Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Artykuły

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
50%
Dobra.
29%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
5%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 42

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Warim
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 3 gości.

Strona główna

Rhezus. Tułaczka śladami konania (Róża Jakobsze)

Rhezus nie jest typowym bohaterem. Nie rzuca się na pomoc pokrzywdzonym (chociaż bywają wyjątki), wręcz przeciwnie – jest w stanie zabić niewinnego, przypadkowego przechodnia, żeby osiągnąć swój cel. A tym celem nie jest wcale ocalenie świata, jak to w wielu książkach fantasy bywa. Naszemu bohaterowi chodzi o to, by umrzeć. Ostatecznie i nieodwracalnie, bowiem ginął już wiele razy, lecz powracał do życia wskutek klątwy rzuconej na niego przez bogów. Próbował już niemalże każdego sposobu pozbawienia się życia, jak można się domyślić – bezskutecznie. Mimo to za każdym razem, gdy usłyszy pogłoskę o zarazie, nowej truciźnie, broni czy wyjątkowo niebezpiecznym potworze, pragnie przekonać się, czy tym razem mu się uda.

Już od pierwszego rozdziału dzieje się wiele – Rhezus wraz ze swą złośliwą, potrafiącą mówić klaczą o imieniu Agresja udaje się do odseparowanej wioski, do której zsyła się zarażonych śmiertelną chorobą, z nadzieją, że uda mu się tym razem umrzeć. Dalej jest jeszcze ciekawiej, pojawiają się nowi bohaterowie - Erich, przyjaciel Rhezusa oraz czarny charakter - Pytia, naćpana wyrocznia. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, jednak dla podsycenia apetytu dodam, że do postaci nie należy się zbytnio przywiązywać - jedna z nich zginie.

Róża potrafi stopniować napięcie, a zakończenia rozdziałów potrafią zaskoczyć – nie są banalne, przewidywalne. Wspomnę jeszcze o konstrukcji książki – na początku każdy z rozdziałów można traktować jako osobne opowiadanie, w dalszej części przejścia między rozdziałami stają się bardziej płynne, a książka ze zbioru opowiadań przekształca się w bardziej jednolitą całość.

Najciekawszą postacią jest wspomniana wcześniej Agresja. Jako jedyna potrafi w miarę trzeźwo ocenić rzeczywistość, nie szczędzi Rhezusowi uszczypliwych komentarzy. Mimo że nie jest do końca pozytywną postacią (jej upodobanie do odgryzania ludziom głów można uznać za nieco kontrowersyjne), nie da się jej nie polubić.

Jeśli chodzi o język, to książka niestety nie zachwyca. Obok egzaltowanych opisów znajdujemy zdania w rodzaju „mam ci powiedzieć, mała, że już mi nie staje?”. Dialogów również nie można nazwać genialnymi – po stylu wypowiedzi nie da się rozpoznać, która z postaci się wypowiada, w dodatku rozmowy często mają konstrukcję rodem z komputerowych RPG-ów. Ale nie samymi dialogami powieść żyje. Opisy miejsc zwiedzanych przez Rhezusa całkiem dobrze oddają klimat, walki są dynamiczne, krew się leje strumieniami, co może podobać się amatorom mocniejszej prozy w rodzaju książek Piekary.

Wspomnę jeszcze o okładce – zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Mocne, wyraziste pociągnięcia pędzla wyglądają niczym blizny na ciele Rhezusa. Grzegorz Krysiński spisał się naprawdę dobrze. Szkoda, że w tekście nie znajdziemy żadnych ilustracji.

Na koniec napiszę, że nie jest to lektura ambitna, skłaniająca do refleksji, lecz trzymające w napięciu czytadło, w sam raz na nudny wykład, jazdę pociągiem czy odskocznię od cięższych w odbiorze książek. Fani mocnych wrażeń i wartkiej akcji będą zadowoleni.

Gosia "Firewarrior" Stopińska

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów.

Tytuł: Rhezus, t.1, ks.1
Cykl: Legenda Cierniowych Tatuaży
Autor: Róża Jakobsze
Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: 23.04.2010 r.
ISBN-13: 978-83-7574-135-3
Wymiary: 125 x 195
Liczba stron: 344
Oprawa: miękka
Seria: Asy polskiej fantastyki
Cena: 29,99 zł

Odpowiedzi

portret użytkownika Nubia

Fabuła brzmi zachęcająco. Ale

Fabuła brzmi zachęcająco. Ale skoro z recenzji wynika, że to jedyna mocna część tej pozycji, to chyba sobie daruję.

portret użytkownika Firewarrior

Powiem tak - to zależy, czego

Powiem tak - to zależy, czego oczekujesz od książki. Jeśli się nastawisz na czystą rozrywkę, to raczej będziesz zadowolona.

portret użytkownika tess

Ja z recenzji zrozumiałam, że

Ja z recenzji zrozumiałam, że bohaterowie, opisy i walki też do najgorszych nie zależą ;p
Nawet kusi mnie ta historia.

portret użytkownika Lorelay

Ja mam mieszane odczucia.

Ja mam mieszane odczucia. Książkę pewnie przeczytam. Właśnie z tego względu - żeby móc sama ocenić. Czytadło jest fajne na przepracowanie i samotne wieczory, kiedy człowiekowi nie chce się robić nic konstruktywnego. Lektura rozrywkowa nie musi być moim zdaniem wybitnie ambitna i skłaniająca do refleksji, ma się ją dobrze czytać. Po recenzji odnoszę wrażenie, że tę czyta się nieźle. Jedyne co mnie zniechęca to wzmianka o kiepskim języku.

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi