"Genisys" nie będzie już częścią kanonu Terminatora?

    Nowa trylogia o Terminatorach jest już pewna. Po tym, jak "Terminator: Genisys" okazał się filmem mocno przeciętnym, świat obiegła informacja, że to już definitywny koniec maglowania marki. Dość szybko jednak pojawiła się wiadomość, że sam Cameron chce dać swojemu dziecku drugie życie. Obecnie poznaliśmy kilka nowych szczegółów związanych z projektem.

    Informacjami postanowił podzielić się z fanami Arnold Schwarzenegger. Aktor przyznał, że nowa trylogia zupełnie pominie wydarzenia, jakie mieliśmy okazję śledzić w niedawnym "Genisys". Mało tego, przy tworzeniu widowisk brane będą pod uwagę jedynie dwa pierwsze filmy, czyli produkcje, przy których Cameron oficjalnie pracował.

    Potwierdziły się także informacje związane z obsadą. Do tej pory jedynym, pewnym kandydatem do powrotu był sam Schwarzenegger. Obecnie wiemy, że do roli Sary Connor powróci znana z dwóch pierwszych filmów Linda Hamilton.

    Jak do tej pory ukazało się w sumie pięć filmów z cyklu. Dwa pierwsze realizowane były przez Camerona. Są to: "Terminator" z 1984 roku i "Terminator: Dzień sądu" z 1991 roku. W 2003 roku do kin weszła część trzecia "Bunt maszyn", jednak nie okazała się przebojem. Następnie w 2009 doczekaliśmy się pewnego powiewu świeżości. "Terminator: Ocalenie" był jedyną produkcją, której cała akcja rozgrywała się w zniszczonej przez Skynet przyszłości. Film niestety także nie odniósł spektakularnego sukcesu. Ostatnią odsłoną był "Terminator: Genisys" z 2015 roku.

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus