Gry bitewne
W dziale “Tawerna RPG” możecie
znaleźć tekst traktujący o rodowodzie najpopularniejszej rozrywki
fantastów – Role Playing Games. Dla tych, którzy nie
przeczytali jeszcze tamtego artykułu powiem krótko, że
wywodzą się one w prostej linii od gier bitewnych.
Ta forma rozgrywki nie wyszła jednak z
użycia, wciąż cieszą się sporą popularnością. Są wspaniałą
gratką dla osób o zainteresowaniach taktyczno –
militarnych, historycznych czy modelarskich.
Pole bitwy odworowują tu misternie
tworzone makiety, a armie symbolizują ręcznie malowane i sklejane
figurki iście koronkowej roboty.
Rozgrywka podzielona jest na tury,
podobnie jak w szachach.Jest jednak znacznie bardziej rozbudowana. W
każdej kolejce gracz nie rusza się tylko jednym pionkiem, lecz
wykonuje cały szereg czynności. Zazwyczaj wykonuje się je
naprzemiennie (ale nie jest to regułą) starając się w przemyślany
sposób rozbić oddziały przeciwnika lub wykonać inne
zadania, które zapisane były w scenariuszu. Wszystkie systemy
gier bitewnych są do siebie podobne, różnią się jednak
poziomem komplikacji i dynamiką. Dzięki temu w niektórych
więcej uwagi zajmuje obmyślanie taktyki, w innych rzuty kostkami,
w jeszcze innych walka poszczególnymi jednostkami. Mamy więc
do wyboru systemy odpowiadające różnym upodobaniom.
Gry bitewne są zabawą zdecydowanie
wymagającą ogromnego zaangażowania. Można powiedzieć, że
adresowane są wyłącznie do zapaleńców i fascynatów.
Po pierwsze bowiem wiążą się z dużymi wydatkami, po drugie
pochłaniają sporo czasu.Jeśli nie jest się pewnym, czy chce się
zaangażować w przygodę z grami bitewnymi, lub decyduje się na to
np. pod wpływem namów znajomych – nie warto zaczynać w
ogóle. Granie prawdopodobnie znudzi się po miesiącu-dwóch,
a pieniędzy utopionych w tę rozrywkę, straconego mnóstwa
czasu.
Do gry potrzebne są przede wszystkim
figurki, które przeciętnie zamożny gracz kolekcjonuje przez
dłuższy czas, farby do ich malowania, akcesoria modelarskie i
materiały do tworzenia makiet.
Chciałbym również
przybliżyć podział gier bitewnych ze względu na rozmiary
liczebności armii. Często spotykanymi i chętnie rozgrywanymi są
systemy skirmish (luźna formacja) – czyli takie, w których
wypada po kilka lub kilkanaście figurek na stronę. Inne systemy nie
mają jednoznacznego typu, ale są to już bitwy w których
występują charakterystyczne odziały, niekoniecznie tworzące
zwarte szyki - w takich bitwach bierze udział minimum kilkadziesiąt
modeli, a często więcej niż sto.
Warhammer Fantasy
Battle / Warhammer 40.000 / Lord of the Rings – są to
najpopularniejsze gry produkowane przez Wydawnictwo Games Workshop
(choć oczywiście nie wszystkie, bo wydawnictwo ma na koncie również
inne systemy: m.in. Mordheim, Inquisitor czy Blood Bowl. )Warhammer
Fantasy Battle to system typowo fantastyczny pozwalający na
rozgrywanie wielkich bitew potężnymi armiami.
Warhammer 40.000 to gra bitewna w
konwencji science – fiction, toczona w dalekiej przyszłości. a
Lord of the Rings rozgrywa się natomiast w tolkienowskim świecie
Władcy Pierścieni.
Konfrontacja / AT43 – gry
Wydawnictwa Rackham. Ta firma odznacza się geniuszem jeśli chodzi o
same modele, do tej tylko metalowe, ostatnio również
plastikowe. Tytuły przeznaczone do rozgrywek skirmishowych w świecie
fantasy.
Mein Panzer / Blitzkrieg
Commander – systemy firmy GHQ, posiadające chyba najbardziej
szczegółowe figurki ze wszystkich dostępnych na rynku.
Przeznaczone są do rozgrywania bitwy z I i II wojny światowej. Ze
względu na jakość modeli, są one także najbardziej kosztowne.
Warmachine/Hordes - bliźniacze systemy skirmishowe
amerykańskiej firmy Privateer Press. Ich akcja rozgrywa się w
mrocznym, steampunkowym świecie. Cechują się prostymi i
uniwersalnymi zasadami podstawowymi.
Warmachine pozwala graczowi
przejąć kontrolę nad potężnymi, ciężko uzbrojonymi robotami
parowymi, wspomaganymi mocami magów i innymi jednostkami.
Dostępnych jest pięć różnych frakcji.
Hordes skupia
się natomiast na starciach gigantycznych bestii i kontrolujących je
magów. Jednostki podstawowe wspomaga różnorodna
piechoty. Dostępne są cztery różne armie bestii.

















































Odpowiedzi
Na malowaniu figurek Władcy
Na malowaniu figurek Władcy Pierścieni utknęłam już dwa-trzy lata temu... przy okazji udało mi się zerwać kontakt ze wszystkimi, z którymi miałam w to to grywać. Ale do dziś mam nagranie video z tworzenia makiety, paskudnej zresztą, bo panowie polecieli na żywioł: "Tu wetkniemy, tu utkniemy i będzie się trzymało! Co z tego, że nie wygląda, to jeszcze niegotowe!" - no cóż, makieta posłużyła jako tarcza do rzucania toporkiem, jak się Słowianie nudzili. A ja dalej pamiętam, jak pochłaniałam wiadomości o tworzeniu makiet, żeby stworzyć Śródziemie (miałam gdzieś wyliczone, ile gigantycznych plansz musiałabym łączyć - i nawet upchnęłabym je w ogrodzie mojej babci xD)... - no ale nigdy nie powstało i chyba jednak nie powstanie.
Nic dodać, nic ująć. Z
Nic dodać, nic ująć. Z jednym tylko małym błędem... "Role Playing Games", a nie "Role Play Games" ;)