Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 0 gości.

Strona główna

Planescape: Torment

"Całe moje ciało cuchnęło płynem balsamującym, ale nawet ten smród nie dorównywał odorowi krwi. Dziesiątki trupów leżało na niezliczonych splamionych krwią płytach, identycznych do tej, z której ja się podniosłem. Szczątki te, z niewiadomych dla mnie przyczyn, padały łupem koszmarnych mechanizmów, które zawzięcie się nad nimi pastwiły, kawałkując i szatkując je na miazgę. Jedynym dźwiękiem jaki dochodził do moich uszu był zgrzyt metalu i odległe odgłosy krzątaniny potwornych robotników, gdy przewozili kamienne płyty po zardzewiałych żelaznych torach."
- Bezimienny w rozmowie z Drzazgą

Zbudził się w kostnicy. Jego świeżo zagojone rany wskazywały na to, że już dawno powinien był nie żyć. A jednak żył... Chociaż nie do końca. Czegoś brakowało.
Jego śmiertelności.

"Nazywam cię pół-człowiekiem, bo nie widzę twojego ducha. Wszyscy inni śmiertelnicy, którzy przewinęli się przez moje życie, pokazywali mi swoje duchy. Jedne były błyszczącymi iskierkami, a inne gorejącymi węglikami. U ciebie nie widzę nic. Nazywam cię pół-człowiekiem, bo nie widzę twojego ducha, tak jak u innych. Nie wiem, czy jest tak dlatego, że nie masz duszy, czy dlatego, że stałeś się istotą transcendentną. W każdym razie, jesteś tylko pół-człowiekiem. Niestety, nie jestem w stanie powiedzieć, czym jest twoja druga połowa."
- Sarossa

Spotyka na swej drodze przeróżnych towarzyszy. Lewitująca, bezczelna czaszka, sukkub, który wyrzekł się swej seksualności, rude diablę z uroczym ogonkiem, zbuntowany, dotknięty Chaosem modron czy wojownik githzerai, który nie *zna* samego siebie... Którym z nich może zaufać? Co łączy ich z jego przeszłością?

"Siła tkwi w poznaniu samego siebie. Nauczyłem się, że kiedy ktoś nie zna siebie, jest zgubiony. Staje się narzędziem w rękach innych."
- Pierwszy Krąg Zerthimona

Wspólnie z nimi Bezimienny przemierza Sigil, Miasto Drzwi i jego okolice, aby odkryć prawdę o sobie. Nie jest to typowy świat heroic fantasy (jak w większości cRPGów) - jest mroczny, ponury i w pewien sposób prawdziwy. Nie ma tu miejsca dla wymachujących mieczami idealistów - każdy by ich tu wyśmiał. Tutaj ludzie (i inne rasy) to egoiści. Mało kto pomoże Bezimiennemu bezinteresownie, a jeśli już się taki znajdzie, to na pewno jest w tym jakiś podstęp.

"Wy, śmiertelnicy, jesteście jak osy. Budujecie swoje gniazda-życia z najcieńszych gałązek, a kiedy wiatr zrzuca je z gałęzi, chcecie go zażądlić na śmierć. Zamiast zdawać sobie sprawę ze swoich głupich błędów i próbować naprawić zniszczenia, które sami wyrządziliście, oraz brać naukę z doświadczenia, ranicie każdego, kto miał nieszczęście znaleźć się obok was, kiedy doświadczaliście bólu. Moja rada dla ciebie - i dla wszystkich śmiertelników - jest taka: Przestań zachowywać się jak robak i zacznij działać rozumnie."
- O, w Gospodzie pod Gorejącym Człekiem

Najciekawszym elementem świata gry jest to, że wiara ma decydujący wpływ na jego kształt. Przykład? Jeśli Bezimienny będzie kłamał, że jego imię brzmi Adahn, wkrótce na swej drodze spotka podobną do siebie istotę o tym imieniu. Teraz nasuwa się pytanie - czy to sam Bezimienny stworzył go swą siłą wiary, czy też to wiara osób, które okłamał, stworzyła obraz Adahna i oblekła go w materię?
Tematów na rozważania jest naprawdę wiele. W Sigil działa wiele frakcji, z których każda reprezentuje jakiś nurt filozoficzny. Szukają wyznawców, bowiem wiedzą, że jeśli któraś z frakcji zdobędzie przewagę, to wyznawane przez nią idee staną się jedyną prawdą. Loża Ponurych - toż to czysta filozofia egzystencjalna, Czuciowcy to empiryści, Grabarze mają w sobie wiele ze stoików...
Takich smaczków jest w grze mnóstwo. Dialogi są rozbudowane, a polskie tłumaczenie jest świetne - mogę to z całą pewnością potwierdzić, bo grałam zarówno w oryginalną, jak i w polską wersję.

"Specjalista to ktoś kto posługuje się bronią lepiej niż biegle. Taki ktoś "specjalizuje się" we władaniu daną bronią, która przestaje być narzędziem, a staje się przedłużeniem jego woli."
- Porfirion

Zbyt wiele walki nie będzie. Doświadczenie zdobywa się tu w inny sposób, a siła, zręczność i kondycja nie są wcale najważniejszymi atrybutami postaci. O wiele bardziej opłaca się rozmawiać niż zabijać. Mądra postać ma większe szanse na odzyskanie swych wspomnień i rozwikłanie zagadki swego istnienia...

"Jeśli od krwi wodę oddzielić można, śmiertelność można oddzielić od śmiertelnika."
- Ravela

Nie jestem w stanie w pełni oddać tego, czym jest dla mnie ta gra. Z pewnością to najlepszy cRPG, w jakiego miałam przyjemność grać. Lepszy niż niejedna książka, skłaniający do refleksji, z pięknymi cytatami, poruszającymi momentami, ciekawymi zwrotami akcji i cudowną muzyką Marka Morgana.

"Wytrwaj. Poprzez wytrwanie rośnij w siłę."
- Trzeci Krąg Zerthimona

Jeśli jeszcze w to nie graliście, mam nadzieję że Was zachęciłam. Warto poświęcić czas na zagłębienie się w historii Bezimiennego...

"Wiem, że jak mucha wznosisz się z ruin swojej starej skorupy, pobrzękujesz przez chwilę, a potem kurczysz się i giniesz na oknie prawdy. Uderzasz w szybę, szukając światła bez żadnego ustalonego planu, a potem padasz wyczerpany gdy Ci się nie uda. Sprzymierzasz się z innymi by żywić się na nich przez chwilę, a potem idziesz dalej nie zważając na nich ani trochę. Widziałem jak tu przyszedłeś, słuchałem Twoich słów, a potem patrzyłem jak odchodzisz nie będąc ani trochę mądrzejszym. Czy zaczniesz w końcu uczyć się na własnych błędach, poszukiwaczu?"
- O w Gospodzie pod Gorejącym Człekiem.

Gosia „Firewarrior” Stopińska

Tytuł: Planescape: Torment
Producent: Black Isle Studios
Wydawca: Interplay
Ddystrybutor PL: CD Projekt
Światowa data premiery: 10 grudnia 1999
Data wydania w Polsce: 31 maja 2000
Wymagania wiekowe według PEGI: 12+
Platformy: PC
Cena w dniu premiery: 159,90 zł

Odpowiedzi

portret użytkownika Lorelay

Jak dla mnie brzmi

Jak dla mnie brzmi genialnie. Zupełnie nie jak gra komputerowa :) Kiedyś, z 5 czy 6 lat temu czytałam książkę na jej podstawie, także znam świat gry. Książka na prawdę była niezła, ale... nie sądziłam, że gra może być równie dobra. Główne zasługi jeśli chodzi o stronę filozoficzną przypisywałam tu autorowi książki. Jestem w ciężkim szoku. Nie wiedziałam, że gra komputerowa może polegać na czymś innym niż wyrzynanie wroga i "pakowanie" w postać.

Jedna uwaga:
"Nie jest to typowy świat heroic fantasy - jest zbyt mroczny, ponury i w pewien sposób prawdziwy."
Bo to w ogóle nie jest heroic fantasy. To jest klasyczny przykład dark fantasy.

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

portret użytkownika Firewarrior

Książka była naprawdę

Książka była naprawdę badziewna, jeśli się ją czytało po przejściu gry, niesamowicie spłycona... Dziwne, bo przecież powinno być odwrotnie! :D
A z tym heroic to chodziło mi o to, że większość RPGów jest umieszczonych w takim świecie, a ten to jest wyjątek... Edytnę zaraz tekst :D

portret użytkownika Kondi

Faktycznie ktoś, kto ukończył

Faktycznie ktoś, kto ukończył grę (raz lub kilka) po książce oczekiwał dosłownie literackiej perełki. Tym bardziej, że w grze kwestie mówione były po prostu genialne, współtworzyły niepowtarzalny klimat gry. Książek w świecie Planescape było bodajże 5. "Torment" w porównaniu z grą - słaba, "Strony bólu" również mało satysfakcjonująca... Dawniej Torment był jak Baldur's Gate, tylko w innym świecie. Kto grał, ten zrozumie. Kto nie grał, powinien zagrać. Wiem, że trochę popełnię bluźnierstwo, ale Torment to tak, jakby grać i czytać jednocześnie ;)

portret użytkownika Lorelay

Ja w grę nie grałam, więc

Ja w grę nie grałam, więc książkę odebrałam jako ciekawą. Nie dobrze napisaną, co to, to nie, ale właśnie ciekawą.

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

portret użytkownika Firewarrior

Ciekawe to w niej było to,

Ciekawe to w niej było to, że się kończyła inaczej! Bo autor pisał ją w momencie, gdy ukończona była gdzieś tak połowa skryptu gry... :)
Pewnie też by mi się podobała, gdybym wcześniej nie przeszła Tormenta :D

portret użytkownika Lorelay

Ja nie grywam w gry, więc

Ja nie grywam w gry, więc nie mam pojęcia jak się ma piernik do wiatraka. Oceniam to co znam, czyli książkę.

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

portret użytkownika Firewarrior

Przypomniałam sobie, że

Przypomniałam sobie, że mam gdzieś zaczęte stare fanfiction, wierne grze... :D Może wrzucę na EF kiedyś :)

portret użytkownika Lorelay

Oooo, to ja chętnie

Oooo, to ja chętnie przeczytam :)

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

portret użytkownika tess

Wrzucaj :D

Wrzucaj, wrzucaj! :D

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi