Strona główna

Mity kosmogeniczne: Majowie

Stało się to wczasach, kiedy wszystko pogrążone było w ciszy i spokoju. Nie było wtedy ludzi, zwierząt, ptaków, ryb, drzew, gór jaskiń, wąwozów, dolin, łąk i lasów. Powierzchnia ziemi jeszcze się nie wyłoniła i rozpościerało się jedynie spokojne morze i wszędzie panował mrok. W wodach znajdowali się jedynie Stwórca i Twórca. Zwali się Tepeu i Gucumatz, byli zaś oni przodkami, wielkimi mędrcami i myślicielami. Bogowie połączyli swoje myśli i słowa i w tej jedności postanowili stworzyć życie. Dzięki swej nieskończonej mądrości postanowili, aby wody rozstąpiły się i mogła wyłonić się ziemia. Następnie swoją cudowną mocą utworzyli góry i doliny, które w szybkim czasie pokryły się lasami. Wtedy też stworzyli wszelkie zwierzęta jak jelenie, ptaki, jaguary, węże i inne. Dla każdego zwierzęcia wyznaczyli odpowiednie miejsce w nowo powstałym świecie. Bogowie pragnęli, aby zwierzęta zamiast posługiwać się jękami i piskami, przemówiły i otaczały ich czcią. Mimo życzeń bogów tak się jednak nie stało. Nie przemówiły ludzkim językiem i bogom trudno było zrozumieć ich skrzekliwe głosy, porykiwania i świergot. Bogowie wielce zasmucili się tą sytuacją. Jak więc będą wypowiadane ich imiona i jak będzie oddawana należna im cześć ? Zdecydowali więc, że zwierzęta będą na ziemi służyły jedynie jako istoty, które się zabija i zjada.
Stwórca i Twórca podjęli kolejną próbę stworzenia istot, które mogłyby im składać ofiary oraz ich wielbić. Z ziemi i gliny ulepili ciało człowieka. Niestety było ono zbyt gąbczaste i rozsypywało w blasku słońca oraz rozpuszczało w wodzie. Głowa nie poruszała się i była zwrócona cały czas w jedną stronę, zatem człowiek nie mógł rozglądać się wokół siebie. Na dodatek wypowiadane przez niego słowa były pozbawione sensu.
Bogowie musieli zatem rozpocząć całą pracę od nowa. Postanowili wtedy stworzyć człowieka z drewna. Wyrzeźbione z drewna postacie wyglądały i mówiły jak ludzie. Nie miały one jednak serc ani umysłu, zapominały o swoich stworzycielach. Nie płynęła w nich krew, a ich twarze przypominały martwe maski. Ponieważ nie spełnili oczekiwań bogów, zostali zniszczeni przez potop. Z nieba spłynęły potoki żywicy, a drewniani ludzie próbowali na wszelkie sposoby szukać schronienia. Wspinali się na korony drzew, uciekali do jaskiń, ale i tak wszyscy ulegli zagładzie. Czarny deszcz padający nieustannie dzień i noc sprawił, że świat znów pogrążył się w ciemnościach.
Bogowie nie poprzestali na niepowodzeniach. Nadal szukali materiału odpowiedniego do uformowania ciała człowieka. Stwórcy pragnęli, aby w końcu pojawili się ludzie, którzy będą ich wielbili i żywili. Zebrali się, więc i szukali rozwiązań. Dyskutowali rozmyślali, ale żaden dobry pomysł nie przychodził im do głowy. Niewiele już brakowało czasu do momentu, gdy nad stwórcami miało się pojawić słońce, księżyc i gwiazdy. Wówczas dotarła do nich wiadomość, że w górze Paxil znajdują się kolby żółtej i białej kukurydzy. Wieści te przekazały cztery zwierzęta: żbik, kojot, papużka oraz kruk, i to one właśnie wskazały bogom drogę do Paxil. I tak bogowie stworzyli ludzi z kukurydzy dając im własną krew. Aby wydobyć kukurydzę bóg deszczu uderzył w skałę piorunem, w wyniku czego niektóre zostały osmalone lub przypalone. Tak powstały różne kolory kukurydzy, a dzięki temu różne kolory ludzkiej skóry: żółta, czerwona, czarna i biała. Po zmieleniu żółtej i białej kukurydzy Xmucane przygotowała napoje, które dawały siłę i tężyznę. Z nich powstały muskuły i wigor człowieka. Piersi czterej stworzeni przez bogów mężczyźni nosili imiona: Balam-Quitzé, Balam_Acab, Mahucutah oraz Iqui-Balam. Tak powstali przodkowie Indian K’iche’. Byli dobrzy i piękni, obdarzeni inteligencją. Byli w stanie poznać cały świat. Obejmowali wzrokiem niebo i ziemię aż po same ich krańce. Dostrzegali również to, co ukryte, ich mądrość oraz zdolności były naprawdę bardzo wielkie. Stwórcom jednak nie spodobało się, że ludzie wiedzą i widzą wszystko. W końcu nie powinni się równać z bogami. Postanowili, zatem przyćmić ich wzrok i ograniczyć wiedzę. Oczy pierwszych ludzi zamgliły się i teraz mogli widzieć tylko to co działo się wokół nich, nie dostrzegali również rzeczy ukrytych. Podczas snu do pierwszych stworzonych mężczyzn dołączyły piękne kobiety noszące imiona: Cahá-Paluna, Chomihá, Tzununihá, Caquixahá. Uradowały się serca mężczyzn, gdy zobaczyli je po przebudzeniu. Oni to zaludnili ziemię, dając początek rasie K’iche’. Pierwsze plemiona udały się do legendarnego miasta Tulán, gdzie otrzymały wizerunki bóstw. Bóg Tohil dał im ogień i nauczył jak składać ofiary by wyżywić swoich stworzycieli. Ludzie odziani w skóry zwierząt, niosąc na swoich barkach posągi bóstw oczekiwali na szczycie góry wzejścia nowego słońca, które da początek nowemu światu. Najpierw wyłoniła się Wenus, oznajmiając nadejście słońca. Ludzie zapalili kadzidła i przygotowali dary ofiarne dla swych stworzycieli. Wkrótce ujrzeli na niebie słońce, księżyc i gwiazdy. Cieszyły się też wtedy wszystkie zwierzęta i patrzyły z radością w stronę wschodzącego słońca. W jego gorących promieniach osuszyła się powierzchnia ziemi.
Tak powstał nasz świat. Niestety i nad nim wisi piętno przepowiedni o jego końcu. Gdy czas się dopełni zostanie on przez bogów zalany wodami, w których zginą wszyscy ludzie. Ma to się zdarzyć po upływie 13 Baktunów, czyli według naszego kalendarza 23 grudnia 2012 roku.

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi