Dom bardzo nawiedzony (DVD) - recenzja

    W kinie grozy jest jak w kuchni – przyprawisz zbyt mocno i katastrofa gotowa. Przedobrzysz z napięciem i strach ulatuje w przestworza, a na jego miejsce wkracza morderca każdego horroru – śmiech. A trudno o coś gorszego niż zduszony chichot na sali kinowej, w momencie gdy publiczność powinna dostać palpitacji serca. Inaczej rzecz się ma przy parodiach – tu potępieńczy rechot stanowi podstawę! Jednak czy rozbawienie widowni jest łatwym zadaniem? Niekoniecznie.

    Niezapomniana seria „Straszny film” należy do przeszłości. Ale fani absurdalnego humoru chcą jeszcze! Dowodem na to są kolejne produkcje, w których zaciekle parodiuje się perełki kina grozy – cały czas cieszą się dużym zainteresowaniem. Jak widać, komizm polegający na pierdnięciach, seksistowskich dowcipach i niewybrednych cenach ma liczne grono odbiorców. Właśnie do nich kieruję wiadomość: do obrazów spod szyldu „absurdalny humor” w 2013 roku dołączył kolejny – „Dom bardzo nawiedzony”. Żarty, jakie dominują w filmie, nie odbiegają od tych, które znane są z prześmiewczej serii.

    Aktorzy pojawiający się w najnowszej produkcji to starzy komediowi wyjadacze. Marlon Wayans wcielający się w głównego bohatera jest niekwestionowaną gwiazdą „Strasznych filmów”, choć mnie osobiście urzekł w „White Chicks”, gdzie wystąpił jako biała kobieta. Jego partnerkę gra Essence Atkins, kojarzona z kultowej produkcji „How High”.

    Fabuła „Domu bardzo nawiedzonego” jest niespecjalnie skomplikowana (przynajmniej na początku). Do Malcolma wprowadza się dziewczyna: to poważny krok w ich związku i obydwoje są mocno poruszeni. Żyć długo i szczęśliwie – taki cel przyświeca tej dwójce. Liczą na sielankę, wspólne obiadki i romantyczne wieczory. Nic z tego. Na drodze do spełnienia marzeń Kishy i Malcolma staje duch, będący trudnym współlokatorem, który zakłóca spokój pary. Malcolm podejmuję próbę walki ze zjawą – wzywa medium, księdza egzorcystę i łowców duchów. Instaluje też monitoring w całym domu. Na efekty nie musi długo czekać.

    Opętanie, egzorcyzmy i duchy to słowa klucze. Filmy, jakie padły ofiarą żartów, to przede wszystkim seria „Paranormal Activity”. Klasyczne sceny przedstawiające pogrążonych we śnie domowników, oglądanych przez obraz z kamery – tego nie da się pomylić z żadnym innym horrorem. A oprócz tego? „Egzorcysta”, „Blair Witch Project” i kilka innych produkcji krążących wokół tematu nawiedzenia.

    Jak wypadli aktorzy? Marlon Wayans, komediowy wyjadacz, radzi sobie dobrze. Biega, krzyczy, robi głupie miny i, co najważniejsze, jest w tym przekonujący. Nawet w scenie z pluszakami, na których ćwiczy łóżkowe triki w oczekiwaniu na Kishę, wypada świetnie. Szkoda, że nie mogę tego samego powiedzieć o Essence Atkins, aktorka miała swoje lepsze i gorsze momenty, jednak w ostatecznym rozrachunku nie przekonała mnie swą grą. Zabrakło tego, co tak lubiłam, gdy śledziłam perypetie Cindy Campbell („Straszny film”) – autentyczności, którą Anna Faris potrafiła doskonale oddać.

    Humor, będący podstawą, pozostawia wiele do życzenia. Oczywiście znalazło się kilka dowcipów i scen, które autentycznie wywołały u mnie wybuch śmiechu, jednak jak na cały film to niezbyt dobry wynik. Ponadto żarty nie są ani świeże, ani odkrywcze. Scenariusz bazuje na tym, co jest dobrze znane wyjadaczom absurdalnego humoru. Ile można śmiać się z pierdnięć bohaterów? Niestety, pod tym względem „Dom bardzo nawiedzony” mocno kuleje. Nie wnosi ze sobą innowacji. A po tylu latach przydałoby się coś świeżego.

    Czego spodziewać się po filmie? Mimo wszystko dobrej zabawy. Absurdalne komedie są specyficzne – albo lubisz, albo unikasz jak ognia. Grono odbiorców, które zawsze zrywa boki na tego typu seansach, będzie zadowolone i tym razem. Poczuje się swojsko wśród znajomych twarzy, nie raz przewidując rozwiązania fabularne i być może w pewnym momencie najdzie kogoś refleksja, że już to wszystko widział. „Dom bardzo nawiedzony” nie stawia poprzeczki wyżej dla podobnych sobie produkcji, ale też nie zaniża poziomu. Pomimo że twórcom nie udało się uniknąć wtórności, film nie jest żadną klapą. Może kolejna część – „Dom bardzo nawiedzony 2” – planowana na ten rok, nadrobi to czego nie udało się zrealizować przy pierwszej? Czas pokaże.

    Marta „Prokris” Sobiecka
    Redakcja i korekta: Monika "Katriona" Doerre

    Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Monolith Video

    Tytuł oryginalny:A Haunted House
    Kraj produkcji:USA
    Język: Angielski
    Czas trwania: 92 minuty
    Reżyseria:Michael Tiddes
    Scenariusz:Rick Alvarez, Marlon Wayans
    Premiera:11 stycznia 2013 (świat)
    Obsada:Marlon Wayans, Essence Atkins, Andrew Daly

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany