Henry Cavill pojawi się jeszcze jako Superman? Jason Momoa twierdzi, że tak!

Informacja o zaangażowaniu Henry'ego Cavilla do zagrania Geralta z Rivii sprawiła, że po sieci zaczęły rozchodzić się informacje o jego rezygnacji z dalszych występów w roli Supermana. Jason Momoa jest jednak zdania, że aktor nie odpuścił.

Zamieszanie wokół sytuacji związanej z przyszłością DC Extended Universe sprawia, że na chwilę obecną nie możemy być niczego pewni. Nawet tego, który aktor dalej pozostanie w komiksowym świecie, a który go opuści. Finansowa i artystyczna porażka "Ligi Sprawiedliwości" doprowadziła do wielu zawirowań i przeorganizowania planów na przyszłość, czego efektem z kolei stało się anulowanie bądź zawieszenie niektórych produkcji. Także sytuacja Henry'ego Cavilla wydawała się przesądzona. Aktor co prawda zdobył wielkie uznanie za swój ostatni występ w roli Supermana (paradoksalnie najsłabszy film DC okazał się najlepszym występem dla tej postaci), jednak ogólny odbiór produkcji superbohaterskich od Warner Bros. i angaż Cavilla do roli Wiedźmina sprawiły, że raczej nikt nie wierzył w jego powrót. Tymczasem Jason Momoa jest zupełnie innego zdania.

Aktor promuje obecnie swoje najnowsze widowisko, czyli "Aquamana". Podczas jednego z wywiadów został zapytany o kwestie związane z przyszłością DCEU,a także występy poszczególnych aktorów. Bardzo szybko przyznał, że Henry Cavill z całą pewnością nie żegna się z rolą Człowieka ze Stali, gdyż kocha wcielać się w tego bohatera.


Słowa te są bardzo optymistyczne zwłaszcza w sytuacji, gdy wytwórnia Warner Bros. milczy jak zaklęta w kwestii dalszych losów swojego uniwersum. Obecna polityka zakłada raczej skupianie się na mniej popularnych bohaterach, a widząc, jaki sukces na świecie osiąga właśnie "Aquaman" czy reakcje wywołane trailerem Shazama, możemy sądzić, że decyzja ta jest jak najbardziej uzasadniona.