Harry Potter kończy 20 lat!

    Czy wiecie, że dokładnie dwadzieścia lat temu na półki księgarń trafił pierwszy tom przygód Harry’ego Pottera? Młody czarodziej obchodzi dzisiaj swoje święto i z całą pewnością warto odnotować tę datę w kalendarzu. To właśnie od „Kamienia Filozoficznego” rozpoczął się światowy trend, który sprawił, że dzieci (i nie tylko) zaczęły same sięgać po książki. Mało jednak brakowało, a nigdy nie poznalibyśmy chłopca z blizną.

    Z perspektywy czasu aż trudno uwierzyć, że J.K Rowling miała problem z wydaniem swojej powieści. Początki były bardzo trudne, autorka praktycznie odbijała się od drzwi jednego wydawnictwa do drugiego, aż w końcu wynajęła agenta - Christophera Little'a (wybrała go, bo spodobało jej się nazwisko "Mały Krzyś") i tak trafiła do Bloomsbury Publishing. To właśnie za sprawą tej oficyny Harry Potter ukazał się na rynku i bardzo szybko rozpoczął swoją walkę o pozycję jednej z najbardziej kultowych książek młodzieżowych.

    Rowling chyba nie do końca wierzyła w tak ogromny sukces, jednak już od samego początku zakładała, że napisze siedem części. Każda z nich miała rozgrywać się w trakcie postępujących po sobie lat w szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart i doprowadzić do ostatecznej konfrontacji z Lordem Voldemortem. Jak wiadomo, jej zamysł sprawdził się. Nie znaczy to jednak, że plany związane z przyszłością nastoletniego czarodzieja nie ulegały po drodze zmianie. Wręcz przeciwnie, pisarka wielokrotnie przyznawała, że losy pewnych postaci były rozpisane inaczej, jednak z jednej strony bardzo liczyła się z opinią fanów, z drugiej natomiast sama po drodze wprowadzała poprawki, które wydawały jej się niezbędne dla dalszego przebiegu historii.

    Sukces Harry’ego Pottera to nie tylko książki. Nie trudno się domyślić, że szał na punkcie młodego czarodzieja musiał przenieść się także na inne media. W 2001 roku ukazała się w kinach ekranizacja pierwszego tomu, a już rok później debiutowała część druga, czyli „Komnata Tajemnic”. Filmy pociągnęły za sobą także gry, które być może nie zachwycały, jednak sprzedawały się na tyle dobrze, że towarzyszyły każdej, kolejnej premierze kinowej.

    Potteromania przeniosła się także na pole twórczości fanowskiej, która szczególnie obficie dała o sobie znać krótko po premierze „Zakonu Feniksa”. Fani, którzy nie mogli się doczekać kolejnego tomu sami układali dalsze losy bohaterów i trzeba przyznać, że dało się wychwycić w sieci prawdziwe perełki, które nie ustępowały aż tak mocno oryginalnej serii.


    [Newt Scamander, bohater filmu "Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć]

    Czy po dwudziestu latach dalej możemy mówić o zainteresowaniu czarodziejskim światem stworzonym przez Rowling? Z całą pewnością tak, wystarczy choćby wspomnieć o tworzonej właśnie nowej serii kinowej, której pierwsza część zatytułowana „Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć” miała swoją premierę w zeszłym roku. W ramach cyklu pojawią się jeszcze cztery filmy, które wspólnie ukażą nam losy czarodziejów na długo przed tym, jak Lord Voldemort zyskał swoją mroczną sławę.

    Scenariusz do filmu został wydany w postaci książki, podobnie jak sztuka "Harry Potter i Przeklęte Dziecko". J.K. Rowling napisała też książki "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć", "Quidditch przez wieki" oraz "Baśnie barda Beadle'a", stylizowane na książki, które czytali bohaterowie serii.

    Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak życzyć Harry’emu Potterowi dalszych sukcesów, a J.K. Rowling nowych pomysłów, które pozwolą nam nie tylko filmowo, ale przede wszystkim literacko powrócić do tego wspaniałego świata.

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus