Maskarada ( Terry Pratchett)

    Wszyscy jesteśmy upiorami, bo wszyscy nosimy maski, a show must go on

    Jeżeli tylko znajdzie się tu ktoś, o umyśle w podobny sposób spaczonym, jak mój – ta książka jest dla niego. Mówię to z czystym sumieniem jako miłośniczka jednocześnie Świata Dysku i „Upiora w Operze”.

    „Maskarady” Terrego Pratchetta nie można nazwać jednoznacznie ani parodią wyżej wymienionej powieści Gastona Lerouxa (i wszystkich późniejszych wariacji na jej temat), ani też tekstem wyłącznie inspirowanym motywami tamtego. Nie można... a zarazem trzeba tak właśnie ją nazwać, a dokładniej jednym i drugim z tych określeń jednocześnie.

    Dlaczego? A to dlatego, że cała konwencja dramatycznego, gotyckiego, przerażającego i niezdrowo oddziałującego na zdrowe umysły „Upiora...” została tu definitywnie wyśmiana, skarykaturowana i w całej rozciągłości odarta ze swego mroku i gotyku, a jednocześnie powstało coś zupełnie innego i nowego. Przesłanie „Maskarady” nie ma z „pierwowzorem” nic wspólnego, o formie nie wspominając z przyczyn oczywistych.

    „Maskaradę” można też z całą pewnością nazwać świetną groteską (jak zresztą całą serię ze Świata Dysku), która powinna okazać się ciekawa również dla tych czytelników, którzy historii Lerouxa absolutnie nie kojarzą. To następna do kolekcji, książka sir Terence'a spod znaku „przemyślnego absurdu” i naprawdę niezłego humoru.

    Historia, mimo iż humorystyczna, nie samemu jednak śmiechowi służy. Niesie za sobą godne uwagi przesłanie. Główna intryga jest zaś na tyle skomplikowana, by momentami człowiek nie nadążał za tokiem myślenia autora – co najciekawsze jest to jej zdecydowany atut. Rozwiązania zaskakują, każdy najmniejszy szczegół okazuje się w efekcie bardzo znaczący, a zakończenie powala faktem, że jest do tego stopnia oczywiste i proste, iż czytelnik nigdy by na nie nie wpadł.

    Dorzućmy do tego jeszcze wartką akcję, lekki, płynny i przystępny styl oraz język, ciekawie zarysowane, nietuzinkowe postacie oraz szczyptę tajemnicy, a otrzymamy książkę godną przeczytania i polecenia.

    A przedstawienie? Przedstawienie musi trwać!

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany

    Komentarze

    Obrazek użytkownika Lorelay
    Lorelay on wt., 02/11/2014 - 13:55

    No i się wreszcie popełniło. Jak obiecałam, tak uczyniłam :P