
No, no, no. W sumie ciężko mi
No, no, no. W sumie ciężko mi sprawdzić poprawność, bo niemiecki znam jedynie w formie "użytkowej", umiem rozmawiać, ale niekoniecznie jestem wybitnym znawcą gramatyki. Ot, taka znajomość w praktyce, uczona też w praktyce, na czuja :P
Mimo to, urzekł mnie sam fakt, że napisałaś tekst literacki w obcym języku. Ja bym się nie poważyła.
Przeczytałam obie wersje językowe i historia mnie zaintrygowała.
W sumie sama opowieść jest prosta, ale ja lubię takie tajemnicze, nieco gotyckie opowieści, z tego jakoś z czasem nie wyrosłam :) Dzięki swej krótkiej formie i ciekawie skonstruowanym początku i zakończeniu, opowieść spełniła swoją rolę - wywarła na mnie wrażenie tajemniczości, lekkiego niepokoju i takiego właśnie... "gotyckiego" nastroju.
PS. Śmiem twierdzić, że po niemiecku ten tekst brzmi ładniej.
Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna
Śmiem się zgodzić, że brzmi
Śmiem się zgodzić, że brzmi ładniej... ;) Bo mi w ogóle nie brzmi po polsku, stąd na tapecie niemiecki ;)
A błędów tu (mam nadzieję) nie ma, bo sprawdzała to germanistka z wieloletnim doświadczeniem uniwersyteckim ;)
No, w oryginale brzmi fajniej
No, w oryginale brzmi fajniej (mimo że nie rozumiem, ale samo brzmienie...) - tak jak ten wiersz:
http://rolers.czuby.net/rhp/lirykaepikadramat/t-goet-krol_elfow.html
http://rolers.czuby.net/rhp/lirykaepikadramat/t-goet-erlkoenig.html
Duża różnica!
Polecam "Das Parfum" Patricka
Polecam "Das Parfum" Patricka Süskinda dla brzmienia... :) Z Niemiec sobie książkę sprowadzałam, bo to było "muszę ją mieć!"... ;)
A powyższe - jak najbardziej oryginał! Ale jeśli już przekład, to bardziej przemawia do mnie wersja "Król Olch" - którego prozatorską wersję z baaardzo wczesnych lat (aż wstyd, że została, dodałam przy narodzinach EF ^^') mojego autorstwa można w opowiadaniach znaleźć ;)
Ganz interessante Erzaehlung
Ganz interessante Erzaehlung ;) Ich warte auf naechste, vielleicht werde ich haeufiger die Seite besuchen ;P
...ich hoffe ;)
...ich hoffe ;)
also... zur Arbeit!
also... zur Arbeit!
Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna