Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Artykuły

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Warim
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 1 gość.

Strona główna

Gra Endera (Orson Scott Card)

Do książek z gatunku science-fiction podchodziłam z wielką rezerwą. Z początku traktowałam je jako nie warte przeczytania, potem (dzięki Diunie) przekonałam się, że trafiają się wśród nich perełki. Ostatnio dorwałam w swoje ręce kolejną...

"Gra Endera" zdobyła nagrody Hugo i Nebula. Jak najbardziej zasłużenie. Jest nie tylko ciekawa, ale i porusza głębsze problemy, głównie odpowiedzialności za własne czyny, manipulacji ludźmi, tego, czy cel naprawdę uświęca środki.

Teraz nieco o fabule. Na przeludnionej Ziemi zezwala się na posiadanie maksymalnie dwójki potomstwa, jednak w specjalnych wypadkach można zdecydować się na trzecie dziecko. Kimś takim jest Andrew, zwany Enderem. Jego starszy brat i siostra są geniuszami i rząd liczy na to, że Ender również ma niezwykłe zdolności. Jego wszystkie myśli i czyny śledzi wszczepiony pod skórę czujnik. Jeśli sześcioletni Ender okaże się wystarczająco zdolny, czeka go dość przykra przyszłość - nienawiść ze strony ambitnego brata, który nie okazał się dość zdolny, rozdzielenie go z kochającą siostrą i ciężka praca w Szkole Bojowej.

Po co Międzynarodowa Flota szuka zdolnych dzieci? Otóż zbliża się Trzecia Inwazja owadopodobnych stworów, zwanych Robalami. Osiemdziesiąt lat temu udało ich się powstrzymać jedynie dzięki Mazerowi Rackhamowi, najlepszemu strategowi, jaki kiedykolwiek istniał. Potrzebny jest więc jego następca.

W Szkole Bojowej jest naprawdę ciężko - nauczyciele manipuluję Enderem, odsuwają go od innych, chcą, by zdał sobie sprawdę z tego, że jest całkiem sam i nie może na nikogo liczyć. Chcą uczynić z niego mordercę. Jednak Ender nie ma zamiaru się nim stać.

Oprócz tego pojawia się drugi wątek. Rodzeństwo Endera, pod pseudonimami Locke i Demostenes, szykują się do wejścia w światową politykę. Nikt nie domyśla się, że są to zaledwie dzieci. Czy rzeczywiście chcą ocalić świat przed konfliktem, czy po prostu chcą się napawać wywieranym przez nich wpływem? Co potrafi dwójka mistrzów manipulacji?

Zwroty akcji są niesamowite, a pod koniec dzieje się tyle, że czytałam to nieomal z otwartymi ustami. Szok. Książka jest przemyślana w każdym szczególe, wszystko układa się w logiczną całość, każdy wątek coś znaczył, o czym przekonujemy się właśnie pod koniec.

Gorąco polecam i jednocześnie przestrzegam - nie sposób się od tej książki oderwać.

Odpowiedzi

portret użytkownika tess

Brzmi rzeczywiście

Brzmi rzeczywiście wciągająco, mimo że mnie ciężko przekonać do sci-fi :)

--
bezczelna i ruda

portret użytkownika Lorelay

Ooo, Fire, uprzedziłaś

Ooo, Fire, uprzedziłaś mnie :) Na dniach też planowałam napisać o tej książce w "Lorcia poleca". A z opinią zgadzam się w stu procentach.

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

portret użytkownika Firewarrior

Ooo, to napisz też! :D

Ooo, to napisz też! :D

portret użytkownika Lorelay

Mam taki zamiar :) "Nie dano

Mam taki zamiar :)

"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi