Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Artykuły

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Olivia
portret użytkownika Salantor
W tej chwili stronę przegląda 2 użytkowników i 2 gości.

Strona główna

Autor Widmo

Autor Widmo?

Postawiłem znak zapytania, bo Roman Polański mimo, że dosyć wiernie odtworzył treść książki Roberta Harrisa nie jest już Polańskim z Dziecka Rosemary czy Frantica, chociaż niektórym Ghostwriter może się skojarzyć z tymi filmami. Mnie, zaraz po wyjściu z kina, najbardziej skojarzył się ten film z Nożem w Wodzie i nawet nie potrafię racjonalnie wyjaśnić dlaczego. Zaraz po filmie długo rozmyślałem i bezskutecznie próbowałem uporządkować myśli - i teraz też nie potrafię w pełni ocenić tego filmu. Z pewnością nie jest to najlepszy film Polańskiego i nie jest to film Oscarowy, chociaż z pewnością kilka nagród zdobędzie. Po filmie pozostała mi szarość (bo kolor ten dominuje w filmie) i mglistość, tak bliskie reżyserowi. Zbyt wiele w filmie niedomówień i… niestety niedoróbek.

Moim zdaniem, twórcy filmu bez sensu epatują widza możliwościami Googli, pendrive'ów czy GSM. Ubawił mnie fakt, że po uruchomieniu firmowego GPS-a w BMW otworzyła się automatycznie ostatnia przejechana trasa. I to w scenerii stałej inwigilacji CIA. Gdyby to było prawdą - BMW zbankrutowałoby instalując takie zabawki, dzięki którym można mimo woli poznać ostatnio przejechaną trasę (iluż rozwodów byłoby to przyczyną?). W każdym, nawet najprostszym GPS-ie możną wykasować wprowadzane trasy, a na pewno nie otwierają się zapisane trasy automatycznie, po włączeniu samochodu czy urządzenia.

Kolejną wpadką nazwałbym niewyjaśnienie napadu na głównego bohatera "Pisarza - Pana Nikt". Nie widzę zupełnie celu umieszczenia tej sceny w filmie i pozostawienie jej bez c.d. Być może Polański chciał jakoś "podciągnąć" napięcie, ale chyba mu to nie wyszło. Również nie udało się spiąć tej sceny (z początku filmu) ze sceną z końca filmu. Nie ma żadnego uzasadnienia dla łączenia tych scen, a przydałoby się. Tak samo jest zupełnie mglista rola asystentki Premiera Langa, która w ogólnym kontekście - powinna była zginąć, a żyje i cieszy się życiem. Jedyna scena łóżkowa zupełnie niezrozumiała i bez sensu dla akcji filmu. Chyba, ze chodzi o pokazanie dwoistości natury kobiecej, ale w takim razie nie rozumiem skąd się wzięła w tym filmie?. Ale nie będę się dalej czepiał, bo zdaję sobie sprawę, gdzie reżyser obecnie jest, co przeżywa i trochę go to usprawiedliwia, przynajmniej w moich oczach.

No właśnie. Nie sposób nie odnieść się do tła i sytuacji Polańskiego w aspekcie filmu. W zasadzie nie oczekiwałem żadnych odniesień do teraźniejszości, bo scenariusz był napisany parę lat temu i powstał na motywach książki. Jednak nie sposób nie zauważyć kilku scen mających związek z sytuacją w jakiej znajduje się Polański, np. sceny oblężenia willi prezydenta Langa przez dziennikarzy. Inne, pokazywane przez krytyków, zbieżności są sztucznie rozdmuchane i niezauważalne. Swoja drogą, to ciekawi mnie, czy w ostatnich miesiącach Polański dokręcał sceny lub ingerował w postprodukcji poza scenariuszem?

Film może się spodobać, ale polecam do oglądania w domu. Pełno w nim specyficznego dla Polańskiego klimatu, muzyki, bohaterów. I choć bohaterowie ci są bardzo płascy, nijacy, tchórzliwi, to mogą się jednak podobać tą swoją "nijakością".

Mimo, że to thriller polityczny, to nie znajdziemy w nim setek smutnych panów w ciemnych okularach, efektownych pościgów, rozbijanych samochodów, hektolitrów krwi, przekleństw i wrzasków. Zawiodą się panowie, którzy chcieliby choć raz zobaczyć zgrabne nagie ciałko. Natomiast dla pań jest sekundowa scena z gołym tyłkiem Ewana McGregor'a.

Tak jak w motto filmu "Historię piszą ci, którzy przeżyją..." ukryte jest głębsze przesłanie filmu, a większość bohaterów okazuje się nie tymi, za jakich ich mieliśmy, tak wiele obrazów filmu nie jest tymi, za które je bierzemy, bo np. fale oceanu okazują się falami Bałtyku, gdyż film kręcono na wyspie Uznam (Sylt). Ohydna z zewnątrz i przypominająca betonowy bunkier budowla okazuje się rezydencją premiera Wielkiej Brytanii w USA. Również tematyka filmu nie jest odkrywcza, bo współpraca CIA z rządem Wielkiej Brytanii nie jest tajemnicą, i takie same sensacje np. przetrzymywanie i torturowanie terrorystów Al-Kaidy, przeżywaliśmy też w Polsce.

I na koniec - jak to zwykle u Polańskiego jest akcent Polski. Jaki? To zagadka dla spostrzegawczych. Dla ułatwienia podam, ze nie jest to akcent mały, a nawet jak na Polskę – ogromny i symboliczny.

W sumie film: artystycznie – ciekawy, jak na thriller polityczny – interesujący, ale jak na Polańskiego – przeciętny. I dlatego postawiłem znak zapytania przy tytule filmu.

Odpowiedzi

portret użytkownika Dag

A oto kawałek interesującego

A oto kawałek interesującego dialogu z filmu, który zapamiętałem:
- Gej?
- Nie.
- Miałeś?
- Tak.
- Żona?
- Nie.
- Girlfriend?
- Za dużo.
- Partnerka?
- Za mało.
- ???
- 40.000 lat ma ludzka mowa i dalej nie można znaleźć odpowiednich słów.

Ps. 1. jaki ma związek i dlaczego film jest recenzowany na stronie EF? To jasne - tytuł. Ale nic wiecej.
Ps. 2. zamieszczam recenzję tutaj mając nadzieję, że jest to jej miejsce tymczasowe i, dzięki adminom, znajdzie się w miejscu na recenzje przeznaczonym.

portret użytkownika tess

Trafiło ;) Na drugi raz

Trafiło ;)

Na drugi raz możesz dodawać teksty w ten sposób:
Dodaj zawartość => Dodaj artykuł. Po zatwierdzeniu przez moderację trafią na stronę :)

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi