Logowanie
Nowe wątki
- Imagicon
- Summer is coming... [Fort 2012]
- Znalezione w sieci
- Biblioteczka
- Polecany horror
- Pisarze na żywo
- Grube i chude książki
- Ulubiony film
- Plany na długi weekend
- Krakon 2012
- Allgemeine Festung
- Tropiciel
- Jak szybko czytacie?
- Prośba o Pomoc! Kossakowska i Matura.
- Wieczór z Maskonem
- Steam&Sword - Zamek Grodziec - 28.04.2012-03.05.2012
- Inspiracje Sapkowskiego
- Filmy 3D czy 2D?
- Dobre polskie komedie
- Aeth
Who's Online


"Cudze chwalicie, swego nie znacie..."
Tutaj możemy dzielić się legendami z własnych miast, miejscowości i
regionów. Może warto poszperać i dogrzebać się do swoich własnych,
regionalnych legend?
Ponieważ jestem rodowitą Gdynianką, moje miasto jest zdecydowanie za
młode, by mieć własne legendy. Z oczywistych względów zamieszczać będę
ze swej strony piękne opowieści gdańskie, także mniej znane. Zacznę od
jednej z moich ulubionych.
Dżuma w Gdańsku zbierała krwawe żniwo. Zrozpaczeni mieszczanie szukali
ratunku z różnych stron. Uciekano się do różnych metod, niestety
bezskutecznie. Wreszcie postanowiono posłać po znanego Wenecjanina –
doktora Damiano, który szczycił się sukcesami w walce z dżumą.
Niezwłocznie zabrał się do pracy, stwierdził, iż winowajcą zarazy
jest diabeł, który rozciągnął na niebie dziwną mgłę, która nie
przepuszczała słońca. Doktor zalecił, aby w rytm jego zaleceń bito w
dzwony Kościoła Mariackiego . Miała to być modlitwa dzwonów, wielkich
dzwonów. Potrzebny był jednak jeszcze malutki dzwonek z kościoła św.
Jana, który musiał być przyniesiony na mariacką wieżę przez kogoś
nieskażonego grzechem. Wybrano młodego Chrystiana, który na dany znak
miał nim zadzwonić. Musiał najpierw wnieść dzwon na wielką wieżę.
Zastąpił mu drogę sam diabeł, który kazał mu wyrzucić dzwonek. Demon
porwał chłopca i wystawił na gzyms wieży. Nie przeszkodziło to jednak
dzielnemu gdańszczaninowi na dany znak zadzwonić.
Po koncercie dzwonów rozpętała się burza, a po niej skończyła się
złowroga dżuma i na niebie rozpostarła się tęcza. Nie doczekał tego
jednak dzielny Wenecjanin, który stoczył śmiertelną walkę ze złym
duchem.
Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna
-

- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- 175 odsłon

