Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 4 gości.

Strona główna | Wydarzenia

Wydarzenia

Wybierz typ wydarzenia
Select event type to filter by
« niedziela wrzesień 30, 2012 »
nie.


Jak poinformował portal culture.pl, o rangę najważniejszego wydarzenia literackiego 2012 roku powalczą: drugi tom Dziennika Sławomira Mrożka, Tajny dziennik Mirona Białoszewskiego i odnaleziona w Beinecke Library powieść SF Czesława Miłosza, Góry Parnasu. Wśród fantastów co prawda inne typy chodzą na tej giełdzie, ale niech tam. Powiedzmy, że to są sensacje. Mimo wszystko, informacja ciekawa: Miłosz z Lemem pod rękę, Miłosz goniący za Zajdlem.

Kłopot jednak od razu z tym słowem: powieść. Jedni mówią, że poeta zostawił powieść, inni mówią, że draft. Sam poeta we wstępie do „Gór Parnasu”, którego treść jest już znana, polecał czytelnikom te rozdziały z powieści science fiction, która nie będzie napisana. Znaczy się: jest, ale nie ma. Powieści. Albo jest nie tak całkiem. Niby ten Gombrowiczowski argentyński młodzian, który, znudzony zwyczajną egzystencją, wsiadł na konia, lecz niezupełnie i galopował, lecz nie do końca – Miłosz bawi się z czytelnikami.

Tak czy siak, najwyraźniej noblista pozazdrościł fantastom i spróbował zakazanego owocu. Pytanie tylko, czy w przystępie umysłowego upadku tak było, czy może w chwili jasnowidzenia? Miłosz znany był z tego, że bez pracy (pisania) marnieje i sam twierdził, że jak mu wiersze nie idą, to się za powieść bierze. A jak nie idzie z powieścią, to choćby esej chce machnąć. A jak nie esej? No właśnie. Pytanie: na jak dalekim miejscu, albo inaczej: w jakiej otchłani Miłosz musiał się znaleźć mentalnie, że po SF sięgnął – trudno powiedzieć. Druga opcja: zrozumiał Miłosz, że ślęcząc nad poezjami czas marnował. Podczas gdy taki Lem czy Dick od początku wiedzieli, z której strony bułka masłem posmarowana i żadne liryczne głupoty po głowie im nie chodziły – pisali, tak jest, science fiction. No dobrze, wiem, czasem też świrowali, pisząc w innych gatunkach ukradkiem. Bądźmy wyrozumiali, każdemu może się zdarzyć. Miłosz najlepszym dowodem.

Znacie studio Pixar? Obecnie chyba nie ma osoby, która by go nie znała. Pozwólcie, że przypomnę kilka wielkich hitów: Toy Story, Potwory i spółka, Gdzie jest Nemo... Studio z którego wyszły te niezwykłe filmy animowane podzieliło się z fanami trailerem pochodzącym z ich najnowszej produkcji pt. Merida Waleczna. Będzie to typowa historia fantasy przeplatana świetnymi pixarowskimi gagami. Główna bohaterka - Merida, jest córką króla, która w strzelaniu z łuku nie ma sobie równych. Niestety, rudowłosa dziedziczka tronu jest osobą niezwykle zadziorną i buntowniczą, stwarzając tym ciągłe problemy swym rodzicom. Pewnego razu jej poczynania nieoczekiwanie sprowadzają na królestwo chaos... Świat jest w niebezpieczeństwie i tylko Merida Waleczna jest w stanie je ocalić, czy podoła wyzwaniu? Tego dowiemy się dopiero w przyszłym roku.

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi