Pamiętniki wampirów 1. Przebudzenie (Lisa Jane Smith)

    "Przebudzenie" to pierwsza część wampirzej serii autorstwa Lisy Jane Smith. Powstała ona w latach dziewięćdziesiątych, zyskała grono fanów w USA, a obecnie, po siedemnastoletniej przerwie, została wydana ponownie, na fali popularności książek o wampirach wywołanej sukcesem komercyjnym "Zmierzchu".

    Na samym początku zapoznajemy się z główną bohaterką, Eleną. Wraca właśnie z wakacji w Europie, przed nią rozpoczęcie roku. Już od początku ma złe przeczucie, że wydarzy się coś złego, coś mrocznego, coś dziwnego, niepokojącego, jednak próbuje stłamsić w sobie to uczucie i zachowywać się normalnie. Cóż więcej można powiedzieć o Elenie? Jest to ucieleśnienie Mary Sue* - najpopularniejsza dziewczyna w szkole, najpiękniejsza, ma zawsze wierne przyjaciółki, może zdobyć każdego mężczyznę, na którego ma ochotę. Jedyne, czego jej brakuje, to rodziców - zmarli, gdy była dzieckiem.

    Zaraz po rozpoczęciu, w szkole pojawia się nowy uczeń... Tajemniczy Stefano, odziany w modne, włoskie ubrania, jeżdżący lśniącym Porsche od razu wzbudza fascynację, głównie w damskiej części populacji szkoły. Jest niezwykle tajemniczy, w dodatku cały czas nosi czarne okulary. Widząc go, Elena rzuca swojego dotychczasowego chłopaka i postanawia go zdobyć. Jednak natrafia na pierwszego mężczyznę, który potrafi się jej oprzeć. Dodatkowo, kręci się wokół niego jej największa rywalka.

    W tym samym czasie w miasteczku Fell's Church zaczynają dziać się złowirogie rzeczy - napady, morderstwa. Ofiary są znajdowane z rozszarpaną szyją, bez krwi. Nietrudno domyślić się, kto jest sprawcą... Jednak tu jest psikus! Autorka dość sprawnie rozwija akcję i potrafi zaskoczyć czytelników, podsuwać fałszywe tropy, robić fabularne niespodzianki.

    Jest coś podobnego w fabule "Zmierzchu" i "Pamiętników" - bohaterki spotykają wampirzych chłopców i z początku nie mają pojęcia, czemu tamci ich unikają, trzymają dystans. Należy jednak przyznać, że Elena nie jest Bellą - zagubioną, ciamajdowatą dziewczyną. Niesamowita pewność siebie i Marysue'owatość Eleny nie pozwalają zbytnio sympatyzować z postacią - miejscami ma się jej dość. Nieco kojarzy się ze Scarlett O'Harą z "Przeminęło z wiatrem", jednak brakuje jej głębi.

    Po wielu wydarzeniach dochodzi trzeci bohater - brat Stefana, Damon, "czarna owieczka", lub też "zła połowa", zabójczo przystojne przeciwieństwo brata. On również zakochuje się w Elenie (a jak!), zyskując dodatkowy powód, by nienawidzić Stefana. Jest to chyba najbardziej intrygująca postać w całej powieści. Tak więc mamy miłosny trójkącik...

    Książka podobała mi się bardziej niż "Zmierzch" - była bardziej realistyczna, jeśli chodzi o zachowanie młodzieży. Przecież w "Zmierzchu" cała szkoła była absolutnie abstynencka i nienaturalna. W "Pamiętnikach" są złośliwi, zawistni ludzie, okrucieństwo, alkohol, przemoc, zastraszanie, walka o pozycję, wszystko, z czym naprawdę można się spotkać w szkole. Szkoda tylko, że główna bohaterka jest tak odpychająca...

    Zapomniałabym jeszcze o jednej głównej przewadze tej książki nad "Zmierzchem" - tutaj wampiry nie iskrzą w promieniach słońca! Są normalne! Najbardziej wampirze, jakie można sobie było wyobrazić. Żadnego zgrzytu nie było, żadnego wymyślania na siłę dziwnych cech - wygodny, znajomy standard, który się świetnie sprawdził.

    Komu mogę polecić lekturę? Oczywiście fanom wampirów (ach, ten Damon!), romansów, lekkiej grozy rodem z amerykańskich horrorów o nastolatkach. Nie jest to lektura ambitna, ale jako lekkie czytadło sprawdza się całkiem nieźle. Odradzam zaś ją wszystkim, którzy szukają czegoś ambitniejszego o wampirzej tematyce - znacznie lepiej poczytać coś Anne Rice.

    _________________________________________________________
    * Mary Sue - pejoratywne określenie postaci literackiej która posiada wyłącznie zalety i odnosi wyłącznie sukcesy. Może być bohaterem wymyślonym przez autora bądź zaczerpniętym z powstałego już dzieła literackiego. W większości przypadków jest alter ego autora, postacią piękną, zajmującą centrum uwagi i czasem obdarzoną nieprzeciętnymi mocami. [Źródło: Wikipedia]

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany
    Lorelay
    Chyba jednak nie dla mnie ta

    Chyba jednak nie dla mnie ta książka. Nie lubię romansów, nie lubię nastolatków, nie lubię amerykańskiej popkultury i nie lubię Mary Sue. Tylko wampiry lubię :P Ale też nie nastoletnie.
    Generalnie chyba jestem dzisiaj w ogóle "na nie" nastawiona. Za to recenzja jest ok - domyślam się, że lekka i prosta jak sama książka a to pozwala wczuć się w klimat :P - w dodatku nie dopatrzyłam się ani jednego błędu (inna sprawa, że wcale jakoś wybitnie nie szukałam).

    czarodziejka
    czytałam chociaż serial jest

    czytałam chociaż serial jest lepszy to jak na razie z przerwami, ale nadal ciągnę serię :)

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus