Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.

Strona główna

Moja Legenda

Legenda o Lorce I - Poczęcie

Był mroźny, zimowy wieczór. Szron skrzył się na równej, szklanej tafli
szyb, małego, ciasnego mieszkanka na poddaszu, tworząc finezyjne wzory.
Wiatr dął nieubłaganie mącąc ciszę, przerywaną jedynie pomrukami
zadowolenia mężczyzny i urywanymi jękami rozkoszy kobiety. On i ona -
mniejsza o ich imiona, gdyż wbrew wszelkim pozorom, nie oni są
bohaterami tej legendy - młodzi jeszcze i jak to często bywa naiwni,
oddawali się z błogim upodobaniem erotycznym igraszkom.
Tymczasem na niebie i ziemi pojawiły się znaki. Z dawana oczekiwane
symbole Obecności, zwiastujące nadejście
Tej-Która-Na-Wieki-Odmienić-Miała-Oblicze-Tego-Łez-Padołu. Któż zwrócił
wtedy uwagę na jaśniej świecącą gwiazdę, która upadała z wysokości
niebios wprost na dach ciasnego domku na przedmieściach jednego z
portowych miast Środkowej Europy? Któż widział, jak z otchłani mroku,
na skraju pobliskiego lasu wychynął równy szereg milczących,
zakapturzony postaci? Któż wreszcie dostrzegł nieco gwałtowniejsze
jedynie, z pozoru nic nie znaczące ruchy ziemi, która na krótką chwilę
zdawała się zachwiać w posadach? Nikt.
I ta chwila nieuwagi stała się zgubą ludzkiej rasy.
Gdyby tamtej niefortunnej nocy, ktoś zdołał przeszkodzić parze
zwyczajnych, nieco zbyt młodych może kochanków, losy świata potoczyć by
się mogły zgoła inaczej. Wtedy bowiem poczęła się Ona. Od tej chwili
nic we wszechświecie nie było już takie samo. Wszystko uległo zmianie,
a bieg historii został nieodwracalnie zmącony jej przytłaczającą, mimo
to jakże chwalebną Obecnością.
Zamykając oczy młoda kochanka, w pokoiku na poddaszu, zdążyła jeszcze
spojrzeć za okno, nim jej powieki opadły. Wtedy dostrzegła znak. W swym
nierozsądnym racjonalizmie uznała go jednak za sen. Śniła o wzorach
utworzonych przez mróz na gładkiej szybie małego okienka. "Oto
nadchodzę" brzmiał napis, jaki udało jej się z owych szlaczków
odczytać. To był tylko sen... Do rana zapomniała...

Odpowiedzi

portret użytkownika tess

O, pamiętam ten tekst :] Z

O, pamiętam ten tekst :]
Z cyklu: "grunt to skromność" :D

--
bezczelna i ruda

portret użytkownika Lorelay

Wystarczy spojrzeć co

Wystarczy spojrzeć co uczciwie i szczerze piszę o sobie w Kronikach :D

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi