W okowach śmiertelnego realizmu

    W okowach śmiertelnego realizmu

        Choć dla fantastów może wydawać się to dziwne, jest spora grupa ludzi, który literaturę oceniają w dość nietypowych kategoriach. A mianowicie: realistyczne - dobre, fantastyczne - fe. I nie chodzi tu już nawet o to, że stwierdzają, że fantasy im po prostu nie leży. Oni po prostu zakładają, że skoro ktoś chce czytać o elfach i czarach, to nie wyrósł jeszcze z poziomu kilkulatka czytającego bajki i dochodzą do wniosku, że takiego człowieka po prostu nie da się poważnie traktować. Co prawda można by godzinami opowiadać im o wartości dzieł fantasy i podsuwać interesujące pozycje, bynajmniej nie dla dzieci przeznaczone - ale po co? Zawsze odpowiedź będzie jedna - to są brednie.

        Tak, dokładnie - brednie. Brednią jest wampir - bo wampirów nie ma. Brednią są czary - bo czarów nie ma. Brednią są krasnoludy, magowie, mówiące zwierzęta - bo... Tak, załapaliście.

        Im jestem starsza, tym bardziej mnie to dobija. Nie zakładam oczywiście, że wszyscy muszą zachwycać się fantastyką. Wręcz przeciwnie, wierzę, że gusta powinny być różnorodne. Dlaczego więc ta konkretna postawa aż tak mnie mierzi?

        Po prostu ręce mi się trzęsą, kiedy słyszę natchnionych dorosłych, opowiadających o tym, jaki realizm jest ważny. O tym, że ktoś jest zdolniejszy, bo pokazuje prawdziwy świat, a nie wymawia się magią. Jeszcze bardziej dobijający jest fakt, że zwykle ci sami Poważni I Śmiertelnie Poważni Dorośli (w skrócie: PIŚPD) zwykle sami oglądają z wypiekami na twarzach najnowszego Bonda, i tam brak realizmu już im nie przeszkadza... No ale wytłumaczyć takim, że czasem fantasy ma więcej wspólnego z rzeczywistością niż te bajki dla dorosłych się po prostu nie da. Bo fantasy to brednie dla małych dzieci. No i kółko się zamyka.

        A może my powinniśmy się cieszyć z takiej oceny? W końcu nie od dziś twierdzi się, że dzieci widzą i rozumieją więcej...

    Komentarze

    Obrazek użytkownika Gotan
    Gotan on ndz., 02/09/2014 - 11:39

    Nie da się ukryć, że takie postrzeganie świata jest dziwne. Fantasy to po prostu gatunek literatury, w którym przede wszystkim liczy się wyobraźnia, bowiem autor nie może ograniczyć się do kilku suchych faktów, lecz tchnąć w swe dzieło "duszę". Mnie także bawi fakt, iż dla niektórych dorosłych świat fantasy jest nieracjonalny i nie powinien być brany pod uwagę przy wyborze odpowiedniej lektury, a owe osoby z kolei z wypiekami na twarzy oglądają kolejne przygody Bonda, czy też innego bohatera.

    Obrazek użytkownika Lorelay
    Lorelay on ndz., 02/09/2014 - 11:40

    Jeszcze z 5 lat temu moi rodzice dokładnie w taki deseń mi smęcili:P Dodawali jeszcze, że fantastyka lasuje mózg i ogłupia, bo człowiek traci granicę między prawdą a nieprawdą i zatraca się w wymyślonym świecie... ale to już chyba materiał na osobny felieton :P Kto wie, może taki kiedyś napiszę:D
    A piszę "5 lat temu" gwoli ścisłości nie dlatego, że zmienili zdanie, co to to nie. Po prostu wtedy jeszcze mieli na mnie jakikolwiek wpływ :P Przestali smęcić o tym, dopiero kiedy przestali smęcić w ogóle :P

    No Avatar
    Lady Voldemort on ndz., 02/09/2014 - 11:40

    Moi rodzice na szczęscie od zawsze mieli zdrowe podejście do fantastyki. Mama, jak jezcze żyła, zachęcala mnie wręcz do czytania Wladcy Pierścieni i innych dziel tego typu. Tłumaczyła mi, iż najlepiej rozwijają wyobraźnię :)

    Obrazek użytkownika Adnaja
    Adnaja on ndz., 02/09/2014 - 11:41

    Myślę, że fantastyka jest potrzebna... Czasami nie można czegoś powiedzieć dosłownie, a przecież jeśli przedstawi to w pewien sposób, za pomocą różnych metafor świat fantasy, to cudownie!
    Przecież wiele rzeczy to symbole, znaczą coś.
    A po resztą, fantastyka to nie brednie, to czysta wyobraźnia.
    Ja tam osobiście nadal się dziwię, jak powstał "Władca Pierścieni", niech ktoś mi spróbuje powiedzieć, że to dla dzieci, że to nie możliwe... Tak naprawdę to, co działo się w świecie Tolkiena, dzieje się i teraz. To co, że zamiast Morii mamy Irak, zamiast Orków mamy terrorystów. Też mi różnica ;p

    Obrazek użytkownika Gotan
    Gotan on ndz., 02/09/2014 - 11:41

    Dobrze powiedziane :) W fantasy chodzi także o to, aby umieć dostrzec podobieństwa i elementy wspólne łączące wydarzenia z tymi rzeczywistymi :)

    No Avatar
    Veris on ndz., 09/21/2014 - 22:27

    Fantastyka to tematyka idealna przy poszerzaniu granic własnej wyobraźni, a na to chyba nigdy nie jest za późno. Osobiście będę swoim dzieciom wpajała książki fantasy, bo najczęsciej są o wiele ciekawsze od lektur, którymi karmi się je w szkołach.