Mity kosmogeniczne: starożytna Syberia
Dla mieszkańców Syberii wszechświat to niezwykle przemyślana machina, dla niektórych jest nawet zupełnie pewne, że jest on żywym organizmem. Jak wierzą Niwchowie, gdy wszechświat bierze wdech na morzu jest przypływ, a gdy robi wydech – następuje odpływ. Porwana przemożną siłą woda ucieka od brzegów i wpada do wielkiej dziury zwanej tolkchylmyr „pępkiem morza”. Przebywający w łodziach ludzie muszą być ostrożni, bo może się zdarzyć, że również oni mogą zostać wciągnięci w czeluść.
Niwchowie nazywają wszechświat nga – zwierz. Część północna to jego głowa a południowa nogi. Pokrywający go las to sierść tego wielkiego stwora, a ludzie to jakby jego wszy. Czasem się rusza i coś w nim huczy co tłumaczone jest zmianą pozycji zwierza. Ludzie śmiecą, wylewają wszelkie brudy, wycinają lasy wiec otrząsa się jak pies.
Oroczowie sądzą, że cała ziemia jest istotą żywą – wielkim łosiem lub klępą. Po jednej stronie grzbietu tego stworzenia mieszkają Rosjanie, po drugiej Oroczowie, a na bezrogim łbie mieszczą się Chiny.
Osobną sprawą jest „uduchowienie” przestrzeni okołoziemskiej. Czukcze widzą w niej wielkiego potężnego ducha, który włada mglą, gromem i wiatrem. Tę przedziwną istotę zwą Nargynen.
U Oroczów najwyższe bóstwo, świat, niebo to jeden termin bua. Mamy tu do czynienia z koncepcją ubóstwianego wszechświata.
Nowszy, bardziej rozpowszechniony pogląd dzieli świat na trzy części: górną, środkową i dolną. Według Jakutów jest to skutek straszliwej wojny jaką w pradawnych czasach stoczyli bogowie.
Ludy, które nie postrzegają wszechświata jako istoty żywej, uważają, że jest ona płaskim krążkiem albo graniastą płytą. Dla ludów z basenu rzek Leny i Jeniseju jest ona lekko przechylona ku północy, bo tam właśnie płyną ich rzeki. Ziemię niczym wielki klosz nakrywa niebo. Niektórzy twierdzą, że właściwie jest to zasłona skrywająca wspaniałości świata górnego.
Ketowie i Nieńcy widzą w niej „skórę nieba”, a Buriaci płachtę namiotu z biegnącym wzdłuż szwem - Drogą Mleczną.
Według opinii Nahajów sklepienie niebios jest zrobione z kamienia – całe szczęście, że dobry stwórca tchnął pod nie powietrze, bo widok wiszących nad głową głazów przyprawiałby ludzi o wieczną trwogę.
















































